Wydrapane na ścianach, narysowane na papierze. Powstał komiks o dawnej katowni UB

W piwnicach kamienicy Biura Wystaw Artystycznych w Krośnie tuż po II wojnie światowej przetrzymywano i torturowano ludzi. Było to narzędzie stalinowskiego terroru. Przemek, Krzysiek i Renata stworzyli komiks o tych trudnych wydarzeniach. "Adam" opowiada o człowieku, który w obliczu zmian politycznych w naszym kraju, stanął w obronie swoich wartości i zapłacił za to wysoką cenę.
"Adam" to pierwszy taki komiks poświęcony ludziom, którzy byli przetrzymywani w piwnicach kamienicy BWA w okresie PRL-u
Damian Krzanowski

W piwnicach BWA przy ul. Portiusa 4 od kilku lat trwają prace konserwatorskie w dawnym areszcie komunistycznej bezpieki (PUBP). Początkowo sądzono, że ślady po więźniach zachowały się tylko w jednej sali. Badania zainicjowane przez Renatę Zych-Henczel z BWA ujawniły jednak dziesiątki rysunków, napisów i grypsów w kolejnych pomieszczeniach: - Pokazują nam, jak ci ludzie próbowali przetrwać w nieludzkich warunkach - opowiada.

CIEKAWOSTKI O ARESZCIE I WIĘZIENIU:
  • W okresie PRL-u przetrzymywano w piwnicach więźniów m.in. z powiatu krośnieńskiego i leskiego. Wśród nich byli m.in. polscy patrioci, żołnierze Armii Krajowej, duchowni, a nawet świadkowie Jehowy, których uznawano za niebezpiecznych ze względu na kontakty z USA.
  • Po więźniach pozostały napisy, ryty, rysunki, zwitki papierków i fragmenty gazet, gwoździe oraz zapałki. Na jednych drzwiach są też ślady po strzałach.
  • Więźniowie grypsowali (przesyłali nielegalnie tajne wiadomości), ale też rysowali np. gołębie, konie, żołnierzy, czołgi, domki, krzyże, inicjały, nazwiska, daty, kalendarze, nawet wieżę farną, czyli wszystko to, co przypominało im o normalnym życiu.
  • Warunki w więzieniu były katastrofalne. Panował smród, więźniowie dostawali skiśnięte zupy, miski nie były myte, a sienniki rozchodziły się z powodu dużej wilgoci.
  • W piwnicach według wykazu było przetrzymywanych 1458 osób, ale mogło być ich zdecydowanie więcej.
  • Na ten rok prace konserwatorskie się zakończyły. Do przebadania pozostały trzy pomieszczenia, w tym również to po starej kotłowni, gdzie ściany są wyłożone kafelkami.
  • Więcej o piwnicach pisaliśmy tutaj.

Komiks o trudnej historii piwnic

Po odsłonięciu dużego orła na jednej ze ścian narodził się pomysł stworzenia komiksu. Ta koncepcja spodobała się młodzieży. Rysunki wykonał pracownik BWA Krzysztof Brynecki, który do napisania scenariusza zaprosił scenarzystę Przemka Polańskiego.

"Adam" to powrót Krzysztofa Bryneckiego do tworzenia komiksów po dłuższej przerwie
DAMIAN KRZANOWSKI

Prace nad fabułą trwały rok. By wiernie oddać realia tamtych czasów, twórcy korzystali z archiwalnych fotografii oraz organizowali w piwnicach inscenizacje poszczególnych scen.

W trakcie prac nad komiksem Krzysztof i Przemek często schodzili do piwnic, wyobrażając sobie poszczególne sceny. Wszystko po to, aby zachować realizm opowieści
DAMIAN KRZANOWSKI

Inspiracja dla postaci Adama

W rysunek orła były wpisane inicjały i nazwisko konkretnego człowieka. Udało się odszukać jego biogram i poznać losy tej osoby. Był nią Antoni Zborowski, który pracował w Urzędzie Bezpieczeństwa w Jaśle. Mężczyzna został przeniesiony do Krosna i tutaj pomógł w ucieczce dwóm więźniom. To wtedy okazało się, że działał w Armii Krajowej.

Renata tę historię opowiedziała Przemkowi, a on z niej oraz z życiorysów innych osób "wykuł" postać Adama. Bohatera poznajemy w trakcie II wojny światowej. Działa w konspiracji, walczy przeciwko nazistom. Nie wiemy dokładnie kim jest, ale ma rodzinę, jest tatą małej dziewczynki. - Wojna nie skończyła się z ostatnim wystrzałem, sytuacja w jej trakcie i tuż po niej była bardzo trudna. Niemiecką okupację zastąpił porządek ze Wschodu. I Adam został wrzucony w nową rzeczywistość. Musiał zarabiać, by utrzymać rodzinę - mówi Przemek Polański.

Odkrycie rysunku orła i zawartych w nim inicjałów oraz nazwiska było inspiracją do powstania "Adama". Na zdjęciu Renata Zych-Henczel, autorka koncepcji
DAMIAN KRZANOWSKI

Bohater komiksu przyjął propozycję, aby zostać strażnikiem w więzieniu. - Widzi, jak traktowani są więźniowie i zaczyna się zastanawiać, czy ludzie przyprowadzani do piwnic są czemuś winni, czy po prostu nie pasują do nowego porządku. To popycha go do współpracy z podziemem - mówi Przemek. - Jeśli chodzi o fabułę, więcej nie zdradzę. Warto samemu sięgnąć po komiks i poznać dalsze losy bohatera.

