FORUM
Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia za nocną prohibicją. Chcą spokoju
person shadow1965
09.09.2019 03:38

Załóżmy, że wejdzie zakaz o 22.00. Sklepy zamkną się o 21.30 bo klienci muszą opuścić ten przybytek co by ktoś czasem nie chciał kupić flaszki o 22.01 bo już nie można sprzedać a gość stał w kolejce i mocno nalega ale ekspedientka już mu nie może sprzedać więc lepiej zamknąć tak, żeby o 22.00 już nikogo w sklepie nie było. Gość wychodząc z pracy o 22.00 już nawet sobie bółki nie kupi. A wszystko dlatego, że na osiedlu 1000-lecia jest 20 osób i któryś z nich mógłby czasem kupić flaszkę. To jest chore!!! Są numery 112 i 997 jest policja. Jeśli ktoś zakłóca ciszę nocną można dzwonić. No i to wahanie raz można a raz nie i tak w kółko. To ja się pytam po co były te konsultacje? Daje sobie rękę uciąć, że żaden z tych 20 nie brał udziału w konsultacjach może dlatego, że "nie miał czasu" może dlatego, że nie chciało mu się pisać albo nie wiedział. Grunt, że swoją opinię wyrazili mieszkańcy trzeźwi. I teraz dla 20 osób wprowadzimy zakaz sprzedaży praktycznie wszystkiego po 22.00!!!

Kto będzie chciał inwestować w Krosno? Nikt!!! Tutaj się przepisy zmieniają z miesiąca na miesiąc. Kto zaręczy, że np. po Nowym Roku nie wejdzie zakaz wjazdu samochodami dostawczymi typu TIR? Za 2 lata tylko na benzynę bo smog? Potem się kroi coś w rodzaju drugiego parku kulturowego na Tysiąclecia to też nie wiadomo co znowu zakażą - więc lepiej tutaj nie inwestować bo ryzyko jest duże.

Ciekawe jakie rozwiązanie byłoby gdyby nasiliła się kradzież kart kredytowych? Pozamykali byśmy banki czy wycofali karty? Albo gwałty - zakaz wyjścia kobiety poniżej 50 roku życia po zmroku? Albo nie daj Boże przyjechał by cyrk i Krosno miało by konkurencję?

Mnie się tak wydaje, że tych naszych radnych jest o połowę za dużo i każdy ma inne zdanie - a posiedzenie musi się odbyć.

person
shadow1965
na forum od listopada 2018
star
person triador
08.09.2019 23:23

Mieszkamy niedaleko Biedronki, banku, Centrum i Marpola. W upalne dni nie da się spać przy otwartym oknie, bo na okrągło warczą wentylatory od chlodni, klimatyzatory lub sprężarki od tiròw od 1 w nocy. Będziemy mierzyć natężenie halasu w nocy. Wiemy, ze bez twardych danych nie mamy zadnych argumentow. Lecz to sie zmieni, bo technika i wiedza dotarły też do zwykłych ludzi. Myślę, że wielu mieszkańców ma podobny problem z nocnym hałasem.

person
triador
na forum od listopada 2017
star
person shadow1965
08.09.2019 22:56

Materiał napisany tendencyjnie pod wpływem pani Michaliny Filipczak. To ile punktów sprzedaży jest można wyliczyć... ale że 20 ludzi od 6.00 idzie kupować codziennie alkohol to już raczej nie. Kto pozwala na totalną inwigilację tej pani sporej grupy osób - bo ponoć 20, zaglądać im do koszyka co kupują? Czy tak ma wyglądać wolne państwo demokratyczne? Czy tak ma wyglądać wolność obywatela? A może ktoś poszedł po sok czy wodę albo po coś na śniadanie? NIE pani Filipczak wie lepiej co 20 ludzi kupuje w 22 punktach sprzedaży o godzinie 6.00 rano. Poza tym prohibicja nic nie zmieni, bo sklepy będą i tak o 6.00 sprzedawać alkohol!!! W dodatku będą czynne punkty gastronomiczne gdzie i tak można się będzie po 22.00 napić do wypęku.

Ja tutaj nie bronię alkoholików czy alkoholizmu ale chodzi o coś więcej o wolność decydowania o tym kiedy i gdzie ktoś chce sprzedać lub kupić jakiś towar.

PANI FILIPCZAK NA TOTALNĄ INWIGILACJĘ, SPRAWDZANIE GDZIE KTOŚ COŚ KUPUJE CZY SPRZEDAJE W DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE NIE MA ZGODY!!!

Ja nie jestem prawnikiem, ale to już podpada pod nękanie sporej grupy osób ponieważ zakup alkoholu w Polsce jest PRAWNIE DOZWOLONY czy się to pani podoba czy nie!!!

Proponuję pani następnym razem dwa razy przemyśleć to, co ma pani zamiar powiedzieć na wywiadzie.

