Krosno za małe na elektryczne autobusy

Niebawem MKS wymieni około połowę autobusów. Choć na rynku są oszczędniejsze i bardziej ekologiczne pojazdy, nowy tabor wykorzystywał będzie przede wszystkim silniki spalinowe. Czy to nie krok wstecz?
Autobusy elektryczne produkowane są w rozmiarach zbyt dużych na nasze miasto. Poza tym wymagają dodatkowej infrastruktury, na którą ani nie jesteśmy przygotowani, ani nas nie stać
VOLVO BUSES

19 lutego magistrat ogłosił wyniki przetargu na zakup 22 autobusów dla MKS. Spółka musiała zainwestować w nowe pojazdy, ponieważ około połowę jej floty stanowią wysłużone autosany, delikatnie mówiąc, mało przyjazne dla środowiska.

Dzięki unijnemu dofinansowaniu na ulice Krosna do końca października wyjechać ma 11 autobusów hybrydowych marki Volvo, 8 spalinowych autosanów oraz 2 pojazdy klasy mini marki MMI, także spalinowe.
Ich łączny koszt to nieco ponad 30 mln zł.

Najbardziej zaawansowane technologicznie jest Volvo 7900 Hybrid. – To nowoczesne i ekologiczne autobusy z napędem hybrydowym elektryczno-spalinowym, który bardzo dobrze sprawdza się w ruchu miejskim. Energia elektryczna wykorzystwana jest podczas ruszania i postojów na przystankach. Po osiągnięciu prędkości 15-20 km/h, układ przełącza się zasilanie silnikiem diesla. Baterie ładują się podczas hamowania, więc dodatkowa infrastruktura nie jest wymagana – opisuje Małgorzata Dyrda, dyrektor Volvo Buses na Polskę i Kraje Bałtyckie.

Volvo dostarczy do Krosna 11 autobusów hybrydowych z silnikiem elektryczno-spalinowym, który jest oszczędniejszy i bardziej ekologiczny niż silnik diesla, ale na rynku są już o wiele bardziej zaawansowane rozwiązania
VOLVO BUSES

Największą korzyścią jest mniejsze zużycie paliwa, o 30-40 proc. Pojazdy są także bardziej przyjazne dla środowiska, emitując do 50 proc. mniej spalin niż analogiczne autobusy z silnikiem diesla. Są przy tym znacznie cichsze.

Pozostałe autobusy, które zamówiono do Krosna – Autosan SanCity 10LF oraz MMI Iveco 72C Urby – napędzane są wyłącznie silnikami diesla. Mimo że zarówno producenci jak i magistrat zapewniają o spełnieniu rygorystycznych norm emisji spalin (EURO 6), nie da się ukryć, że w kwestii ekonomii i ekologii obydwie marki wypadają na tle volvo mniej korzystnie.

Co więcej, w ofercie szwedzkiego producenta są autobusy jeszcze bardziej zaawansowane – modele 7900 Electric Hybrid, ze zdecydowanie większym udziałem napędu elektrycznego, oraz w pełni elektryczny 7900 Electric. Podobne rozwiązania stosowane są również przez inne firmy. Dlaczego inwestując na długie lata Miasto postawiło na pojazdy z silnikami spalinowymi, zwłaszcza że projekt w ramach którego zamówiono autobusy, miał na celu "rozwój transportu niskoemisyjnego"?

Porównanie zużycia paliwa dla autobusów marki Volvo w zależności od rodzaju silnika. W przypadku nieuwzględnionego w diagramie pojazdu w pełni elektrycznego oszczędności są jeszcze większe. Wyeliminowany jest także problem emisji spalin
VOLVO BUSES

- Na etapie przygotowania założeń projektowych brano pod uwagę wiele wariantów jego realizacji. Przeanalizowało m.in. kwestie zakupu pojazdów z napędem elektrycznym lub z napędem elektryczno-hybrydowym. Jednakże okazało się, że autobusy o tych rodzajach napędu występują w długościach co najmniej 12 m, co na warunki naszego miasta jest rozwiązaniem niemożliwym do przyjęcia (Volvo 7900 ma długość 10,5 m – red.) – odpowiada Joanna Sowa, rzecznik Urzędu Miasta Krosna.

Istotna była również cena. Szacunkowy koszt autobusu z napędem elektrycznym wynosi około 2,2 mln zł netto, a ceny elektrycznej hybrydy zaczynają się od 1,85 mln zł netto za sztukę. Za 11 autobusów elektryczno-spalinowych Miasto zapłaci natomiast około 19,4 mln zł brutto.

Warunki terenowe to kolejny aspekt, który wzięto pod uwagę. - Zdecydowana większość linii komunikacyjnych obejmuje swoim zasięgiem nie tylko Krosno, ale i gminy tworzące Miejski Obszar Funkcjonalny, co sprawia, że autobusy kursują na stosunkowo długich trasach i w zróżnicowanym terenie. Rozkłady jazdy na poszczególnych liniach zostały tak ułożone, aby użycie taboru było maksymalnie zoptymalizowane, co utrudniało by ewentualne ładowanie autobusów elektrycznych w trakcie realizacji przewozów – wyjaśnia Joanna Sowa.

Autosan wyprodukuje dla nas 8 modeli SanCity 12LF, a firma MMI dodatkowe dwa pojazdy klasy MINI. Obydwa rodzaje autobusów wyposażone będą w silniki diesla, które na razie spełniają wprawdzie normy emisji spalin, niemniej jednak na tle silników elektrycznych, czy nawet hybrydowych, wypadają blado
Autosan

Uznano jednocześnie, że MKS nie dysponuje zapleczem technicznym, przystosowanym do obsługi pojazdów elektrycznych. Co więcej, oprócz zakupu autobusów, niezbędna byłaby inwestycja w punkty doładowania napędu elektrycznego, zlokalizowane na części przystanków.

