
Krośnieński Rynek w przeszłości był bardziej zielony, z drzewami, krzewami, kwiatami, alejkami i ławkami, które zapewniały intymność. Po jego rewitalizacji na przełomie lat 90. i 2000. większość zieleni została zlikwidowana, a płytę wyłożono kostką brukową, pozostawiając jedynie parę drzew. Od kilku lat mieszkańcy Krosna coraz częściej postulują o więcej zieleni na Rynku, aby stworzyć cień i ożywić to miejsce.
O pierwszych koncepcjach magistratu na zazielenienie dawnego centrum miasta informowaliśmy już w 2020 roku – tutaj. Dopiero 2024 rok przyniósł konkrety (tutaj), ale plany okazały się zbyt ambitne, a dokładniej zbyt kosztowne i czasochłonne. Spory teren wykopów niósł ze sobą konieczność szczegółowych badań archeologicznych (takich jak te w latach 90., tylko na innych obszarach), co znacznie wydłużyłoby prace i wpłynęło na koszty, które oszacowano na 6 mln zł. Dlatego rok temu ogłoszono nową wersję projektu, której założenia pozostają aktualne do dzisiaj.
Z rosnących obecnie drzew wycięta zostanie jedynie jabłoń znajdująca się najbliżej fontanny. Powodem jest zły stan zdrowotny drzewa. Murek z piaskowca, który go otacza zostanie zdemontowany i ograniczony do sąsiedniego świerka.
Podczas inwentaryzacji dendrologa podobną opinię i zalecenia wycięcia otrzymały również wszystkie trzy świerki. Pozostaną one jednak nienaruszone, tak samo, jak robinie akacjowe po drugiej stronie Rynku. Ich stan jest lepszy, ale wymaga poprawy warunków siedliskowych.
Nasadzonych zostanie 12 nowych drzew, będą to klony polne, które dobrze znoszą miejskie warunki. Każde z nich będzie miało min. 4 metry wysokości. Drzewa zostaną otoczone kratownicami, przy każdym będzie ławka.
Grunt pod nowymi drzewami zostanie wymieniony na specjalne podłoże antykompresyjne, które zapewnia korzeniom swobodny dostęp do wody i powietrza. Wszystkie drzewa (stare i nowe) zostaną objęte systemem nawadniania dokorzeniowego, który zostanie podzielony na 4 sekcje. Za pomocą aplikacji będzie on umożliwiał zdalny monitoring i indywidualne sterowanie nawadnianiem dla każdej sekcji.
W projekcie przewidziano wykorzystanie istniejących ławek, koszy na śmieci oraz leżaków miejskich, które zostaną zdemontowane z dotychczasowych miejsc, a następnie ponownie rozmieszczone w zmienionym układzie. Całkiem nowe mają być stojaki rowerowe (10 szt.).
Miasto wyłoniło już wykonawcę, chociaż złożone oferty nieco przewyższały zakładaną kwotę 1,9 mln zł. Wybrano rzeszowską firmę PDD Energy Sp. z o.o., która wykona prace za niecałe 2,2 mln zł. Środki na ten cel mają pochodzić z nieoprocentowanej pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego na zieloną transformację miast, finansowanej z Krajowego Planu Odbudowy.
- Szczegółowy harmonogram prac zostanie opracowany przez wykonawcę po podpisaniu umowy – informuje Joanna Sowa, rzecznik Urzędu Miasta, ale znane są już wstępne założenia.
Władze miasta chciały uniknąć przeprowadzania badań archeologicznych. Niestety po uzgodnieniach z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków ustalono, że będą one konieczne w miejscu dwóch nowych drzew rejonie kamienic Rynek 9 i 10. Przy pozostałych wykopach wystarczy nadzór archeologiczny, czyli obserwacja.
Badania archeologiczne mogą zacząć się jako pierwsze, jeszcze latem i nieco utrudniać komunikację w tej części. Miasto zapewniło restauratorów, że teren robót zostanie wydzielony w sposób nie uciążliwy dla otoczenia i klientów restauracji. - Szczegółowy zakres prac rozbiórkowych będzie wynikał z projektu badań oraz wyników odkrywek archeologicznych – dodaje magistrat.
Od tego, co odsłonią badania, ale także wykopy, które będą pod nadzorem, zależy, czy inwestycję uda się ukończyć w terminie, czyli do końca roku.
Pozostałe wykopy, pod kolejne 10 drzew planowane są dopiero od września. Restauratorom zależało, aby prace w ich rejonie rozpoczęły się jak najpóźniej ze względu na odbywające się wtedy Balonowe Mistrzostwa Świata, dlatego wykopy zaczną się najpierw od strony ul. Portiusa, a następnie w kolejnych miejscach.
Biorąc pod uwagę, że drzewa można sadzić najpóźniej w listopadzie, wykonawca ma zaledwie 3 miesiące na najbardziej zaawansowane prace.
Harmonogram zakłada więc, że wykopy nie wpłyną na organizację letnich imprez na Rynku, takich jak Święto Miasta (19-21.06), Karpackie Klimaty (20-23.08), Krośnieńskie Potańcówki czy zbliżające się Juwenalia (29-30.05).
- Planowane jest etapowe zajmowanie płyty Rynku w obszarze istniejącego oświetlenia (słupów oświetleniowych) w kierunku środka rynku w pasie ok. 10 m, sukcesywnie, w miarę realizacji robót ziemnych i montażowych. W trakcie realizacji robót ruch przez środek Rynku, na przedłużeniu ul. Sienkiewicza i Piłsudskiego, będzie czasowo ograniczony na potrzeby wykonania przekopów pod instalacje. Nie planuje się natomiast zamknięcia wjazdu od ul. Słowackiego i ul. Portiusa – mówi o utrudnieniach rzecznik.
