Kara za dzień wagarowicza. Dyrektor "Kopernika" odwołał turniej organizowany przez uczniów

Dyrektor I LO w Krośnie odwołał turniej piłkarski, bo zbyt wiele osób nie przyszło do szkoły w dzień wagarowicza (21.03). Zastosował w ten sposób odpowiedzialność zbiorową. W konsekwencji członkowie samorządu złożyli dymisję, a w szkole panuje napięta atmosfera. To nie pierwsza kontrowersja związana z "Kopernikiem".
Krośnieńskie "liceum z tradycjami" szykuje się do obchodów 125-lecia szkoły, ale zdaje się nie nadążać za duchem czasów
Adrian Krzanowski

Piątek 21 marca, pierwszy dzień wiosny, powszechnie znany jako "dzień wagarowicza". Samorząd Uczniowski "Kopernika" odlicza dni do poniedziałku 24 marca. Wtedy ma się odbyć turniej piłkarski, który organizowali od dwóch miesięcy. Rano upewniają się u wicedyrektorki, czy ostatnie formalności zostały dopięte i turniej się odbędzie. Wszystko jest w porządku.

Chwilę później, podczas lekcji dyrektor Ryszard Józefczyk przemawia przez radiowęzeł. W swoim komunikacie odwołuje turniej, tłumacząc, że skoro w piątek nie ma tylu uczniów, to w poniedziałek wszyscy "stawiają się do pracy". Uważał, że stracony dzień trzeba nadrobić. Jednocześnie podziękował wszystkim zaangażowanym nauczycielom (wuefistom, opiekunowi samorządu i pani wicedyrektor). Nie skierował jednak żadnych słów do głównego organizatora, czyli członków samorządu.

Decyzja dyrektora podjęta bez konsultacji z głównymi organizatorami sprawiła, że rozgoryczeni członkowie Samorządu Uczniowskiego podjęli decyzję o rezygnacji ze stanowiska.

- Samorząd Uczniowski przez długi czas dopracowywał organizację wydarzenia, a decyzja dyrekcji sprawiła, że ich wysiłek został całkowicie zmarnowany – napisano w anonimowym mailu do redakcji i dodano: - Niestety, konsekwencje tej decyzji ponieśli wszyscy uczestnicy turnieju, nawet ci, którzy byli obecni tego dnia.

O swojej decyzji poinformowali w spokojny, kulturalny sposób najpierw osobiście dyrektora, który przyjął dymisję, a następnie uczniów poprzez post na facebookowej grupie szkoły:

Informacja byłej przewodniczącej samorządu do uczniów
zrzut ekranu

W swoim komentarzu wicedyrektorka Ewa Jaklewicz uznała tę wypowiedź za "ciętą", a w późniejszej wiadomości do uczniów zarzuciła samorządowi emocjonalne działanie i brak zrozumienia dla decyzji dyrektora, bo przecież "nic wielkiego się nie stało". Jednocześnie prosiła także, aby uczniowie nie rezygnowali z udziału w wydarzeniach promujących szkołę.

Władze "Kopernika" nie podały redakcji informacji, ilu uczniów było nieobecnych. W komunikacie dyrektor mówił, że może 1/3 uczniów się stawiła.

Trudno jednak ocenić, które nieobecności są zwykłymi wagarami, a które wynikają np. z choroby, wyjazdów czy spraw rodzinnych. Są także uczniowie, którzy przygotowują się do olimpiady (konkursu wiedzy), wówczas ich nieobecności są usprawiedliwiane.

O odpowiedzialności zbiorowej:
  • Stowarzyszenie na rzecz Praworządności w Szkołach "Stowarzyszenie Umarłych Statutów” tak pisze o odpowiedzialności zbiorowej:

    "W ustawie Prawo oświatowe, a także w innych przepisach powszechnego prawa nie istnieje przepis pozwalający na zbiorowe karanie uczniów za przewinienia czy też za nieprzestrzeganie przepisów statutu szkoły. […] Odpowiedzialność zbiorowa jest cechą charakterystyczną dla systemów totalitarnych i autorytarnych, które w ten sposób chcą wywrzeć presję społeczną […].

