O trudnej sytuacji ambitnych mediów lokalnych w Polsce alarmujemy od wielu lat. M. in. w TVN24, na sesji Rady Miasta i na Forum Ekonomicznym. Proszę się przyzwyczajać, że ich nie będzie, bo dziennikarze nie mają pieniędzy na życie. Pozostaną tylko wypadki i pożary w portalach newsowo-wypadkowych pełnych wkurwiających reklam. A jeśli ktoś nie docenia historycznych tematów, które odkryliśmy, to już nie jest nasz problem.
Maj 2024: Krosno24.pl w TVN24. Opowiadaliśmy o sytuacji mediów lokalnych
PS. Z którymi organizacjami miejskimi jesteśmy "skłóceni"?
Czasami zdarza sie dziennikarskie wypalenie jak w każdym zawodzie, przypominam że pierwszy internetowy artykuł redakcji to wykopaliska na Rynku w Krośnie na przełomie 1999 i 2000 roku - od tamtej pory cały czas bardzo aktywni. W dodatku Redakcja jest skłócona z mnóstwem organizacji miejskich. Konkurencyjne portale alarmowe faktycznie mają do 3-4 artykułów dziennie.
Mam podobną opinię, jak @olek66. Zadam pytanie, czy w naszym mieście naprawdę nic się nie dzieje godnego zauważenia i opublikowania. Pan Krzanowski zachęca do wspierania tego portalu i zastaniawiam się czy warto. Przeczytałem cały artykuł pt."Żyjemy w szambie informacyjnym", no i zgoda. Teraz czekam, aby portal, który był dla mnie na pierwszym miejscu razem z "Trójką", przeglądany przy porannej kawie, powrócił ze świeżymi informacjami albo takimi które coś istotnego wnosza w naszą codzienność, bo na razie jest cienko i dodam za uwagą "głupiego guru " Redaktorze ogarnij się", zobacz czym żyje miasto, bo histrię może na inną okoliczność odłożyć . Pozdro dla wszystkich niezależych mediów.
Kiedyś był to mój ulubiony krośnieński portal ale , jeden artykuł na dwa tygodnie to lekka przesada. Nie mam już chyba po co zaglądać.
Tak. Chciała przekazać, że kiedyś taki pomnik stał na rynku w Krośnie. I tyle. Dla mnie to ciekawe, bo nie znałem tej historii. Co do usuwania, to się zgadzam
No cóż, Statua Wolności to nie jest. Powinniśmy zapomnieć o tych czasach i usunąć z naszej przestrzeni wszelkie przejawy rosyjskiej dominacji, której nasz naród doświadczył aż nadto. Trudno mi zrozumieć, dlaczego taki artykuł pojawił się na portalu. Czy Pani Anna Kania chciała nam coś przekazać?
A jaki to problem panie naczelny iść do pracy na etat i w wolnym czasie twożyć ambitne media tj w weekend napisać jeden artykuł, przez te x lat można było stwożyć coś więcej niż lokalne media i z tego się utrzymywać, pan jednak chyba w kierunku polityki chciał, nawet bar Ferment polityczny był, i ta nowomowa jebać, chujowy, wkurwiony, ambitnym mediom nie przystoi.
Lepiej kogoś (kogo bezpiecznie można) obsmarować i czekać na dobrego granta.