SPORT

Hokej w Krośnie: jak pasja zderza się z lodowatą rzeczywistością

Ich pasja jest silniejsza niż mróz i brak infrastruktury. Eryk Szymański i Kamil Kus chcą, aby Krosno zaistniało na hokejowej mapie Polski. To trudne, bo miasto nie ma tradycji w tym sporcie, a tym samym warunków do profesjonalnej gry. Czy za kilka lat będziemy chodzić na mecze hokeja? - Plany są ambitne, ale możliwe do zrealizowania – mówią.
Redakcja Portalu
Od lewej: Eryk Szymański - wiceprezes i Kamil Kus - prezes Stowarzyszenia Hokejowego Krosno
Damian Krzanowski

Posłuchaj audycji na ten temat:

Współczesna historia krośnieńskiego hokeja zaczęła się w 2005 roku, kiedy grupa osób skrzyknięta na forum naszego portalu  (nie było jeszcze wtedy Facebooka) zaczęła regularne treningi na nowo otwartym lodowisku. Opisywaliśmy to tutaj. Przez blisko dwie dekady hokeiści trenowali w sposób nieformalny, zmagając i z trudnymi warunkami pogodowymi, gdy nie było jeszcze zadaszenia lodowiska i z wahaniami frekwencji.

- Bywało różnie, ale przez te wszystkie lata spotykaliśmy się mniejszą lub większą grupą, gdy tylko lodowisko rozpoczynało swój sezon – mówi Eryk Szymański, który po raz pierwszy spróbował swoich sił w tym sporcie jako nastolatek.

Eryk i Kamil zaczynali przygodę z hokejem jako nastolatkowie, teraz sami chcą rozwijać tę pasję wśród krośnieńskiej młodzieży
DAMIAN KRZANOWSKI

Dzisiaj wraz z Kamilem Kusem, który kilka lat trenował hokej w Krakowie, tworzy Stowarzyszenie Hokejowe Krosno, pierwszą sformalizowaną grupę pasjonatów. Jest ona początkiem marzeń o tym, aby Krosno na poważnie zaistniało w hokeju. Jaki mają plan? Wciąż podtrzymywać ogień u wieloletnich zapaleńców, ale przede wszystkim rozpalić go w młodym pokoleniu. Wierzą, że teraz szkolona młodzież, w przyszłości rozegra mecze o Mistrzostwo Polski już w profesjonalnej lidze dorosłych zawodników.

Historia lodowiska i hokeja w Krośnie:
W jednym z archiwalnych numerów "Nowin" z 1963 roku czytamy, że na krośnieńskim lodowisku (obecnie stadion przy ul. Legionów) odbył się mecz hokejowy z rzeszowską drużyną. Krośnianie mieli grać w sposób "bezpardonowy" i "niebezpieczny"
"Nowiny Rzeszowskie", 21 stycznia 1963 roku
Lodowisko na "Karpatach" zlikwidowano końcem lat 60. XX wieku. Wcześniej przestała istnieć drużyna
Fragment artykułu Jerzego Arleta "Genialny" pomysł, "Podkarpacie", 10 grudnia 1970 roku
Tak wyglądało lodowisko przy ul. Bursaki w 1984 roku
"Podkarpacie", 12 stycznia 1984 roku

Pasja, która łączy pokolenia i uzależnia

Aktywnych miłośników hokeja w Krośnie jest ok. 40. Połowa tego składu to dzieci i młodzież (od 12. roku życia). Limit wiekowy? Nie ma. W grupie są 20-, 30- i 40-latkowie, a od czasu do czasu hobbistycznie na treningi przychodzą nawet 70-latkowie. 

Zimowe wieczory spędzane pod ciepłym kocem nie są dla nich. Od listopada do marca spotykają się dwa razy w tygodniu, tuż po zamknięciu lodowiska. Rozgrzewa ich hokejowy bakcyl.