Pozdrawiam.

person
shadow1965
na forum od listopada 2018
star
person zbych
08.09.2019 12:12

Kiedys podsunąłem taki pomysł. Zebrac wszelkjej maści ochlaptusów narokamanow i innych wykolejeńców-wywieść na bezludny teren-otoczyc kordonem i drutem -i dostarczac im wódę , prochy i mizerne racje zywnościowe. Nie ingerować niech robia co chcą! Po roku dwóch-nastapi samoeliminacja gatunku. No i po kłopocie!

person
zbych
na forum od listopada 2017
star
person Franek64
07.09.2019 22:51

no cóż:) niektórym nie w smak ograniczenia w sprzedaży alkoholu:) ciekawe dlaczego?:)

person
Franek64
na forum od listopada 2017
person shadow1965
07.09.2019 04:47
Ten wpis został usunięty z powodu złamania regulaminu. Powód: obraźliwe sformułowania
person
shadow1965
na forum od listopada 2018
star
person shadow1965
07.09.2019 04:46

" Chcemy czuć się bezpiecznie, spać i wypoczywać, a nie potykać się na ulicy o osoby, które nadużywają alkoholu – mówi Michalina Filipczak, przewodnicząca Rady

person
shadow1965
na forum od listopada 2018
star
person kurnachata
06.09.2019 20:18

Prohibicja jako tu i tera obecnie? Chyba już nie gdyż samych zawodowych pijaków jest ze 20 razy mniej niż przed laty. Młodzież od alkohlu woli smartfony i social media. Tanie wina z biedronki są znacznie łagodniejsze i szlachetniejsze niż kwas z pektowin który królował lata temu. Ostatni skel monopolowy o nazwie "Tonik" z surowym alko klimatem został zamknięty 2 lata temu na guzikówce.

person
kurnachata
na forum od listopada 2017
starstarstar
person rogol
06.09.2019 20:10

A ile jest sklepow z pieczywem na osiedlu?

Za moich czasow byl jeden sklep z jabolem i pewex.Niedopitki musialy zaopatrywac sie na melinach ale tam bylo drozej wiec mniej mozna bylo kupic.Zato mozna bylo dostac na kreche.To bylo ryzyko bo jeden meliniarz zabil dluznika.Palestra nie palestra a piescia.

W ameryce sklepow z bronia jest pewnie wiecej niz z chlebem wiec trup sie sypie gesto.

person
rogol
na forum od listopada 2017
star
person Niki_Manifesto
06.09.2019 19:10
done wyróżnione przez moderatora

Przepraszam, ale... coś tu nie gra, nocna prohibicja załatwi problem alkoholizmu za dnia? Czy oni piją, bo jest dostępny, bo dostają taką możliwość zakupienia? A jeśli nie dostaną, to w cudowny sposób przestają pić... i problemu nie ma. To tak nie działa. Nie leczmy objawowo jak wszystko w głównym nurcie w ten sposób usiłuje się leczyć, nic z tego nie wychodzi. Procent decyduje o procentach. Alkoholizm nie bierze się z czynników zewnętrznych, to pierwsza rzecz. Z alkoholikiem ktoś musi pracować nad tym, żeby zmienił mentalność, rozwiązał konflikty wewnętrzne, zaufał sobie i ludziom. Druga rzecz, jeśli nie dostaną w sklepie osiedlowym, zdobędą inną drogą albo zakupią tam, gdzie prohibicja nie będzie obowiązywać i ktoś po to pojedzie. Zazwyczaj jedzie najbardziej przekonany o swej trzeźwości nietrzeźwy. Po trzecie w biały dzień i do 22-23 po zmroku alkohol też się leje, nie czekają z piciem do nocy. Po czwarte kiedy nie widać ich wokół bloków, w bramach, w krzakach, też piją, tylko w melinach, ukryci w mieszkaniach, nie na oczach ludzi.

Tego nie da się uciąć mówiąc, że przeszkoda zażegnana, osiedle wyczyszczone z alkoholików, kiedy zalewają swój alkoholizm w ukryciu. Ci ludzie nie widzą dla siebie przyszłości, dobrych perspektyw na rozwojowe życie, popatrzmy szerzej, nie tylko przez pryzmat swoich odczuć związanych z awanturami i flaszkami. Bo alkoholizm to nie tylko zjawisko społeczne, to też pojedynczy ludzie i ich dramaty. Traktujmy ich jak innych ludzi. Wymagamy od nich, żeby stali się tacy, jak chcemy, żeby społeczność była zdrowa, zintegrowana, jednak nikt ich nie słucha, a przecież każdy z nich to odrębna historia upadków, zaprzeszłe sprawy, wyuczona bezradność, poczucie samotności pośród tych, którzy dobrze sobie radzą w życiu. Nie zawsze pochodzący z patologii, jednak z jakiegoś powodu zepchnięci na margines.

person
Niki_Manifesto
na forum od listopada 2017
starstarstar
FORUM TWOJE KONTO
PYTANIA, PROBLEMY, SUGESTIE
phone 13 493 44 44
REKLAMA