
Posłuchaj audycji na ten temat:
Ten dąb szypułkowy ma 19,5 m wysokości i 3,8 m obwodu pnia (mierzone na wysokości 1,3 m). To potężne drzewo doskonale widać wjeżdżając w ul. Mickiewicza, ale także od strony Przedszkola nr 5 i Radosnej Doliny na os. Markiewicza. Przez lata wrosło w skarpę i wpisało się w krajobraz.
Nie wiadomo, ile dokładnie ma lat, ale dęby o takim obwodzie szacowane są nawet na 200. Na zdjęciach z lat 60. widać, że już wtedy drzewo było okazałych rozmiarów. Wówczas tuż obok biegła szutrowa droga, a ono samo stało się tłem kilku rodzinnych fotografii jego sąsiadów.

Pod koniec lat 70. mieszkaniec najbliższego z domów otworzył bar „Pod Dębem”.
- Przed ogrodzeniem wujek postawił taką drewnianą, zabudowaną altanę. W środku była kuchnia, okienko podawcze i małe pomieszczenie z paroma stolikami. Jako dziecko w latach 80. jadłem tam pyszne gofry – wspomina pan Witold.
Zanim teren pod skarpą nie został przeznaczony pod budowę szeregówek, okolice dębu co roku latem bujnie zarastały, przysłaniając jego pień. Nad krzakami górowała wielka, zielona korona.
Teraz dąb wznosi się nad trwającą budową. U jego podnóży ma powstać 13 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej. Rok temu okoliczni mieszkańcy byli przeciwni inwestycji "Na Przesmyku" i wyrażali swoje wątpliwości. Woleli, aby tereny pozostały zielone, jednak działka nie była własnością miasta. Pisaliśmy o tym tutaj.
Gdy rozpoczęła się budowa i prace zmieniające ukształtowanie terenu, kilku mieszkańców zaczęło obawiać się o bezpieczeństwo dębu - naruszenie jego systemu korzeniowego, a nawet ewentualne wycięcie.
W związku z tym jesienią zeszłego roku skierowali petycję do prezydenta Piotra Przytockiego o odpowiednie zabezpieczenie drzewa i ustanowieniu go pomnikiem przyrody.
Mogą nimi zostać twory przyrody żywej (np. drzewa) i nieożywionej (np. skały), które wyróżniają się m.in. swoją wielkością, wiekiem czy występowaniem. Celem ich ustanowienia jest zachowanie wartości przyrodniczych, kulturowych, historycznych i krajobrazowych.
Decyzję o włączeniu drzewa do grona krośnieńskich pomników przyrody podjęto na ostatniej sesji Rady Miasta (27.02) 20 głosami "za" i 1 "wstrzymującym" (radny Tomasz Zajdel z PiS).
Zanim to się stało, drzewo zostało poddane ekspertyzie dendrologicznej. To kilka jej wniosków:
Dąb ma jednak nieznaczne minusy. Rozwidlenie pnia spowodowało tzw. "zakorek", czyli wadę budowy, która osłabia drzewo. Można ją jednak skutecznie zabezpieczyć poprzez wiązania w koronie. Niekorzystne jest także położenie drzewa - ograniczona przestrzeń dla korzeni i narażenie na wiatr mogą w przyszłości wymagać stałego monitoringu.
Dodatkowo Urząd Miasta wyznaczył inspektora do nadzorowania prac, aby upewnić się, że wykopy prowadzone przy inwestycji nie naruszą korzeni drzewa.
- Dendrolog powiedział wprost, że przy tym ukształtowaniu terenu tych korzeni tam nie będzie i to się potwierdziło. Przy wykonywaniu prac budowlanych nie widać korzeni – mówił podczas sesji Rady Miasta Grzegorz Rachwał, zastępca prezydenta. - Chcieliśmy, żeby nie było żadnych wątpliwości, że prowadzona inwestycja, na którą Wysoka Rada udzieliła zgody w ramach specustawy mieszkaniowej, nie przyczyni się do pogorszenia stanu tego drzewa – dodał.
Pomników przyrody oraz gleby, w której rośnie, nie wolno niszczyć, uszkadzać czy przekształcać, a także umieszczać na takich drzewach tablic reklamowych. Nie grozi im też wycięcie, chyba że stracą swoje walory przyrodnicze i staną się zagrożeniem dla otoczenia. W ten sposób pomnikiem przyrody przestał być we wrześniu 2023 roku wiąz szypułkowy przy ul. Kapucyńskiej.
Dąb przy ul. Mickiewicza stoi na działce, która jest własnością miasta przekazaną na wieczyste użytkowanie. Użytkownicy gruntów boją się, że będą musieli odpowiadać za drzewo, jeśli przyniesie ono jakieś szkody.
- Tak, pośrednio będą odpowiadać – mówi wiceprezydent, ale ta odpowiedzialność istnieje bez względu na to, czy drzewo jest pomnikiem przyrody, czy nie.
Użytkownik wieczysty musi dbać o to, by pomnik nie ucierpiał z jego winy, ale w przypadku konieczności przeprowadzenia prac pielęgnacyjnych, utrzymania i ochrony to gmina może je zlecać i finansować.
O uznanie tworu przyrody pomnikiem może wnioskować każdy, zarówno organizacje ekologiczne, organy administracji, jak i mieszkańcy.