Ja tylko przypomnę wszystkim filozofom, którzy twierdzą, że "można było wcześniej przyciąć drzewa", że końcem listopada 2025 był zimowy armagedon - wywróciło się tysiące drzew na Podkarpaciu, brakowało prądu, zamknięte były parki i cmentrze. Mówienie, że można było to przewidzieć to czysta głupota.
Po 2. Naprawa wyciągu to nie jest kwestia kilku czy kilkunastu dni. Tu pewnie też dochodzi kwestia odpowiedzialności i ubezpieczenia. To wszystko trwa. A zanim się obejrzycie, będzie po zimie.