Tyle zachodu z jednym drzewem, żeby parę domów postawić? Serio? Ciężko w to uwierzyć. Myślałem, że w mieście podobno mieszkamy a nie w parku narodowym....
Już pomijając to drzewo, wpisanie tej obskurnej budy na wjeździe do rejestru zabytków jest albo złośliwością albo kompletną indolencją władz miasta, chyba że chodzi po prostu o kasę...
Takie ruchy władz miasta wobec inwestora dadzą do myślenia każdemu, kto w przyszłości będzie chciał cokolwiek w tym zapyziałym zaścianku wybudować, masakra...
Urząd Miasta wydając zgodę na budowę, pośrednio wydał wyrok na tego dęba.
Teraz to tylko wyciąć go trzeba, bo jak się zawali na budowane domy to może być tragedia.
Nie pierwszy to raz kiedy UM podejmuje decyzje z kłopotliwym skutkiem.
Nawet jedno drzewo może kryć w sobie ciekawą historię. Możesz wesprzeć nasze lokalne dziennikarstwo drobną kwotą: buycoffee.to/krosno24