Kolejny pokaz kompetencji krośnieńskiej władzy. Brawo.
Nie znajdzie się pewnie nikt odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Przecież można było późną jesienią zadbać o pewne sprawy, aby w razie dobrych warunków śnieżnych uruchomić ten wyciąg.
Działa wyciąg w Puławach, trochę dalej, ale jakość dużo wyższa.
Od listopada minęło 40 dni, żeby to sprawdzić. Masakra
Stok nieczynny, ale przynajmniej nowy ratrak się nie zużywa ; ]
Drzewa krzewy czy inne przeszkody stałe zawalają się, ale w przewidywalnym zasięgu. Brak wyobraźni, żeby wyciąć w lecie chore czy zdrowe... i byłby i spokój, i czynny stok. Ale myślenie to dziś drogi towar! A przewidywanie... o ho ho...