"Kusząc malinowym smakiem warg". 19-latek i jego poezja

Kuba Penar to młody krośnianin, który bez udziału wydawnictwa wydał dwa tomiki poezji. W swojej twórczości porusza problemy młodości, pierwszych uczuć oraz poszukiwania własnej tożsamości. W poezji 19-latka nie brakuje również odniesień do Krosna.
Kuba inspiruje się poezją klasyczną, polską muzyką alternatywną oraz twórczością amerykańskiej piosenkarki Lany del Rey
Damian Krzanowski

Pierwszy tomik młodego poety „Wewnętrzny ferment. O (nie)romantycznych problemach” ukazał się półtora roku temu. Drugi pod tytułem „Kaczki to moje ulubione ptaki” miał swoją premierę w maju tego roku. To opowieść o przeżyciach z okresu dojrzewania, który dla poety powoli się kończy. Zbiór spaja ze sobą trzy zagadnienia: młodość, przemijanie i poszukiwanie własnej tożsamości. Nie brakuje w nim słów gorzkich, pełnych sarkazmu i ironii.

Tomik dzieli się na trzy części. Każda z nich rozpoczyna się pytaniami: o to kim jesteśmy, kim okazujemy się, kim chcielibyśmy być. – Chciałem, żeby każdy z moich odbiorców zadał je sobie po przeczytaniu konkretnego rozdziału – mówi młody poeta.

Tomik to zbiór wycinków z konkretnych etapów życia autora. Pierwsza część to wiersze o upływie czasu i uświadomieniu sobie, czego pragniemy. Druga jest przepełniona zmysłowością. Trzecia skłania do marzeń i sięgnięcia w głąb siebie.

W obu tomikach poezji Kuby pojawia się motyw kaczki. Dla niego są one symbolem wolności i jej poszukiwania
FACEBOOK/kuba penar

Miasto inspiracji i zmysłowość młodości

W kilku wierszach Kuby odnajdziemy nawiązania do Krosna. – Bardzo kocham to miasto i w przeciwieństwie do wielu moich rówieśników chciałbym do niego wrócić po studiach – zapewnia.

W jego poezji przespacerujemy się po mieście, zaglądniemy do miejskiego parku, odwiedzimy krośnieńskie kawiarnie i restauracje - Zaparzymy.pl, Espresso Cafe, czy Wino i talerzyki. Bardzo dużo inspiracji Kuba czerpie też z krośnieńskiego BWA, gdzie lubi spędzać czas na wernisażach, spotkaniach i rozmowach z pracownikami. Krośnieńskie wątki odnajdziemy w takich wierszach jak: „Spacer po Krośnie”, „Zaparzymy”, czy „Restauracja”.

Spacer po Krośnie

Zimą w moim mieście zapada głucha cisza

Ludzie odbierają ulicom ostatnie tchnienie

Zbierając się jedynie w bezimiennych kościołach 

Wyznać im przeszłość, która już dawno za nimi

W chłodne dni zwykłem oglądać naczynia ze szkła

Przeraża mnie w tym fakt, że dostrzegam w nich odbicie

Wszystkie wyroby powstają u nas nieskazitelne

Chociaż z czasem nabierają różnych odcieni 

W zależności od opieki i dbałości właściciela

Zabawne - pomyliłem Miasto Szkła z ...

Tomik "Kaczki to moje ulubione ptaki" jest podzielony na trzy części. Każda z nich zaczyna się od pytań
Damian Krzanowski

Jednak nie tylko Krosno inspiruje poetę, ale również zmysłowość i pierwsze uczucia. Odnajdziemy je w drugiej części tomiku. Są to m.in. wiersze „Glina”, „Zimna wojna”, czy „Spektakl”. Na uwagę zasługuje utwór „Lis”, w którym pojawia się dobrze znana czytelnikom postać Małego Księcia. – Czasami pomimo rozstania to pierwsze uczucie trwa dalej w jednej ze stron, która angażowała się bardziej. Troska osoby zranionej (Lis) o drugą (Mały Książę) kosztuje sporego wysiłku. Wymaga od nas siły, aby pozwolić komuś odlecieć z naszego życia i patrzeć jak układa sobie je bez nas.

GLINA

Opisując siebie metaforą rzeczy prozaicznych 

Byłbym naczyniem z gliny przed licem artystki

Zostań mą rzeźbiarką, dłońmi delikatnie 

Spraw, abym mógł rosnąć obietnicą natchnień

Stwórz ruchem krzywizny szarego wciąż ciała

Uformuj z chłodnej gliny płomień moich żądz

Wbij paznokcie głęboko, spraw, abym zadrżał

Rób to jak najdłużej, rozgrzej, abym stwardniał 

W tomiku znajdziemy także wiersze związane z problemami egzystencjalnymi, które są ważne dla młodego pokolenia. Warto wspomnieć chociażby o utworze „Szampejn”. - Najprostszą jego interpretacją jest to, że ludzie chodzą na skróty, a kultura wysoka, która pokazuje prawdziwe piękno i emocje, jest odstawiana na bok. Ludzie sięgają po to, co proste, zamiast otworzyć się na to, co niezrozumiałe i spróbować to zrozumieć.

Jestem poetą, który jak uzna swoje dzieło za skończone, nie wraca już do niego i nie uczy się go na pamięć. Dla mnie wiersz zapamiętany traci magię

– mówi Kuba.

Tomik kończy wiersz „Poezja prawdziwa”. - Trzeba pamiętać, że prawdziwa twórczość poetycka rodzi się podczas „wojny”. To wiersze, które najbardziej oddają realia czasów. Poezja powinna dawać różne koloryty i sięgać do różnych emocji.

Zainteresowania Kuby to sztuka erudycji i wystąpień, a także barmaństwo
Damian Krzanowski

Początki tworzenia

Kuba na początku chciał związać swoją przyszłość z biologią i chemią, jednak w pewnym momencie wszystko się zmieniło. Poczuł chęć odkrywania sztuki. – Stwierdziłem, że chciałbym opisywać to, co widzę przed sobą – wspomina. – Talentu plastycznego nie mam za grosz, za to w miarę dobrze piszę.

Wiersze zaczął tworzyć sześć lat temu. Jednak to poezja jego ulubionego poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego sprawiła, że do pisania podszedł na poważnie. – Wiersze Baczyńskiego wywołały u mnie emocje, których nie potrafię zdefiniować. To był taki „wewnętrzny ferment” – mówi Kuba. – Jest coś niesamowitego w tym, że w tak młodym wieku dosięgnął takich poetyckich szczytów.

Początkowo twórczość krośnianina czytali tylko jego znajomi. To byli jego pierwsi krytycy. – Nigdy nie pisałem do szuflady, bo zawsze chciałem, żeby ktoś moją twórczość ocenił.

W końcu zaczął publikować wiersze na portalach literacko-poetyckich. W Internecie zauważyło go jedno z warszawskich wydawnictw, ale do publikacji nie doszło. – Mieli trochę inną wizję niż ja. Nie udało się, ale stwierdziłem, że skoro moja poezja się podoba, to czemu mimo wszystko jej nie wydać.

Kiedyś introwertyk, teraz działacz społeczny. Kuba jest przewodniczącym Młodzieżowej Rady Miasta, angażuje się w wiele akcji np. Local Creators
Damian Krzanowski

Wydać własnym sumptem

Kuba skorzystał z self-publishingu, czyli wydał swoje tomiki bez udziału wydawnictwa. Oba jego zbiory można kupić przez Internet w wybranych e-księgarniach w formie tradycyjnej lub e-booka albo zamówić na autorskiej stronie Kuby.

Wiersze do „Kaczki to moje ulubione ptaki” młody poeta wybrał i zredagował z pomocą swojej nauczycielki języka polskiego Agnieszki Lipińskiej. Szatę graficzną tomiku przygotowała jego koleżanka Gabriela Pelc, uczennica Liceum Plastycznego w Krośnie. Stworzyła zarówno okładkę jak i ilustracje znajdujące się wewnątrz. Młodzi twórcy nie bali się posłużyć motywem cielesności. Na okładce widzimy więc nagą kobietę zakrytą tylko płaszczem i kwiatami, kaczkę i owoce. – Okładka tak naprawdę streszcza tomik – dodaje Kuba.

Poprzez jedną ze stron internetowych zajmujących się self-publishingiem Kuba wydrukował tomik i go rozdystrybuował. Cały proces trwał kilka miesięcy. Pracę nad zbiorem wierszy zakończył tuż przed zamknięciem szkół z powodu epidemii. Odzew czytelników na twórczość młodego krośnianina był pozytywny. - Tomik zamówiły nawet osoby z Gdańska, Otwocka czy Warszawy – mówi poeta.

Po maturze krośnianin wybiera się na studia do stolicy lub Gdańska. Chce studiować prawo autorskie. – Zacząłem się nim interesować, gdy publikowałem swoje wiersze w Internecie – mówi. Jednocześnie nie rezygnuje z tworzenia. Ma nadzieję, że nowe doświadczenia zaowocują kolejnym tomikiem poezji.

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)