
Posłuchaj audycji na ten temat:
Współczesna historia krośnieńskiego hokeja zaczęła się w 2005 roku, kiedy grupa osób skrzyknięta na forum naszego portalu (nie było jeszcze wtedy Facebooka) zaczęła regularne treningi na nowo otwartym lodowisku. Opisywaliśmy to tutaj. Przez blisko dwie dekady hokeiści trenowali w sposób nieformalny, zmagając i z trudnymi warunkami pogodowymi, gdy nie było jeszcze zadaszenia lodowiska i z wahaniami frekwencji.
- Bywało różnie, ale przez te wszystkie lata spotykaliśmy się mniejszą lub większą grupą, gdy tylko lodowisko rozpoczynało swój sezon – mówi Eryk Szymański, który po raz pierwszy spróbował swoich sił w tym sporcie jako nastolatek.
Dzisiaj wraz z Kamilem Kusem, który kilka lat trenował hokej w Krakowie, tworzy Stowarzyszenie Hokejowe Krosno, pierwszą sformalizowaną grupę pasjonatów. Jest ona początkiem marzeń o tym, aby Krosno na poważnie zaistniało w hokeju. Jaki mają plan? Wciąż podtrzymywać ogień u wieloletnich zapaleńców, ale przede wszystkim rozpalić go w młodym pokoleniu. Wierzą, że teraz szkolona młodzież, w przyszłości rozegra mecze o Mistrzostwo Polski już w profesjonalnej lidze dorosłych zawodników.
Lata 50.: W mieście funkcjonują dwie sekcje hokejowe: Legia Krosno i Krośnianka, po fuzji tworzą drużynę Karpaty Krosno, a większość zawodników to piłkarze Karpat.
Mecze odbywają się na lodowisku "wylanym" na terenie stadionu Włókniarza (obecnie Karpat). Istnieje też lodowisko przy ul. Łukasiewicza.
2005: Powstaje nowa płyta lodowiska. Następuje reaktywacja gry w hokeja w Krośnie. Wśród zaangażowanych są m.in. Wojciech ''Woolu'' Fedków, Mateusz ''Uza'' Uziębło i Daniel "Szary" Szarek. Paweł Wołejsza, na co dzień lekarz-chirurg, dawny zawodnik, zostaje trenerem sekcji.
2007: Po kilkudziesięcioletniej przerwie w Krośnie rozegrano mecz hokeja. Przy bandach lodowiska przy ul. Bursaki oglądało go prawie pół tysiąca osób.
2011: Po kilku latach drużyna zmienia skład i bierze udział w rozgrywkach Karpackiej Amatorskiej Ligi Hokeja.
2012: Po raz pierwszy w Krośnie rusza szkółka hokeja dla dzieci "Pingwinki".
2015: Z braku zainteresowania drużyn w regionie amatorska liga przestaje istnieć. Krośnieńscy miłośnicy hokeja wciąż spotykają się w sezonie "pod chmurką".
2017: Lodowisko zostaje zadaszone. Szkółka dla dzieci zostaje zawieszona. Przez kolejne lata hokeiści spotykają się na wspólne, amatorskie rozgrywki.
Aktywnych miłośników hokeja w Krośnie jest ok. 40. Połowa tego składu to dzieci i młodzież (od 12. roku życia). Limit wiekowy? Nie ma. W grupie są 20-, 30- i 40-latkowie, a od czasu do czasu hobbistycznie na treningi przychodzą nawet 70-latkowie.
Zimowe wieczory spędzane pod ciepłym kocem nie są dla nich. Od listopada do marca spotykają się dwa razy w tygodniu, tuż po zamknięciu lodowiska. Rozgrzewa ich hokejowy bakcyl.
Hokej to nie sport tylko dla chłopców, do drużyny przyjmowane są także dziewczyny. Na razie są dwie, pierwszą była Kalina Reman. - Od trzech lat trenuję skate cross, czyli wyścigi na rolkach po torze przeszkód. Tak poznałam Bartka, który zachęcił mnie do spróbowania swoich sił w hokeju. Przyszłam na jeden trening i zostałam. Jest świetna atmosfera, mili ludzie i fajna adrenalina – mówi 16-latka.
A adrenalina potrafi uzależnić. Hokej jest sportem bardzo energetycznym i widowiskowym. Zawodnicy w szybkim tempie suną po lodzie, walczą o utrzymanie krążka i wbicie go do bramki przeciwnika. Gra jest bardzo dynamiczna i pełna fizycznych starć pomiędzy graczami.
- To sport, który daje bardzo dużo satysfakcji, być może dlatego, że jest trudny. Po pierwsze trzeba umieć jeździć na łyżwach. Sama ta umiejętność to osobny sport, w którym można się doskonalić. Do tego dochodzą elementy gry drużynowej, zręczność, taktyka – mówi Kamil Kus.