Wszystkich fascynatów hokeja jest w Krośnie ok. 40, a zainteresowanych wciąż przybywa. Na zdjęciu ok. 2/3 zespołu. Po lewej stronie Tomasz Wolanin, po prawej Mateusz Kowalski - trenerzy, którzy odnoszą sukcesy z drużynami w Sanoku
Damian krzanowski

Hokej to nie sport tylko dla chłopców, do drużyny przyjmowane są także dziewczyny. Na razie są dwie, pierwszą była Kalina Reman. - Od trzech lat trenuję skate cross, czyli wyścigi na rolkach po torze przeszkód. Tak poznałam Bartka, który zachęcił mnie do spróbowania swoich sił w hokeju. Przyszłam na jeden trening i zostałam. Jest świetna atmosfera, mili ludzie i fajna adrenalina – mówi 16-latka.

Kalina Reman, pierwsza dziewczyna w drużynie SHK
Damian krzanowski

A adrenalina potrafi uzależnić. Hokej jest sportem bardzo energetycznym i widowiskowym. Zawodnicy w szybkim tempie suną po lodzie, walczą o utrzymanie krążka i wbicie go do bramki przeciwnika. Gra jest bardzo dynamiczna i pełna fizycznych starć pomiędzy graczami.

- To sport, który daje bardzo dużo satysfakcji, być może dlatego, że jest trudny. Po pierwsze trzeba umieć jeździć na łyżwach. Sama ta umiejętność to osobny sport, w którym można się doskonalić. Do tego dochodzą elementy gry drużynowej, zręczność, taktyka – mówi Kamil Kus.

- Najtrudniejsze jest utrzymanie krążka przy sobie – przyznaje Antek Pełdiak, jeden z najmłodszych zawodników.

Antek Pełdiak trenuje od tego sezonu, ale już złapał zajawkę na kolejne lata. Żałuje, że sezon trwa tak krótko
DAmian krzanowski

Czy to niebezpieczny sport? Nie, jeśli gra się w pełnym stroju. Ten niestety jest drogi. Poza łyżwami konieczny jest kask, rękawice, komplet ochraniaczy, kij. Nowy sprzęt to koszt kilku tysięcy złotych, używany - od kilkuset do tysiąca.

Strój bramkarza jest rozbudowany o dodatkowe ochraniacze
damian KRZANOWSKI

- Próbujemy pozyskać środki na zakup sprzętu, aby zlikwidować tę barierę finansową dla osób, które chciałyby spróbować swoich sił. Wciąż szukamy sponsorów i partnerów stowarzyszenia – mówi Kamil.

Na początek wystarczy mieć własne łyżwy, z czasem trzeba zainwestować w resztę sprzętu
Damian krzanowski

Zadaszenie nie wystarczy, czyli problem z infrastrukturą

Namiot nad lodowiskiem pojawił się w 2017 roku. Eryk pamięta jeszcze "klimat" dawnych treningów.

- Spotkania często były odwoływane z powodu zamieci. Nieraz śnieg zaskakiwał nas też w trakcie i utrudniał grę. Przebierać musieliśmy się na mrozie. Dopiero po zadaszeniu zachowanie stałego rytmu treningów stało się łatwiejsze – wspomina.

Zadaszenie lodowiska było przełomowym momentem dla krośnieńskich hokeistów
DAMIAN KRZANOWSKI

Chociaż od tamtych surowych warunków wiele się zmieniło, wciąż sporo brakuje, aby hokej w Krośnie nabrał profesjonalnego charakteru.

- Przede wszystkim dookoła tafli brakuje osłon, które zatrzymałyby wypadające krążki, więc tym samym nie ma bezpiecznego miejsca dla obserwatorów, nie wspominając o trybunach dla większej widowni – mówi Eryk.

- Chcielibyśmy kiedyś móc zaprezentować się krośnianom – dodaje Kamil.

