Byli menedżerowie huty niewinni lub unikną kary. Finał "procesu stulecia"

Po blisko 12 latach od odczytania aktu oskarżenia i 17 latach od ogłoszenia upadłości likwidacyjnej Krośnieńskich Hut Szkła, przed Sądem Okręgowym w Krośnie zapadł wyrok (29.12.2025). Pięciu byłych menedżerów, którym prokuratura zarzucała doprowadzenie spółki do gigantycznych strat, zostało uniewinnionych. W pozostałym zakresie sprawę umorzono z powodu przedawnienia.
Byli oskarżeni. Archiwalne zdjęcie z pierwszej rozprawy w 2014 roku
Adrian Krzanowski

Ponad dekada w sądzie

Była to jedna z najdłuższych i najbardziej skomplikowanych spraw gospodarczych w historii Krosna.

Proces, który rozpoczął się w lutym 2014 roku, znalazł swój finał 29 grudnia 2025 roku. Na ławie oskarżonych zasiadali: Jacek S., Jan K., Andrzej B., Mirosław S. oraz Rafał W. - osoby kierujące hutą w latach 2002-2009.

Był to proces rekordowy pod wieloma względami: akta sprawy liczyły ponad 100 tomów, przesłuchano około 250 świadków z Polski i zagranicy, a samo odczytywanie wyroku i jego ustne uzasadnienie trwało kilka godzin. Sprawę dodatkowo spowolniły kontrowersje wokół opinii biegłych, pandemia oraz problemy zdrowotne kluczowych ekspertów.

O jego rozpoczęciu pisaliśmy szczegółowo w 2014 roku tutaj.

Katalog błędów i miliony w tle

Prokuratura zarzuciła byłym członkom zarządu wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, szacowanej na blisko 88,5 mln zł. Według śledczych to ryzykowne decyzje menedżerów doprowadziły do upadku giganta, który w 2009 roku zatrudniał ok. 2 tys. osób i miał ponad 282 mln zł zadłużenia.

Kluczowe wątki oskarżenia dotyczyły:

  • Opcji walutowych: huta miała na nich stracić ponad 34,7 mln zł.
  • Gospodarki magazynowej: zaniedbania i brak inwentaryzacji wyceniono na 28 mln zł strat.
  • Projektu "My soul to keep": to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów ryzyka - produkcja unikatowych szklanych kul dla kontrahenta z Hongkongu bez pisemnej umowy i zaliczek. Towar wart 600 tys. zł nigdy nie został odebrany.
  • Eksportu do Rosji: wysyłanie towaru do spółki-córki w Moskwie mimo braku zapłaty za poprzednie dostawy.
Krośnieńska huta szkła Krosno Glass współcześnie - wrzesień 2025
Adrian Krzanowski

Sąd: Brak dowodów na umyślne działanie

Sędzia Jarosław Krysa w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że prokuratura nie zdołała udowodnić oskarżonym zamiaru wyrządzenia szkody firmie. Sąd uznał, że oskarżeni byli doświadczonymi menedżerami i nie mieli powodów, by świadomie niszczyć przedsiębiorstwo, w którym pracowali.

W kluczowych punktach sąd zmienił kwalifikację czynów z działania umyślnego na nieumyślne. Ta decyzja miała fundamentalne znaczenie dla finału sprawy - przestępstwa nieumyślne przedawniają się znacznie szybciej, co zmusiło sąd do umorzenia większości głównych zarzutów. W pozostałych kwestiach, m.in. dotyczących umów leasingowych czy zatrudnienia doradców, zapadły wyroki uniewinniające.

Wyrok nie jest prawomocny

Prokuratura, która dla głównych oskarżonych domagała się kar od 2 do 7 lat bezwzględnego więzienia, zapowiedziała już wystąpienie o pisemne uzasadnienie wyroku. Dopiero po jego analizie zapadnie decyzja o ewentualnej apelacji do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Na ten moment byli menedżerowie, którzy od początku nie przyznawali się do winy, pozostają wolni od kar. Obrona od lat konsekwentnie podnosiła, że przyczyną upadku KHS nie było błędne zarządzanie, ale splot niekorzystnych czynników rynkowych, w tym światowy kryzys ekonomiczny i gwałtowny wzrost cen energii.

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU:
KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)