- Najtrudniejsze jest utrzymanie krążka przy sobie – przyznaje Antek Pełdiak, jeden z najmłodszych zawodników.
Czy to niebezpieczny sport? Nie, jeśli gra się w pełnym stroju. Ten niestety jest drogi. Poza łyżwami konieczny jest kask, rękawice, komplet ochraniaczy, kij. Nowy sprzęt to koszt kilku tysięcy złotych, używany - od kilkuset do tysiąca.
- Próbujemy pozyskać środki na zakup sprzętu, aby zlikwidować tę barierę finansową dla osób, które chciałyby spróbować swoich sił. Wciąż szukamy sponsorów i partnerów stowarzyszenia – mówi Kamil.
Namiot nad lodowiskiem pojawił się w 2017 roku. Eryk pamięta jeszcze "klimat" dawnych treningów.
- Spotkania często były odwoływane z powodu zamieci. Nieraz śnieg zaskakiwał nas też w trakcie i utrudniał grę. Przebierać musieliśmy się na mrozie. Dopiero po zadaszeniu zachowanie stałego rytmu treningów stało się łatwiejsze – wspomina.
Chociaż od tamtych surowych warunków wiele się zmieniło, wciąż sporo brakuje, aby hokej w Krośnie nabrał profesjonalnego charakteru.
- Przede wszystkim dookoła tafli brakuje osłon, które zatrzymałyby wypadające krążki, więc tym samym nie ma bezpiecznego miejsca dla obserwatorów, nie wspominając o trybunach dla większej widowni – mówi Eryk.
- Chcielibyśmy kiedyś móc zaprezentować się krośnianom – dodaje Kamil.
Drugi problem dotyczy zbyt grubej warstwy lodu. Z początkiem sezonu hokeiści własnymi siłami wymalowali na betonie linie, wyznaczające odpowiednie strefy podczas gry.
- Przy pierwszych warstwach lodu były one doskonale widoczne. Teraz, po dwóch miesiącach tafla jest tak gruba, że słabo je widać, zwłaszcza na środku boiska. Konieczne byłoby stosowanie specjalnej technologii utrzymania lodu – przyznają. Dodatkowo lodowisko nie posiada także standardowych wymiarów boiska hokejowego.
Pomimo tych utrudnień stowarzyszenie chwali współpracę z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Krośnie. - Chociaż hokej nie należy do oficjalnych dyscyplin MOSiR-u, możemy liczyć na duże wsparcie, np. poprzez udostępnienie szatni przy kompleksie basenów - mówią.
Problem z niewystarczającym zapleczem lodowiska ma się w przyszłości zmienić. Miasto zleciło wykonanie projektu kontenerów o powierzchni ok. 150 m2, które mają pomieścić funkcje: toalet, szatni, wypożyczalni, poczekalni, pomieszczenia socjalnego oraz gospodarczego. Zostaną zlokalizowane przy południowej ścianie lodowiska (od strony ul. Bursaki).
Marzeniem hokeistów jest, aby w Krośnie powstała nowoczesna hala lodowa. – Takie miejsca funkcjonują niemal cały rok i pozwalają na rozwój także innych dyscyplin, jak np. łyżwiarstwo figurowe czy curling – mówią.
Czy to jest w Krośnie możliwe? - Na chwilę obecną, z uwagi na duże obciążenie inwestycyjne (budowa nowego układu komunikacyjnego i terenów inwestycyjnych) w najbliższym czasie nie ma w planach budowy nowego lodowiska – mówi Joanna Sowa, rzecznik Urzędu Miasta.
O konieczności stworzenia takiej infrastruktury, aby Krosno mogło zasłynąć w hokeju, mówi Tomasz Wolanin, trener sanockich "Niedźwiadków", który w tym sezonie szkoli także krośnieńską drużynę:
- Widać ogromny zapał, chęci i determinację do tego, żeby trenować, jednak w hokeju konieczna jest także infrastruktura. Tak duże miasto, jak Krosno powinno mieć lodowisko z prawdziwego zdarzenia, jeśli są tutaj tacy pasjonaci. Wówczas sezon mógłby trwać od sierpnia do kwietnia, jak w Sanoku.
- Wierzymy, że w przyszłości będziemy brać udział w mistrzostwach, więc to będzie wyzwanie dla Miasta, żeby krośnieńska drużyna nie musiała trenować w Sanoku – podsumowuje Kamil.
Treningi obywają się w poniedziałki i czwartki o godz. 19:00. Na razie przyjmowane są osoby od 12. roku życia. Można zgłaszać się poprzez Facebooka lub stronę internetową, na której znajdują się przydatne informacje.
Jeszcze w tym roku stowarzyszenie planuje zorganizować treningi mini hokeja dla dzieci od 8 lat. O szczegółach będą informować na swoich stronach.