Nad ogrodzeniem tafli brakuje przezroczystej pleksi, która umożliwiłaby bezpieczne oglądanie hokejowych rozgrywek
DAMIAN KRZANOWSKI

Drugi problem dotyczy zbyt grubej warstwy lodu. Z początkiem sezonu hokeiści własnymi siłami wymalowali na betonie linie, wyznaczające odpowiednie strefy podczas gry.

- Przy pierwszych warstwach lodu były one doskonale widoczne. Teraz, po dwóch miesiącach tafla jest tak gruba, że słabo je widać, zwłaszcza na środku boiska. Konieczne byłoby stosowanie specjalnej technologii utrzymania lodu – przyznają. Dodatkowo lodowisko nie posiada także standardowych wymiarów boiska hokejowego.

Namalowane linie są słabo widoczne pod grubą warstwą lodu
STOWARZYSZENIE HOKEJOWE KROSNO

Pomimo tych utrudnień stowarzyszenie chwali współpracę z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Krośnie. - Chociaż hokej nie należy do oficjalnych dyscyplin MOSiR-u, możemy liczyć na duże wsparcie, np. poprzez udostępnienie szatni przy kompleksie basenów - mówią.

Problem z niewystarczającym zapleczem lodowiska ma się w przyszłości zmienić. Miasto zleciło wykonanie projektu kontenerów o powierzchni ok. 150 m2, które mają pomieścić funkcje: toalet, szatni, wypożyczalni, poczekalni, pomieszczenia socjalnego oraz gospodarczego. Zostaną zlokalizowane przy południowej ścianie lodowiska (od strony ul. Bursaki).

Czy jest szansa na profesjonalne lodowisko?

Marzeniem hokeistów jest, aby w Krośnie powstała nowoczesna hala lodowa. – Takie miejsca funkcjonują niemal cały rok i pozwalają na rozwój także innych dyscyplin, jak np. łyżwiarstwo figurowe czy curling – mówią.

Czy to jest w Krośnie możliwe? - Na chwilę obecną, z uwagi na duże obciążenie inwestycyjne (budowa nowego układu komunikacyjnego i terenów inwestycyjnych) w najbliższym czasie nie ma w planach budowy nowego lodowiska – mówi Joanna Sowa, rzecznik Urzędu Miasta.

Lodowisko w Krośnie jest wystarczające do amatorskiej gry. Dla profesjonalnych zawodników to jednak za mało, poza sezonem krośnieńskiej ślizgawki (listopad-marzec) muszą jeździć do Sanoka
damian krzanowski

O konieczności stworzenia takiej infrastruktury, aby Krosno mogło zasłynąć w hokeju, mówi Tomasz Wolanin, trener sanockich "Niedźwiadków", który w tym sezonie szkoli także krośnieńską drużynę:

- Widać ogromny zapał, chęci i determinację do tego, żeby trenować, jednak w hokeju konieczna jest także infrastruktura. Tak duże miasto, jak Krosno powinno mieć lodowisko z prawdziwego zdarzenia, jeśli są tutaj tacy pasjonaci. Wówczas sezon mógłby trwać od sierpnia do kwietnia, jak w Sanoku.

Treningi polegają nauce zwrotów, hamowania, podań i strzałów, a także budowaniu stabilnej pozycji, koordynacji oraz taktyki. Dopiero na końcu rozgrywany jest mecz
DAMIAN KRZANOWSKI

- Wierzymy, że w przyszłości będziemy brać udział w mistrzostwach, więc to będzie wyzwanie dla Miasta, żeby krośnieńska drużyna nie musiała trenować w Sanoku – podsumowuje Kamil.

Nabór

Treningi obywają się w poniedziałki i czwartki o godz. 19:00. Na razie przyjmowane są osoby od 12. roku życia. Można zgłaszać się poprzez Facebooka lub stronę internetową, na której znajdują się przydatne informacje.

Jeszcze w tym roku stowarzyszenie planuje zorganizować treningi mini hokeja dla dzieci od 8 lat. O szczegółach będą informować na swoich stronach. 

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU: