Kolejne wycie chaszczomana, który miasto z wiochą pomylił. Ciekawe jakież to milionowe podatki wpłacasz temu miastu, co? Bo rynek to pamiętam, że wyremontowano za dotacje, a w tych jak to nazywasz "plantach" to pamiętam jak krośnieńska żulerka siedziała całymi dniami i popijała jabole zaczepiając każdego przechodnia. Możesz zawsze wyprowadzić się na jakąś wiochę, to niedaleko i to w każdą stronę. Będzie sielsko, zielono i na beton nie będziesz narzekać...