Po przeczytaniu artykułu, opinii wyrażonych w dyskusji oraz własnej wiedzy w temacie wyciągu, dochodzę do wniosku, że jego budowa była chybiona. Cytując klasyka "taki mamy klimat", niestety ociepla się i taka inwestycja w naszym regionie jest obarczona dużym ryzykiem. Jeżeli wyciąg nie pracował to nie zarobił, ale prace konieczne do wykonania chociażby konserwatorskie, są przy nim przez cały rok, a to kosztuje. Warto było by zastanowić się jak wykorzystać potencjał tego terenu, może pokryć igielitem i sezon byłby całoroczny. Proszę się nie śmiać z mojej propozycji ale próbowałem coś podpowiedzieć w tej sytuacji.