Zbiórka dla Daniela. Pomóż młodemu małżeństwu odzyskać szczęście

Aneta i Daniel Müllerowie pobrali się 14 kwietnia 2018. Dwa miesiące później doszło do tragicznego zdarzenia, które odmieniło szczęśliwe życie nowożeńców.
Przez 2 miesiące Aneta i Daniel byli szczęśliwym małżeństwem. Teraz potrzebują pomocy, żeby znowu normalnie żyć
Facebook

- Daniel ma 28 lat i nigdy nie skarżył się na serce - mówi o swoim mężu Aneta. Dlatego wielkim szokiem było dla wszystkich nagłe zatrzymanie krążenia, które wystąpiło u mężczyzny podczas jazdy samochodem 27 czerwca.

Szanse na przeżycie Daniela były niewielkie. Po godzinnej reanimacji udało się przywrócić jego funkcje życiowe i zawieźć go do szpitala. Mimo tego, rodzina musiała liczyć się z najgorszym.

Obecnie Daniel przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii. Cały czas jest w ciężkim stanie. - Mój najdroższy nie jest całkowicie świadomy, ma afazję, czyli zaburzenie funkcji językowych. Nie może też chodzić - opowiada Aneta. Lekarze podejrzewają u niego genetyczną chorobę serca, która ujawniła się dopiero w wieku dorosłym. Może nasilić się z czasem i prowadzić do rozwoju niewydolności serca.

Dlatego Daniel musi mieć wszczepiony do serca stymulator tzw. kardiowerter czyli defibrylator, który będzie regulował jego rytm serca. Poza tym mężczyzna potrzebuje długiej i intensywnej rehabilitacji. - Dużą szansą na całkowite wybudzenie mojego męża jest rehabilitacja w Ośrodku Krakowskim przez około 6 miesięcy - tłumaczy żona Daniela.

To jednak nie jest takie proste, bo koszt tylko 4-tygodniowej terapii wynosi 20 tys. zł.  A młodego małżeństwa i ich rodziny nie stać na tak drogie leczenie.  Dlatego Aneta zwróciła się o pomoc do wszystkich, którzy chcą i mogą ich wesprzeć. Zorganizowała internetową zbiórkę, dzięki której każdy może wpłacić dowolną kwotę na rehabilitację Daniela.

W czwartek (25.07) dostaliśmy od Anety najnowsze informacje. Stan jej męża stale się poprawia. Dlatego Daniel może być prywatnie leczony w Krośnie, nie musi być zawieziony do Krakowa. Już teraz pracuje z prywatnie zatrudnioną rehabilitantką i neurologopedką. Robi duże postępy. Powoli zaczyna mówić i odzyskiwać świadomość.

To prawdziwy cud. Tak przynajmniej zapewniają Anetę lekarze

To prawdziwy cud. Tak przynajmniej zapewniają Anetę lekarze, bo na początku mówiono jej, że Daniela czeka śmierć lub stan wegetatywny. Młodego mężczyznę miało się udać wybudzić ze śpiączki dopiero po długiej i intensywnej terapii. A w najbliższym dniach ma mieć już wszczepiony stymulator serca.

Aneta z całego serca dziękuje tym, którzy wsparli ich do tej pory i tym, którzy nadal będą to robić. Cały czas gromadzone pieniądze ze zbiórki będą przeznaczone na konieczną rehabilitację Daniela, prywatnych terapeutów, dietetyka, psychologa, sprzęt rehabilitacyjny, leki itd.

Jeśli chcesz pomóc Danielowi, kliknij tutaj.

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)