Demontaż ławek, leżaków, koszy oraz innych elementów małej architektury ma się rozpocząć w październiku.
Magistrat podkreśla, że zakres prac został szczegółowo omówiony i wyjaśniony z restauratorami na spotkaniu w Urzędzie Miasta.
Utrudnienia i wykopy będą wynikać nie tylko z inwestycji zazieleniania Rynku, ale także z montażu instalacji świetlnych (iluminacji). O pomyśle oraz pierwszych jego testach, pisaliśmy w 2020 roku - tutaj.
Montaż nowego oświetlenia na Rynku rozpocznie się od października. - Będzie się to wiązało z koniecznością prowadzenia prac ziemnych pod sieć kablową, wykonywaną odcinkowo, tak aby ograniczyć utrudnienia dla mieszkańców i turystów – zaznacza magistrat.
Podświetlony zostanie rektorat PANS (Rynek 1) oraz kamienice po przeciwległej stronie płyty. Iluminacje pojawią się jeszcze w kilkunastu innych lokalizacjach – tam montaż będzie się odbywał stopniowo od maja do grudnia tego roku:
Montażem oświetlenia zajmie się firma Europel Energo Sp. z o.o. z Korczyny. Koszt wynoszący prawie 3,2 mln zł zostanie pokryty z Funduszy Europejskich dla Miejskich Obszarów Funkcjonalnych.
Co to da, jak na rynku nic nie ma. Pełni pustych i zaniedbanych lokali przy których jak się przechodzi strach (ulica Słowackiego). Wpuścić na rynek targowicę niech ludzie handlują na podcieniach i będzie ruch. Wynająć im lokale i ryneczek jak z bajki inaczej nie będzie. Co jak co, ale bez ruchu ludzi tam zawsze będą pustki. Niestety galerie handlowe wciągnęły cały krośnieński handel. Ma ktoś podobne opinie. Bo rządzący i zarządzający tym rynkiem chyba tego nie widzą . W jednym miejscu drzewa się wycina (liceum Kopernika) a w drugi sadzi, po co? Głupiego robota? Może zatrudnić to organizacji tego miejsce bardziej odpowiednie osoby - może jakiego menedżera z zewnątrz, z innego miasta jakie tam są rozwiązania na tego typu miejsca. Pozdrawiam.
Jak każdy rynek, powinien być przestrzenny bez żadnych drzew. Jeśli mówimy na krośnieński rynek "Mały Kraków" to wzorujmy się na takim wyglądzie rynku. Jak ktoś chce trochę cienia to niech tyłek wsadzi na podcienia, jest chłodno i przyjemnie. na płycie rynku powinny odbywać się imprezy, koncerty czy jakieś przedstawienia. A drzewa będą przysłaniać np: scenę czy może jakieś telebimy. Chcecie zieleni, park Jordanowski, czy na zawodziu daje dużo cienia a przytym można się pobawić z kleszczami.
Rynek to nie park i nie miejsce na las. Ma mieć charakter Rynku a nie pastwiska, zwłaszcza taki ładny jak krośnieński. Drzewa raz są, raz ich nie ma na Rynku, w zależności od mody i wizji. W latach 90-tych wcale nie było ładniej. Świerki nie nadają się do takich zasadzeń. Już taka szumiąca lipa to by było coś. Oświetlenie - nie każdemu się podoba, najgłośniej krzyczą Ci, którym się nie widzi. To jest tylko testowe. Wymienić kolor diod to nie problem. W każdym momencie. Po co te nerwy?
Zazielenienie Rynku to dobry pomysł, niech jednak Nikt się nie łudzi, że ten zabieg obniży temperaturę na Krośnieńskiej Starówce w czasie gorącego lata.
Moim zdaniem Krośnieńska Starówka jest już tak rozświetlona, że nawet klimatyczne to już nie jest- trzeba mieć umiar przy takich przedsięwzięciach.
Oświetlenie muzeum bardzo fajnie wyglada, przyciąga uwage.
Zawsze znajdzie się ktoś komu nic nie pasuje.
Zgadzam się ze zdaniem msliz, koszmarne kolory-burdelowe, coś jest nie tak z tymi specjalistami w urzędzie, a tylu jest w mieście zdolnych ludzi, którzy mają doskonałe wyczucie piękna, ale władza jest nieomylna, a miasto na tym traci. Kto zaakceptował takie wściekłe czerwone kolory? Masakra!!!
A czy ktoś zwrócił uwagę, że po remoncie fasady budynku muzeum widoczne są niestety spore pęknięcia? Nie wygląda to dobrze...
Tylko czy naprawdę potrzebujemy iluminacji świetlnych ?
Ta testowa na muzeum wygląda koszmarnie.
Super, na pewno będzie o wiele lepiej jak jest, mamy piękny rynek, warto w niego inwestować, koszt rewitalizacji rynku i podświetlenia pięknych obiektów jest porównywalny z kosztem 4 jupiterów przy stadionie zafundowanych klubowi żużlowemu z pieniędzy mieszkańców przez władze miasta Krosna ☺️
Cieszy mnie to zazielenianie Rynku, bo podczas upałów nie bardzo da się tam przesiadywać długo. Pewnie dlatego dużo ludzi przenosi się z Rynku do Vivo pod dach, by być w społecznościach. A Rynek na tym traci.