"To może być najlepszy czas dla huty". KHS sprzedane?

Rozstrzygnął się przetarg na sprzedaż krośnieńskiej huty. Sąd zatwierdził wybór złożonej przez spółkę Krosno Glass oferty, która zaproponowała za zakład 121,2 mln zł. Spółka ma miesiąc na finalizację transakcji.
To bardzo ważny dzień zarówno dla huty, jak i dla Krosna. Wyłoniono najprawdopodobniej nowego właściciela legendarnego zakładu

Na czternasty przetarg na zakup zorganizowanej części Krośnieńskich Hut Szkła "KROSNO" SA (28.06) wpłynęły dwie oferty. 121,2 mln zł (przy cenie wywoławczej 105 mln zł) zaoferowała za zakład powiązana z południowoafrykańskim funduszem Coast2Coast spółka Tadcaster sp. z o.o z siedzibą w Warszawie. Za 110,8 mln zł hutę kupić chciało sosnowieckie Centrum Nowoczesnych Technologii SA. W związku z wątpliwościami dotyczącymi stosunków własnościowych w spółce Tadcaster rozprawa została odroczona o miesiąc.

Przez ten czas wszelkie niejasności zostały wyjaśnione i po wznowieniu przetargu w czwartek (28.07) syndyk KHS Marek Leszczak poprosił sąd o zatwierdzenie wyboru oferty złożonej przez spółkę Tadcaster, która w międzyczasie zmieniła nazwę na Krosno Glass sp. z o.o.

Spółka Krosno Glass zaoferowała za dobrze funkcjonujący zakład (w zeszłym roku zanotował 13,5 mln zł zysku) 121,2 mln zł

Sąd zatwierdził wybór syndyka (wyrok jest prawomocny). Tym samym, za kwotę 121 200 296,16 zł nowym właścicielem huty zostanie najprawdopodobniej spółka należąca do funduszu Coast2Coast. Do tej kwoty doliczyć należy około 60 mln zł, na które szacowane są zapasy i nakłady inwestycyjne.

Najprawdopodobniej, ponieważ Krosno Glass stanie się formalnie właścicielem zakładu po wpłaceniu zaoferowanej kwoty i podpisaniu umowy. Ma na to miesiąc. Jeśli spółka nie wywiąże się z tego terminu lub wycofa się z transakcji, przetarg zostanie ogłoszony ponownie.

Adam Pietruszkiewicz, prezes Krosno Glass sp. z o.o., zapewnia jednak, że z kupna huty absolutnie nie zamierza się wycofać. - Pieniądze wpłacimy prawdopodobnie w ostatnim tygodniu sierpnia – zapowiada. Tłumaczy także, że zmiana nazwy spółki, która nastąpiła w przerwie między rozprawami, planowana była już przed złożeniem oferty. - Tadcaster było nazwą tymczasową. Nowa nazwa odzwierciedla charakter naszej spółki.

Adam Pietruszkiewicz, prezes Krosno Glass Sp. z o.o., najprawdopodobniej nowego właściciela KHS

Nowy właściciel zakładu nie planuje dokonywania w nim rewolucyjnych zmian. - Spółka jest mocna, zdrowa i rentowna, dlatego zresztą zdecydowaliśmy się na złożenie naszej oferty. Chcemy kontynuować jej działalność.

Zapewnia także, że żadnych obaw nie powinna mieć także licząca 2,2 tys. osób załoga huty: - Załoga jest najważniejszym "aktywem", nie wyobrażamy sobie działalności spółki bez niej. Będziemy dbać o to, aby zmiany własnościowe nie dotknęły pracowników.

Zmiana własnościowa wiąże się także ze zmianą nazwy zakładu. Nazwa Krośnieńskie Huty Szkła "KROSNO" SA przejdzie do historii. Nową nazwą będzie prawdopodobnie obecna nazwa nabywcy – Krosno Glass sp. z o.o., przy czym siedziba spółki w najbliższym czasie zostanie przeniesiona z Warszawy do Krosna. Niezmienna pozostanie natomiast znana i ceniona, jak podkreśla Adam Pietruszkiewicz, marka, pod jaką odbywa się produkcja – KROSNO.

O tym, że zmiana właściciela nie wpłynie negatywnie na funkcjonowanie zakładu, przekonany jest Marek Leszczak, który przez 7 lat pełnił funkcję syndyka spółki. - Skoro mnie przez tyle lat udało się prowadzić zakład z dobrym skutkiem, to tym bardziej powinno się to udać zawodowcom. Życzę nowemu właścicielowi i przedsiębiorstwu jak najlepiej.

Marek Leszczak, przez 7 lat syndyk KHS

- To dla mnie wielki dzień – przyznał jednocześnie Marek Leszczak. - Sfinalizował się cel, do którego zostałem powołany przez sąd. Po kilku latach ciężkiej pracy, nie tylko mojej, ale całego zespołu świetnych fachowców zatrudnionych w hucie, zakład zostanie sprzedany na satysfakcjonujących warunkach.

- Myślę, że dobrze się stało, że zamykamy pewien okres w historii huty. Teraz stoimy przed nowym i, jak to w takiej sytuacji bywa, są pewne zagrożenia, ale widzę także duże szanse – komentuje z kolei Wojciech Jarząb, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w KHS, który przez ostatnie tygodnie uważnie przyglądał się działalności funduszu Coast2Coast oraz należących do niego spółek. - Jest duża szansa, że hucie się powiedzie – ocenia. - To może być najlepszy czas dla huty. Oby tak było.

Zobacz też w archiwum portalu:
KHS prawie sprzedane. Brakuje kilku dokumentów (2016-06-28)

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0) forward