
Zacznijmy od najważniejszych informacji dla kierowców. Od czwartku (27.08) można już jechać nowym 100-metrowym wiaduktem, który łączy ul. Bieszczadzką z ul. Sikorskiego (przypominamy, że nazywa się ona ul. Andersa). Wiadukt był gotowy już końcem ubiegłego roku i został tylko tymczasowo uruchomiony. Pisaliśmy o tym tutaj.
Na przeszkodzie do jego udostępnienia stała m.in. budowa nowego ronda na ul. Sikorskiego, obok elektrociepłowni. Ale to rondo też już zostało wybudowane i oddane do użytku kierowcom. To największe rondo w Krośnie - ma średnicę 65 m i jest tzw. rondem turbinowym (pasy ruchu są między sobą oddzielone).
Ze względu na trwającą budowę ul. Sikorskiego rondo jest na razie "ograniczone" - nie można jechać w kierunku Łężan. Kierowcy poruszający się od ul. Bieszczadzkiej mogą na razie pojechać:
Z kolei kierowcy jadący ul. Sikorskiego od strony ulic: Wojska Polskiego, Bohaterów Westerplatte, Hallera czy Wieniawskiego mogą zjechać tylko w ul. Andersa, czyli pojechać przez wiadukt do ul. Bieszczadzkiej lub skręcić wcześniej do Vivo! (no i wiadomo, mogą też nawrócić objeżdżając rondo).
Pokazujemy to na tej infografice:
W ciągu kolejnych tygodni ruch przez wiadukt i rondo może istotnie się zwiększyć. Chodzi o to, że w ramach modernizacji linii kolejowej (pisaliśmy o tym tutaj) zostaną zamknięte przejazdy kolejowe na ul. Lwowskiej i Hallera. Kiedy? W jakiej kolejności? Czy równocześnie? Tego na razie nie wiadomo.
Dlatego właśnie termin otwarcia wiaduktu i ronda został tak zaplanowany i dochowany, by skoordynować to z tą dużą inwestycją kolejową. Będą też nowe, tymczasowe przejazdy. Może to uchronić przed paraliżem ruchu w tej części miasta. Wyjaśnia Grzegorz Rachwał, zastępca prezydenta Krosna:
Dobra wiadomość jest taka, że dwa odcinki nowej ul. Sikorskiego mogą być gotowe jeszcze w tym roku ("Jeżeli nie zajdą jakieś okoliczności"). Zła wiadomość jest z kolei taka, że pomiędzy tymi dwoma odcinkami jest jeszcze odcinek, którego nie buduje miasto, tylko Koleje. Chodzi o 400-metrowy odcinek wraz z rondem.
Pokazujemy to na tej mapce z 2025 roku:
Odcinek granatowy to oddany właśnie wiadukt. Odcinek pomarańczowy i fioletowy to inwestycje Miasta: nowo budowana ul. Sikorskiego oraz droga przez nową strefę inwestycyjną (czyli dawne lotnisko "Iwonicz"). Połączy je droga, za którą odpowiedzialne są PKP: to odcinek zielony.
I z nim jest problem. PKP nie złożyły jeszcze wniosku ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej), dlatego może się okazać, że ten odcinek będzie miał co najmniej roczne opóźnienie w realizacji. Oznacza to, że całą nową drogą Sikorskiego pojedziemy nie szybciej jak w 2028 roku.
Ale jej część może być przejezdna już za kilka miesięcy. Wiceprezydent Rachwał twierdzi, że może tak się stać po zakończeniu budowy pierwszego odcinka Sikorskiego, czyli od elektrociepłowni do ronda za torami "w Łężanach" (łączącego ul. Rokowiec, Dywizjonu 303 i Jana Pawła II w Łężanach):
Prezydent Piotr Przytocki podkreślał, że obie inwestycje (wiadukt i rondo) to tylko część wielkiej przebudowy miasta:
Obie opisane inwestycje są integralną częścią przyszłego przebiegu nowej drogi krajowej nr 28, prowadzącej w kierunku dodatkowego węzła na trasie S19. Droga ta połączy się również z zadaniem realizowanym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) od strony Sanoka. Nowa DK28 będzie trasą przyspieszoną, pełniącą funkcję bezpiecznej obwodnicy omijającej zabudowania takich miejscowości jak: Miejsce Piastowe, Rymanów, Iwonicz, Besko oraz Zarszyn.