Ile Urząd wydał na papier toaletowy? Wielowarstwowe śledztwo radnych

Grupa krośnieńskich radnych udowadnia, że ich troska o dobro publiczne sięga tam, gdzie wzrok postronnego obywatela zazwyczaj nie dociera, a konkretnie do podajników na papier toaletowy i szafek ze środkami czystości Urzędu Miasta. Ich obszerne zapytanie o wydatki na te cele czeka na odpowiedź prezydenta miasta.
Wydatki Urzędu Miasta pod lupą radnych
Adrian KRZANOWSKI

W Krośnie, jak w każdym prężnie rozwijającym się mieście, wyzwań nie brakuje: od porządków po zimie i stanu lokalnych dróg i chodników, po skomplikowane strategie rozwoju i plany inwestycyjne, za którymi często kryje się wycinka drzew.

Jednak grupa radnych, wykazując się niebywałym instynktem śledczym, postanowiła wypowiedzieć wojnę niejasnościom w bardziej przyziemnym i śliskim temacie: zakupach środków czystości.

Radni klubu PiS: Paweł Krzanowski, Wojciech Byczyński, Tomasz Zajdel i Małgorzata Szeliga oraz radny Gabriel Zajdel z Lewicy złożyli interpelację do prezydenta miasta, w której proszą o szczegółowe wykazy wydatków obejmujące "papier toaletowy, ręczniki papierowe, środki dezynfekujące, środki do mycia i dezynfekcji sanitariatów, płyny do mycia powierzchni, środki czyszczące oraz inne artykuły służące utrzymaniu czystości w budynkach urzędu".

Transparentność do ostatniego listka

Nie jest to jednak zwykłe pytanie o koszty, a zakrojone na szeroką skalę śledztwo, które obejmuje okres od 1 stycznia 2018 roku aż do dziś. Z dokumentu wynika, że radni nie spoczną, dopóki nie dowiedzą się m.in.:

  • Kto dostarczał papier (nazwa firmy);
  • W jakim trybie go wybrano (przetarg czy może podejrzane "zamówienie z wolnej ręki");
  • Ile dokładnie wynosiła wartość brutto każdego zamówienia;
  • Która komórka organizacyjna urzędu odpowiada za to, by w dozownikach nigdy nie zabrakło mydła;
  • A także czy w ciągu tych 8 lat zdarzyło się, że papieru (ale nie tylko) nagle zabrakło i trzeba go było kupić "bez przeprowadzania procedury konkurencyjnej".

Wszystkie dane mają zostać podsumowane w tabeli. To jednak nie koniec tej heroicznej walki o jawność. Radni domagają się przekazania w formie elektronicznej kopii wszystkich umów zawartych w ciągu ostatnich ośmiu lat, a także aneksów do nich, jeśli były zawierane.

Polityka czystych rąk

Czy radni wyczuli w urzędowych toaletach jakiś podejrzany zapach? A może chcą sprawdzić, czy przy zakupie do dezynfekcji nie doszło do "zabrudzenia" publicznych pieniędzy? Czy podczas zakupu płynów do mycia podłóg, mogły "wyciekać" z budżetu ogromne środki bez przetargu?

Tego nie wiemy. Radni tłumaczą, że po prostu chcą wiedzieć więcej na temat umów zawieranych w naszym mieście z dostawcami usług i towarów i na pewno to nie ostatnie takie zapytanie.

Z niecierpliwością czekamy więc na tabelaryczne zestawienie, które raz na zawsze rozwieje wątpliwości: czy urząd wybierał opcję "soft", czy może stosował twardą politykę oszczędnościową. Na taką transparentność czekaliśmy wszyscy!

Powyższy tekst powstał w oparciu o autentyczną interpelację radnych z marca 2026 roku, można ją przeczytać tutaj

KOMENTARZE
KOMENTARZE WYRÓŻNIONE
AG
01.04.2026 12:48

Ja to bym się zajął dostępnością rzekomo ogólnodostępnej toalety przy cmentarzu od strony głównego wejścia. Trzykrotnie próbowałem z niej skorzystać w różnych okresach czasu - nadaremno. Zawsze była zamknięta. Taka to ona ogólnodostępna.

AG
na forum od listopada 2017
WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)