Pojawiła się jednak szansa, że w Krośnie pojawią się autobusy w pełni elektryczne. W czerwcu ubiegłego roku magistrat podpisał porozumienie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju o wspólnej realizacji Programu Bezemisyjnego Transportu Miejskiego. Zakłada on m.in. opracowanie i dostawę innowacyjnych pojazdów elektrycznych dla 26 miast w Polsce. W styczniu br. ogłoszono przetarg na to zadanie.

Na razie szczegółowa specyfikacja, cena oraz wysokość dofinansowania przy zakupie nie są znane. - Termin zakończenia postępowania zależy przede wszystkim od przedstawionych przez potencjalnych wykonawców projektów autobusów elektrycznych. Mają to być całkowicie bezemisyjne pojazdy klasy MIDI, MAXI i MEGA, z czego Krosno zadeklarowało, że zakupi 8 pojazdów klasy MIDI, o długości ok. 10 m, pod warunkiem zapewnienia minimalnego dofinansowania na poziomie 60 proc. - informuje Joanna Sowa.

Czytaj też:

KOMENTARZE
KOMENTARZE WYRÓŻNIONE
andry1
27.02.2018 21:43

Nikt nie mówi,że się nie da-bo  da się nawet jeża,

Lukii-jakoś nie przypominam sobie ,żeby krośnieński MKS dysponował flotą przegubowców.Może mnie pamięć myli,to przepraszam.Owszem PKS takowe posiadał.Ja myślę,że jak Ty bujałeś się na przegubie to faktycznie miałeś ubaw,ale może jeszcze raz się mylę,ale moim zdaniem przegub nie był w połowie autobusu. Jak to miasto było województwem to nie było w każdym domu po 2-3 auta,a  i pod blokami parkingi były puste.Tu nie chodzi o to czy się mieszczą czy nie, tylko o to, że blokują płynny  przejazd przez miasto.Jak dwa staną na przystanku ,to tego drugiego du.a blokuje przejazd innym  pojazdom.Oczywiście jest to wina wąskich ulic w tym mieście wojewódzkim.A zTwoich 15 tys.to 95% dojeżdźa prywatnymi autami. I jeszcze jedno za moich lat w Krośnie było tylko jedno ,,RONDO'',i dobrze,że na obecnych nie muszą zawracać !!!

rynienka-odrobiny dobrej woli !!!Komu jej brakuje?Mnie się wydaje ,że temu ,kto wjeżdźa na przystanek i rusza bez kierunku ,albo włączy kierunkowskaz prawy i przejeżdźa przez zatoczkę nie zatrzymując się na niej i nie włączając lewego.

I dlatego jak kierowcy nie nauczą się kultury ,to nawet czteropasmówki nie pomogą.

andry1
na forum od listopada 2017
rafal
27.02.2018 20:24

Największa głupota to kupienie autosanów  i tych małych busów- zamiast tego można było kupić 4 hybrydy 12 metrowe. Prywaciarze wożą się po mieście nawet 15-metrowymi autobusami i się mieszczą na zakrętach. Nie widzę problemu puścić na główne ulice po mieście kilka pojemniejszych autobusów.

rafal
na forum od listopada 2017
rynienka
27.02.2018 19:50

Podobne bzdury wygadywano przed pojawieniem się w Krośnie autobusów niskopodłogowych. "Za wąskie uliczki", "Nie da się"... Skoro jednak jeżdżą, to znaczy, że się dało. Trzeba odrobiny dobrej woli.

rynienka
na forum od grudnia 2017
Lukii
27.02.2018 18:45

Golonko zgadzam się w 100% !!!

andry1 w latach kiedy Krosno było miastem wojewódzkim do Krosna codziennie dojeżdżało ok 40 tyś ludzi z całego województwa do pracy.

2015-17 rok to winik ok 15 tyś.  W tamtych czasach jeździły jedem za drugim wielkie długie autobusy przegubowe łamiące się w połowie.  Pamiętam to dobrze lubiałem wtedy jako dziecko stać na środku :D Jakoś drogi Krosna i zatoczki dawały radę.

Lukii
na forum od listopada 2017
andry1
27.02.2018 17:10

Po pierwsze-na  jednym zdjęciu autobus przekroczył podwójną chyba z metr,a po drugie to ciekawe czy te autobusy zmieszczą się w zatoczkach-jeden to może tak,ale dwa to raczej nie,no ale z takim taborem to dwa na jednej ulicy chyba się nie spotkają,bo by sparaliżowały cały ruch w MIEŚCIE SZKŁA. Oj ,żeby tylko nie było tego szkła na ulicach

andry1
na forum od listopada 2017
kurnachata
27.02.2018 17:07

To są raczej pomijalne ilości spalin gdyż w środku dnia kursy wykonuje może około 13 autobusów MKS. W czasie tylko 5 minut przez drogę nazwaną "obdwodnicą" przejeżdża około 10 samochodów typu TiR z podobnym dużym silnikiem dizel.

kurnachata
na forum od listopada 2017
Golonko
27.02.2018 16:44

Ja się tylko tak zastanawiam. Jak już wszystko będzie na prąd, to skąd ten prąd będziemy brali. Przecież ekologiczne elektrownie (wiatraki, panele słoneczne i elektrownie wodne)  na tak ogromne zapotrzebowanie będą niewystarczające, bo wydajność ich jest jeszcze zbyt mała. Czyli dalej elektrownie jądrowe i standardowe spalające mazut i węgiel. Zamiast spalać paliwo w samochodach będziemy to robić w elektrowniach. A jak będzie cena za kWh?

Golonko
na forum od listopada 2017
WSZYSTKIE KOMENTARZE (16)