Walka z brzydotą trwa

Ciąg dalszy walki z miejską "brzydotą". Czytelnicy cały czas nadsyłają nam zdjęcia brzydkich lub zaniedbanych - według nich - miejsc Krosna. Wkrótce wszystkie fotografie opublikujemy w portalu. Tymczasem o rewitalizacji miasta rozmawiamy z Piotrem Przytockim, prezydentem Krosna.
Jedna z kamienic przy wjeździe na Starówkę

W czerwcu 2005 roku Rada Miasta uchwaliła "Program rewitalizacji miasta Krosna na lata 2005-2013". Niektóre jego elementy są realizowane, a inne nie. Czy jest możliwość pozyskania funduszy unijnych na ten cel?
- Obecnie nie ma żadnych pieniędzy z nowego budżetu unijnego na lata 2007-2013. Na razie realizujemy rozpoczęte już projekty.

Czy zatem w nowym budżecie unijnym znajduje się jakiś specjalny program, którego środki będą przeznaczone na rewitalizację miast?
- Wytyczone są różne kierunki działań, w których jest miejsce również na rewitalizację. Dopiero na przełomie roku rozpocznie się procedura składania wniosków, a ich rozpatrywanie odbędzie się dopiero w 2008 roku. Rozstrzyganie wniosków też pewnie potrwa z pół roku. Można powiedzieć, że dopiero jesienią przyszłego roku będzie coś fizycznie wykonywane.

Czyli próby pozyskiwania dofinansowania będą kierowane na poszczególne elementy opracowanego programu rewitalizacji?
- Tak, ale w zależności od priorytetów dla miasta. Program rewitalizacji jest dość szeroki. Każda ze stron, która uczestniczyła w opracowywaniu tego programu, po prostu wnosiła co ma tam być zapisane. Jest to rozległa ilość projektów, które nie zawsze są najważniejsze dla miasta. W rewitalizacji chodzi głównie o to, aby z obszaru zdegradowanego powstał obszar uzbrojony, zrewitalizowany.

Jak przebiegają rozmowy z PKP w sprawie zaniedbanych budynków na dworcu głównym i Krosno-Miasto?
- Proponowałem ostatnio, żeby na starym budynku powiesić chociaż tapetę na siatce. To taka siatka specjalnie przeznaczona do zasłaniania przestrzeni remontowanych. Rozwiesza się to na rusztowaniach. Robi się reklamę firmy, która remontuje, albo tak jak kiedyś na remontowanej kamienicy w Rynku daje się zdjęcie rewitalizacji elewacji. Z daleka wygląda jak nowa. PKP odpisuje, że to nie jest najlepszy pomysł, bo w naszych rejonach wieją silne wiatry i ta siatka po prostu zostanie zerwana. Na koniec wyraża nadzieję, że nasze wspólne działania przyniosą spodziewany efekt...

Czy były próby odkupienia tego budynku?
- PKP miało bardzo wielki dług z tytułu podatku od nieruchomości. Proponowaliśmy zamianę długu na majątek, oczywiście z dopłatą. Powiedzieli, że to na razie jest niemożliwe, ale spróbują zrobić wycenę. Jakieś dwa lata temu zrobili wycenę - cena tej zrujnowanej nieruchomości sięgała cen na Manhattanie. Nie wiem jakie realia brał pod uwagę rzeczoznawca. Kiedy weszła w życie ustawa o restrukturyzacji kolei, dyrektor oświadczył, że budżet PKP jest przygotowany na spłatę zobowiązań pod warunkiem, że zostaną umorzone odsetki. Wtedy oni płacą 100 procent zaległości. Poszliśmy w to, należność została odzyskana, ale nic z tego dalej nie wynika. Sądziliśmy, że to pójdzie dalej, jak w wielu innych przypadkach dworców kolejowych. Stacje np. w Rabce czy Kasince Wielkiej zostały sprzedane w drodze przetargu inwestorowi, który był zainteresowany stacją i terenem wokół stacji. Tu nic takiego się nie dzieje.

W części budynku jest dzierżawca, który przygotowuje dokumentacje adaptacji dwóch członów budynku, części wyższej i niższej. Wspólnie z partnerami ma zamiar doinwestować ten budynek i zrobić z niego obiekt gastronomiczno-hotelowy. Może małymi krokami pójdzie to w stronę długotrwałej dzierżawy. Trzeba pamiętać o tym, że jest to obiekt zabytkowy, wpisany na listę konserwatora. Oprócz normalnego pozwolenia na budowę, każdy projekt wymaga konsultacji, zgody i pozwoleń konserwatorskich. Tu jest cały czas pod górkę. Poza tym, na dzierżawę dłuższą niż 5 lat krakowski oddział PKP Nieruchomości musi mieć zgodę Zarządu Głównego w Warszawie. On się zbiera raz na 3 miesiące, a inwestor cały czas czeka.

Stary dom i wielka rura przy moście na rzece Lubatówka

A co z dworcem Krosno-Miasto?
- My cały czas zwracamy uwagę PKP na sprawy związane z estetyką. PKP dzierżawi tam nieruchomości, sprzedaje powierzchnie reklamowe, ale nic nie robi w kierunku otoczenia. Kosimy tam trawę. Nawet chcieliśmy urządzić tam większy parking, praktycznie sięgający peronu. Proponowaliśmy też, żeby nam to sprzedali. Cena była taka, jakby to były najlepsze działki budowlane.