    Zastraszanie nie powinno być narzędziem pracy nauczyciela. Ta pozornie skuteczna metoda narusza autorytet nauczyciela, nie pozwala budować zaufania."

    Całość tutaj.

  • Stowarzyszenie Umarłych Statutów skierowało sprawę I LO w Krośnie do Kuratorium Oświaty z prośbą o niezwłoczne podjęcie kontroli. 

Tłumaczenie

Poniedziałek (24.03) był ciężkim dniem dla uczniów I LO. Dla niektórych dlatego, że od miesięcy nastawiali się na rozgrywki sportowe, a dla wszystkich ze względu na napiętą atmosferę w szkole. Uczniowie w ramach protestu ubrali się tego dnia na czarno i rozprzestrzenili między sobą ulotki.

Stworzenie ulotek i ubranie się na czarno w ramach protestu było pomysłem grupy uczniów, nie samorządu
archiwum prywatne

Także tego dnia dyrektor przemówił do uczniów po raz kolejny, wydając przez radiowęzeł ponad 20-minutowy komunikat.

- Może zareagowałem impulsywnie, może powinienem zaprosić strony i przedyskutować kwestię, poinformować – powiedział na wstępie, ale wciąż nie przeprosił za swoją decyzję. Na koniec zachęcił samorząd do rozmowy.

W komunikacie skrytykował angażowanie w sprawę osób postronnych i mediów, a także dużo mówił o prestiżu szkoły. Jednak przez większość czasu omawiał, jak będą wyglądać ostatnie trzy miesiące roku szkolnego, podkreślając dużą liczbę dni wolnych od nauki, m.in. rekolekcje, przerwę wielkanocną, pożegnanie maturzystów i zaplanowane wycieczki.

Te same informacje zawarł także w komunikacie dla mediów (nie udało nam się z nim porozmawiać osobiście).  - W II półroczu bieżącego roku szkolnego występuje wyjątkowo duża liczba dni wolnych od zajęć dydaktycznych, co nakazuje Dyrektorowi zachować szczególną dbałość o właściwe wykorzystanie pozostałego czasu na prowadzenie zajęć dydaktycznych i realizację programów nauczania – napisał.

Dyrekcja chciała uniknąć kolejnego dnia, który nie będzie poświęcony nauce. Ostatecznie napięta atmosfera w szkole sprawiła, że uwaga uczniów zamiast na nauce była skupiona na konflikcie. Dodatkowo poświęcili oni czas na wysłuchanie komunikatu i kolejne spotkania z dyrekcją.

W piątek (21.03) uczniowie swój sprzeciw wobec decyzji dyrektora wyrazili na jednej ze szkolnych tablic
archiwum prywatne

Gdy sprawa nabrała rozgłosu, samorządowi zarzucono, że nie zorganizował turnieju właśnie w pierwszy dzień wiosny. Uczniowie tłumaczą, że podczas rezerwacji boiska, w którym pośredniczyła także jedna z wuefistek, po prostu nie dostali takiego terminu do wyboru.

Aby wszyscy uczniowie mieli świadomość, że nawet "Kopernik" to "nie tylko lekcje i podręczniki", na stronie szkoły wicedyrektorka zamieściła wpis, w którym wymienia wszystkie wydarzenia i imprezy o charakterze integracyjnym, które odbywają się w szkole co roku (tutaj).

Komentując, że taki wachlarz atrakcji służy m.in. "rozwijaniu kompetencji takich jak współpraca w zespole, dobra komunikacja, organizacja i zarządzanie oraz także umiejętność negocjacji". Publikacja takiego ogłoszenia wydaje się nie być przypadkowa.

Konsekwencji ciąg dalszy

Rozmowy byłego samorządu z dyrektorem doprowadziły do ustalenia nowego terminu turnieju. Ma on się odbyć 24 kwietnia zamiast akcji promowania szkoły w galerii Vivo!. Ta inicjatywa nie przypadła uczniom do gustu i nie chcieli brać w niej udziału.

