Grupa krośnieńskich radnych udowadnia, że ich troska o dobro publiczne sięga tam, gdzie wzrok postronnego obywatela zazwyczaj nie dociera, a konkretnie do podajników na papier toaletowy i szafek ze środkami czystości Urzędu Miasta. Ich obszerne zapytanie o wydatki na te cele czeka na odpowiedź prezydenta miasta.
Ja to bym się zajął dostępnością rzekomo ogólnodostępnej toalety przy cmentarzu od strony głównego wejścia. Trzykrotnie próbowałem z niej skorzystać w różnych okresach czasu - nadaremno. Zawsze była zamknięta. Taka to ona ogólnodostępna.