A co do temperatury jak średnia dla lutego jest 0 do 3 a 12 do 19 stycznia mamy -1 średnia przy temp. zewnętrznych -6 to te prognozy dla zarządcy stoku są zajedobre!
Moja babcia mówiła w takich przypadkach: " jak nie urok, to sraczka"
Po przeczytaniu artykułu, opinii wyrażonych w dyskusji oraz własnej wiedzy w temacie wyciągu, dochodzę do wniosku, że jego budowa była chybiona. Cytując klasyka "taki mamy klimat", niestety ociepla się i taka inwestycja w naszym regionie jest obarczona dużym ryzykiem. Jeżeli wyciąg nie pracował to nie zarobił, ale prace konieczne do wykonania chociażby konserwatorskie, są przy nim przez cały rok, a to kosztuje. Warto było by zastanowić się jak wykorzystać potencjał tego terenu, może pokryć igielitem i sezon byłby całoroczny. Proszę się nie śmiać z mojej propozycji ale próbowałem coś podpowiedzieć w tej sytuacji.
Warto byłoby się dowiedzieć kiedy w ogóle odkryto że coś jest nie tak. Jeśli w listopadzie po ataku zimy i się nie wyrobiono z naprawą i przygotowaniem stoku - OK, zrozumiałe, siła wyższa. Ale jeśli zorientowano się dopiero na początku roku - no to jest coś bardzo nie tak.
InvisibleLara Twój głos świadczy o odrobinie rozsądku i znajomości realiów
1. Czy któryś z filozofów pomyślał o sprawach dotyczących własności terenu? Krosno ani Mosir nie są właścicielami lasu dookoła, żeby sobie wycinać gdzie się chce kiedy i ile. O tym decyduje właściciel czyli lasy państwowe. Jeżeli są straty to lasy mają fundusze do ich likwidacji, tyle że trwa to bardzo długo. A gdyby przyszło do dużej wycinki pod wyciąg to pewnie Zieloni by się wiązali do choinek...
2. Jak się mają spawy własnościowe i jak nie można pewnych tematów przeskoczyć, to przykład Butorowego Wierchu, a tam trochę inna liga i też się nie da.
3. Ta zima jest ewenementem w skali ostatniej dekady, więc strategia o nieuruchamianiu wyciągu na siłę ma sens.
4. Cholernie mnie boli, że wyciąg nie pracuje, bo uwielbiam to miejsce i zawsze jeździłem choćby był uruchomiony dwa dni, ale są rzeczy nie do przeskoczenia i bądźmy odrobinę obiektywni.
5. Dla wszystkich, którzy tylko chcą pokrzyczeć mam receptę. Wyjdźcie na pole albo na dwór jak kto woli wsadźcie głowę w piękną śnieżną kołderkę może ochłoniecie...
Ciężko było wyciąć drzewa w odległości 15 m od wyciągu? No, ale to tak jak z przebudową przejsć dla pieszych na Chopina i Bohaterów, zaczeli budowe w grudniu i zdziwieni że śnieg spadł. Tylko kto odpowie jak jakieś dziecko zostanie potrącone w drodze do szkoły, albo auto wjedzie w stojące koparki . Na bank nie urzędnik.
Masakra!!!
Przecież już od środy czy czwartku ma być odwilż, uruchamianie wyciągu na tydzień nie ma żadnego sensu (właściwie to na 1 weekend) a co potem?
Obsługę trzeba zatrudnić, przeszkolić i co po 1 weekendzie zwolnić?
Ja nie jestem narciarzem więc nie rozumiem tego jeżdżenia po tym mrozie, nikt z MOSiR nie jest narciarzem więc nie przygotowali przez rok stoku do działania. Zakopane daleko a nie wiem czy w bieszczadach jeżdzi się na nartach, chyba też nie zawsze wyciąg działa.
Myliłem się, mróz był dłużej niż przewidywałem ale to niczego nie zmienia takiego małego stoku nie opłaca się utrzymywać nawet jeżeli to 3-4 tygodnie sezonu zimowego.