Spotkanie "elki" z samolotem. Su-22 zmienił swoje miejsce

Waży kilkanaście ton i do niedawna był atrakcją każdej lotniczej imprezy w Krośnie. Teraz samolot myśliwsko-bombowy Su-22 stanie się częścią ekspozycji przygotowywanej przez Karpacką Państwową Uczelnię. Jego transport przez ul. Żwirki i Wigury stał się hitem Internetu. Za maszyną jechało bowiem auto, w którym odbywał się egzamin na prawo jazdy.
Dla zdającej egzamin Marii widok samolotu na drodze był sporym zaskoczeniem, ale sprawił też, że stres związany z egzaminem na prawo jazdy po prostu zniknął
Maciek Niemiec

Su-22 to rosyjski samolot myśliwsko-bombowy. Jego zadaniem jest wsparcie jednostek lądowych, bombardowanie obiektów oraz niszczenie strategicznych celów naziemnych. W polskiej armii służy od 1984 roku.

Do Krosna został przetransportowany w latach 2008-2009 z lotniska w Powidzu (powiat słupecki w województwie wielkopolskim). Karpacka Państwowa Uczelnia (wtedy jeszcze PWSZ Krosno) pozyskała go od Agencji Mienia Wojskowego wraz z dwoma innymi samolotami – zdemontowaną obecnie PZL Irydą oraz TS-11 Iskrą, która znajduje się na terenie kampusu przy ul. Wyspiańskiego.

Zdemontowana Iryda przy budynkach szkoły na ulicy Żwirki i Wigury 
damian krzanowski

- Pozyskaliśmy te samoloty, aby wyposażyć bazę dydaktyczno-szkoleniową dla kierunku Mechanika i Budowa Maszyn na specjalności Mechanika Lotnicza – mówi mgr Franciszek Tereszkiewicz, kanclerz KPU. – Staraliśmy się gromadzić wycofane z użytkowania przez  Polskie Siły Powietrzne, ale w pełni wyposażone samoloty, aby studenci mogli zapoznać się z ich budową i rozwiązaniami technologicznymi.

Iskra w Turaszówce na terenie kampusu KPU
damian krzanowski

Przyśpieszona przeprowadzka 

Umieszczony na krośnieńskim lotnisku Su-22 był atrakcją podczas imprez lotniczych i pokazów. W tym roku okazało się, że zarządca terenu, na którym dotychczas stał, ma inne plany wobec tego miejsca. Maszyna musiała zostać przeniesiona.

Wstępnie przeprowadzkę planowano na wrzesień, ale z powodu kapryśnej pogody, odbyła się ona na początku listopada.

Najtrudniejsze było odkopanie kół i wyciągnięcie samolotu z grząskiego gruntu
Michał Bobusia

Transport wielkogabarytowego obiektu wymaga specjalnych pozwoleń. – Procedury zostały zachowane – zapewnia Franciszek Tereszkiewicz. - Wszystko przebiegło sprawnie, a zainteresowanie i zdziwienie przechodniów oraz kierowców było ogromne. Każdy, kto wtedy znalazł się w tym miejscu, zatrzymywał się i robił zdjęcia – dodaje.

Operacja trwała kilka godzin, a Su-22 pokonało około kilometr drogi. Najwięcej trudności sprawiło wyciągnięcie samolotu z grząskiego gruntu, na którym stał. Użyto do tego holownika z wyciągarką. – Musieliśmy przygotować specjalny hol, podnieść maszynę do góry i wyciągnąć ją od tyłu, co zajęło nam półtorej godziny. Gdy się to udało, nie było już problemu z przejazdem – mówi Michał Bobusia z KPU.

Ekstremalny egzamin

Ogromny samolot zajął całą szerokość jezdni i chodników. Żaden samochód nie był w stanie go wyprzedzić. Przekonała się o tym głównie kursantka, która w tym czasie zdawała egzamin na prawo jazdy. Zdjęcie Su-22 i jadącej za nim „elki” pojawiło się w wielu mediach społecznościowych i portalach internetowych, stając się hitem.

Dla Marii Kosztołowicz, która kierowała wtedy „elką”, pojawienie się samolotu tuż przed autem było ogromnym zaskoczeniem. – Byłam zestresowana egzaminem i z początku nie wiedziałam, co się dzieje. Ale gdy już staliśmy za tą maszyną, to zaczęło mnie to śmieszyć. W końcu niecodziennie spotyka się samolot na drodze. I co najważniejsze dzięki tej przygodzie, udało mi się zdać egzamin, bo się wyluzowałam.