Chociaż członkowie samorządu podtrzymali swoją decyzję o rezygnacji, nadal czują się odpowiedzialni za działania, które podjęli przed dymisją, m.in. organizację turnieju w nowym terminie oraz Dzień Patrona (3.04) i chcą doprowadzić je do końca. Tymczasowo samorząd zastępują przewodniczący klas.

Atmosfera konfliktu wciąż jednak wisi w powietrzu. Członkowie byłego samorządu mówią o poczuciu braku wsparcia ze strony swojego opiekuna (jednego z nauczycieli), który miał być niejako mostem pomiędzy uczniami a dyrekcją. Uczniowie zarzucają mu działanie na korzyść dyrekcji oraz niewywiązanie się z ustaleń, gdyż ostatecznie nie odwołał promocji w Vivo!. Miał także negatywnie wypowiadać się o członkach byłego samorządu na spotkaniu z przewodniczącymi klas.

Ponadto byli członkowie zostali poproszeni o stworzenie regulaminu samorządu. 

Dobre imię szkoły przede wszystkim

Fundamentem wysokiej od lat pozycji "Kopernika" w rankingach ogólnopolskich są wyniki matur i olimpiad. Chociaż zaangażowanie nauczycieli ma na nie istotny wpływ, trzeba przyznać, że to by nie wystarczyło, gdyby nie chęci, trud i poświęcony czas uczniów – zwłaszcza poza lekcjami.

- Zarówno uczniowie, którzy poszli na wagary, jak i ci, którzy mieli wziąć udział w turnieju, zdawali sobie sprawę, że będą musieli nadrobić zaległości – komentują uczniowie, którzy proszą nas o anonimowość, bo boją się konsekwencji. Dodają także: - Ten jeden czy dwa dni nie zaprzepaszczą całego roku, a w zasadzie czterech lat przygotowań.

Uczniowie w rozmowie z redakcją podkreślają, że cenią sobie grono pedagogiczne, jednocześnie uważają, że działania, z jakimi się spotkali, źle wpływają na całą szkołę. 

Obecnie trwa remont budynku "Kopernika". Zaplanowano m.in. wymianę dachówek w części dachu, remont muru ogniowego, wymianę pokrycia kopuły na blachę miedzianą
adrian krzanowski

Niewątpliwie ta nieobecność nie sprawi, że 125-letnia szkoła "spadnie z rowerka", jak ujęła to jedna z komentujących. To właśnie zbliżający się jubileusz szkoły (5-7 czerwca) miał być tematem często przywoływanym w rozmowach byłego samorządu z dyrekcją. Być może dlatego, że pomoc samorządu pełni przy takich wydarzeniach ważną rolę.

Prace zakończyć się mają jeszcze w pierwszej połowie roku
adrian krzanowski

125-lecie szkoły było także motywacją dla dyrektora do zmiany wyglądu otoczenia szkoły. Skierował on prośbę do władz miasta o wymianę chodnika i rozszerzenie rewitalizacji ul. Staszica o teren przy szkole, wzdłuż ul. Skargi. W konsekwencji wycięto 5 ozdobnych jabłonek, co spotkało się ze sporą krytyką mieszkańców. Pisaliśmy o tym tutaj.

To także nie pierwszy raz, kiedy decyzje dyrekcji I LO wzbudzają kontrowersję. W 2018 roku pisaliśmy o ocenzurowaniu szkolnej gazetki, w której absolwenci podzielili się nieprzychylnymi opiniami na temat szkoły i panującej w niej atmosfery – tutaj.

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU:
KOMENTARZE
KOMENTARZE WYRÓŻNIONE
Adrian Krzanowski
03.04.2025 15:04
Czasem musimy stanąć murem za kimś słabszym. Możesz wesprzeć naszą pracę przekazując niewielką darowiznę: https://buycoffee.to/krosno24
Adrian Krzanowski
na forum od października 2017
WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)