Czwarty rok ciągnie się sprawa uzgodnień z przejazdem kolejowym koło Lidla. Okazało się, że jest to tzw. teren zamknięty i każda ingerencja wymaga uzgodnień z wojewodą. Dokumentacja jest banalna, ale doszły jeszcze kolejne utrudnienie związane z prawem o ochronie środowiska. W rejonie planowanego ronda - po drugiej stronie torów, przy ul. Bohaterów Westerplatte - musimy przebudować ciepłociąg. Okazało się też, że musimy wykupić ocenę oddziaływania na środowisko.

Czy jest jakaś możliwość, żeby zmotywować właścicieli nieruchomości znajdujących się przy Rynku do uporządkowania np. podwórzy?
- W urzędzie jest powołany zespół do oceny estetyki Starówki. W najbliższym czasie będę miał wnioski płynące z tej oceny. Można tutaj też działać administracyjnie wydając odpowiednie wezwania, polecenia. W przypadku rażącego zaniedbania porządku, niezgodnego z regulaminem utrzymania porządku i czystości miasta, można właściciela ukarać mandatem.

A jeżeli właściciel powie, że nie ma na to pieniędzy?
- Ale porządek to porządek. Czym innym jest rewitalizacja kamienicy. Problem polega na tym, że 90% procent mienia, które jest w obrębie Starówki jest własnością prywatną. Od dwóch lat zwiększyliśmy pulę środków z miasta na pomoc dla właścicieli nieruchomości zabytkowych, szczególnie dla tych, którzy zamierzają odnawiać kamienicę. To nie tylko dotyczy kościołów, ale również kamienic.

Czy jest możliwość taka, aby miasto partycypowało w kosztach remontów kamienic? Właściciel wykłada 50% potrzebnych środków, miasto wykłada kolejne 50%.
- To nie jest nasza własność. Musielibyśmy czerpać korzyści związane z wydatkowaniem tych pieniędzy. Możemy natomiast przyznać ulgi w podatkach od nieruchomości.

W tej chwili przystępujemy do opracowania planu zagospodarowanie przestrzennego Starówki. Jeśli znajdą się w nim konkretne zapisy dotyczące konkretnych nieruchomości, to będziemy mogli rożne rzeczy wymuszać, bo to będzie prawo miejscowe. Związane to by było np. z kolorem elewacji albo z usytuowaniem reklam na obiektach zabytkowych. Określałoby to jasno jakie te reklamy mają być, jak wygląda procedura ich instalacji itp. Odpowiednia osoba - architekt lub konserwator zabytków - zajmowałaby się opiniowaniem pozytywnym albo negatywnym w oparciu o wytyczne w planie i potem sprawdzałaby jaka jest rzeczywistość. Jeśli te wytyczne nie zostałyby dotrzymane oznacza to złamanie prawa miejscowego.

Na jakim etapie jest opracowanie tego planu?
- Przystąpiliśmy do planu. Jest to procedura trwająca około roku, półtora. Był ogłoszony przetarg na wykonawstwo, ale zgłosili się wykonawcy mający małe doświadczeniem przy opracowywaniu tego typu planów w obszarach o szczególnym znaczeniu historycznych. Musieliśmy ten przetarg unieważnić.

Czy mieszkańcy będą mieli wpływ na to co się znajdzie w planie?
- Oczywiście. Plan podlega wyłożeniu, dyskusji publicznej. Mieszkańcy będą mogli dyskutować, wnosić do niego poprawki albo wnosić o uchylenie pewnych zapisów. To jest cała procedura, nic nie odbywa się bez udziałów mieszkańców. Dlatego chcemy mieć poważnych, doświadczonych wykonawców tego planu, żeby sprawnie przejść tą drogę uzgodnień.

Jak to robią inne miasta

Bydgoszcz: Właściciele nieruchomości mogą starać się o preferencyjne pożyczki z budżetu miasta na remont elewacji obiektów. Wysokość wnioskowanej kwoty nie może przekraczać 50 procent wartości kosztorysowej remontu, jednak nie więcej niż 60 tysięcy złotych. Na pozytywne rozpatrzenie wniosków mogą liczyć przede wszystkim właściciele budynków położonych w ścisłym centrum miasta oraz wpisanych do rejestru zabytków. Remonty muszą być przeprowadzone do końca roku kalendarzowego, w którym przyznano pożyczkę. Pożyczki nie są oprocentowane, trzeba tylko uiścić opłatę manipulacyjną w wysokości 5 procent, maksymalny okres spłaty wynosi 6 lat.

Radom: Właścicielom nieruchomości w odnowieniu elewacji kamienic pomaga Urząd Miasta. Właściciele kamienic prywatnych mogą otrzymać gotową dokumentację projektową, uzgodnioną ze służbami konserwatora zabytków. Mogą także liczyć na umorzenie podatku od nieruchomości przez okres 3 lat.

ZOBACZ W ARCHIWUM PORTALU:
KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)