Wyprzedzenie maszyny przez "elkę" nie było możliwe, bo...
maciej niemiec

Wojciech Dusza z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krośnie, który wtedy przeprowadzał egzamin na prawo jazdy, przyznaje, że to nie pierwsza tak nietypowa sytuacja, z którą miał do czynienia w  ruchu drogowym. – Co jakiś czas zdarzają się różne przypadki, np. z wtargnięciem na jezdnię zwierzyny czy dziećmi grającymi w tenisa na drodze. Samolot był dla mnie zaskoczeniem, ale nie aż tak dużym jak dla osoby zdającej.

Egzaminatorzy WORD-u często korzystają z trasy prowadzącej przez ul. Żwirki i Wigury. – Realizuje się tam przejazd przez drogę jednokierunkową oraz parkowanie. Dojeżdżając do skrzyżowania, widzieliśmy już ten samolot, ale na wybranie innej drogi było już za późno. Wyprzedzenie ogromnej maszyny nie było możliwe, więc siłą rzeczy musieliśmy za nią jechać – opowiada pan Wojciech. - Wyglądało to niesamowicie – przyznaje.

Świadkiem transportu samolotu był też Maciek Niemiec, skoczek spadochronowy. To on wykonał jedno ze zdjęć Su-22, które zyskało sporą popularność w Internecie. – Holowany samolot przemieszczał się bardzo powoli, ale mimo to nie dałem rady go objechać skrótami między blokami – śmieje się mężczyzna.

... ważący kilkanaście ton Su-22 zajął całą szerokość jezdni i chodników
Michał Bobusia

Atrakcja i pomoc dydaktyczna

Su-22 zajął już swoje miejsce przy budynku dawnej Szkoły Lotniczej przy ul. Żwirki i Wigury 3. W ciągu 2-3 lat dołączą do niego Iryda i Iskra. Razem stworzą ekspozycję, która ma być atrakcją dla mieszkańców Krosna i pomocą dydaktyczną dla studentów KPU.  

Su-22 stanął przed budynkiem dawnej Szkoły Lotniczej 
damian krzanowski

Chcemy, aby ta wystawa i izba pamięci, która również powstanie, nawiązywały do tradycji tego miejsca, które przed wojną należało do lotniska – tłumaczy Franciszek Tereszkiewicz i dodaje: - Linia samolotów myśliwsko-bombowych Su wciąż jest rozwijana w rosyjskich siłach zbrojnych. U nas została wycofana. Iskra to samolot szkolno-treningowy, który był produkowany w Mielcu. Była to pierwsza maszyna o napędzie odrzutowym zaprojektowana przez Tadeusza Sołtyka w 1959 roku w Polsce. Była sprzedawana do wielu krajów, w tym do Indii. Nie jest już produkowana. Kilka lat temu mogliśmy podziwiać samoloty Iskra na niebie w czasie Zawodów Balonowych w Krośnie. Iryda nawiązywała do polskiej tradycji lotniczej. Był to również samolot zaprojektowany i zbudowany w Mielcu. Jeśli dobrze pamiętam, to powstało około 11 egzemplarzy, po czym projekt został porzucony.

Uczelnia planuje pozyskać też inne samoloty, głównie polskiej konstrukcji.

Samoloty na ekspozycji będzie można oglądać, gdy zostanie wyremontowany budynek dawnej Szkoły Lotniczej. Obecnie KPU pracuje nad pomysłem, jak wykorzystać obiekt i działkę.

Zobacz archiwalne zdjęcia Su-22 na lotnisku w Krośnie. 

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU:
KOMENTARZE
KOMENTARZE WYRÓŻNIONE
krzys
16.11.2021 19:53

Kursant egzamin zdał ODLOTOWO!

krzys
na forum od sierpnia 2018
wokol_krosna
16.11.2021 18:55

Świetne rozwiązanie z prezentacją samolotów przy dawnej Szkole Lotniczej! Oby KPU jak najszybciej zrealizowała ten plan.

Poza tym to miejscej (albo park, kóry ma powstać obok, może "park lotniczy") to dobra lokalizacja dla "parku doświadczeń" z prawdziwego zdarzenia, w którym dodatkowo pracownicy naukowi lub studenci mogliby prowadzić zajęcia dla grup szkolnych czy prywatnych osób. Gdyby do tego w budynku była sala na pokazy filmów naukowych czy fabularnych - lotniczych, jakiś symulator lotów czy może nawet klimatyczna "kawiarenka lotnicza", byłoby to miejsce bardzo atrakcyjne.

Przydałby się tam też ścieżka prowadząca wprost na lotnisko i jakieś trybuny czy ławki, żeby oglądać np skoki spadochronowe.

wokol_krosna
na forum od listopada 2017
kobrys
16.11.2021 18:32

Świetna wiadomość, że będzie coś jeszcze.

Moje dzieci bardzo lubią oglądać takie samoloty. I zawsze jest gdzie wyjść z gośćmi na spacer żeby pokazać coś ciekawego.

kobrys
na forum od listopada 2017
WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)