Choć Adam zmaga się z ludzkimi dylematami, wizualnie przypomina superbohatera - nosi długi płaszcz niczym pelerynę i jest wyraźnie wyższy od otoczenia. - Symbolicznie pokazaliśmy, że góruje nad innymi swoją odwagą, prawością i wiernością zasadom. Nie wybrał wygodnego życia, lecz postąpił w zgodzie z własnym sumieniem - podsumowuje Krzysztof Brynecki.

Adam został wystylizowany odrobinę na superbohatera. Udając się na akcję, zakłada płaszcz niczym pelerynę
DAMIAN KRZANOWSKI

Easter eggi w komiksie

Choć fabuła i postacie są fikcyjne, w komiksie ukryto tzw. easter eggi, czyli pewne ciekawostki, tutaj: nawiązania do autentycznych wydarzeń i miejsc. Losy akowca "Liska" Wilchnera zainspirowała historia Krośnianina, który po wojnie wracał ze Lwowa do Krosna. - Zatrzymali go enkawudziści, bo myśleli, że jest w AK i przesłuchiwali w drewnianym kościele w Lutczy. Przed rozstrzelaniem uratowała go nieznajoma kobieta - opowiada Polański.

Scenarzysta przemycił też wątek rodzinny - scenę z chłopcem wrzucającym niewypał do ogniska na dawnym osiedlu hutniczym przy ul. Piastowskiej. - W miejscu, gdzie teraz buduje się tunel, po wojnie dzieci garściami wyciągały z rowów pociski i naboje. Raz wrzuciły do ognia coś takiego, że mój tato do końca życia miał na nodze ślad po odłamku - wspomina.

Z kolei Krzysztof Brynecki uwiecznił w jednym z kadrów drewnianą chatę swojej prababci otoczoną malwami.

Przemek Polański, tworząc scenariusz, korzystał nie tylko z życiorysów więźniów i działaczy tamtych czasów, ale również ze swoich rodzinnych historii 
DAMIAN KRZANOWSKI

Czerwona kredka i ołówek

Podczas pracy nad publikacją nie zabrakło niezwykłych zbiegów okoliczności. Autorzy wydedukowali z grafitowych śladów na ścianach, że więźniowie musieli mieć ołówek i narysowali go w jednym z kadrów. Krótko potem konserwatorzy faktycznie odnaleźli w piwnicy jego fragment. Z kolei na okładce Brynecki intuicyjnie umieścił czerwony napis "Adam" na więziennych drzwiach - nie wiedząc, że w areszcie odkryto ślady czerwonej kredki.

Ołówek i czerwona kredka. Zanim konserwatorzy znaleźli je w piwnicach, Krzysztof narysował je w komiksie. Tym samym wykazał się niezwykłą intuicją
DAMIAN KRZANOWSKI

Kreska zachwyca

Wizualnie "Adam" nawiązuje do klasyki gatunku. Rysunki Krzysztofa Bryneckiego, tworzone od czerwca do października tradycyjnie na papierze oraz na tablecie, wyróżniają się geometryczną, kanciastą kreską. Twórca realistycznie oddał broń czy samochody, ale architekturę dawnego Krosna potraktował bardziej symbolicznie, czerpiąc m.in. ze wspomnień z dzieciństwa.

Mimo konieczności przedstawienia cierpienia i tortur, jakim byli poddawani więźniowie, Krzysztofowi udało się uniknąć stylistyki gore, czyli szczegółowego pokazywania krwi, wnętrzności czy okaleczeń. Sporo pozostawił wyobraźni czytających, stosując tylko pewne fragmenty przesłuchań
DAMIAN KRZANOWSKI

Minimalizm i oszczędność w detalach pomogły również w scenach przesłuchań i tortur. - Dzięki temu uniknąłem stylistyki gore, czyli dosłownego epatowania krwią i przemocą - tłumaczy Brynecki. Z kolei zaburzoną, więzienną rzeczywistość podkreślają celowo "skrzywione" kadry oraz wymowne sceny bez słów.

Czego uczy komiks?

Twórcy podkreślają, że komiks to przystępna forma edukacji, która przemawia do młodzieży mocniej niż szkolne podręczniki, bo opiera się na emocjach. Publikacja ma oddać hołd osobom więzionym w piwnicach BWA za poglądy, a jednocześnie być przestrogą.

- Gdyby wybuchła wojna, nie wiemy, do czego bylibyśmy zdolni, by ocalić bliskich. Komiks kończy się czarną planszą, która przypomina, że wolność nie jest nam dana raz na zawsze - zaznacza Przemek Polański. - Nie chcemy, żeby piwnice stały się zwykłym muzeum. Mają służyć edukacji i zachowaniu pamięci o osobach przetrzymywanych. To ona staje się fundamentem łączącym przeszłość z teraźniejszością i mostem ku przyszłości - podsumowuje Renata Zych-Henczel.

Renata pragnie, aby piwnice stały się przede wszystkim miejscem edukacji młodzieży i dorosłych o wydarzeniach sprzed 80 lat
DAMIAN KRZANOWSKI

Komiks został dofinansowany z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z programu Funduszu Promocji Kultury i jest bezpłatny. Do rozdania są dwa tysiące egzemplarzy. Trafią one do szkolnej młodzieży oraz do dorosłych, którzy będą zwiedzać piwnice. Można już zwiedzać dawny areszt, ale obowiązują zapisy - szczegóły tutaj. 

Już niedługo odbędą się także spotkania promujące komiks "Adam". Szczegóły w naszym kalendarium tutaj.

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU:
KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)