Pożar w budynku banku. Spłonęło jedno z biur

W środę rano (26.04) w jednym z wynajmowanych w budynku banku przy ul. Łukasiewicza pomieszczeń wybuchł pożar. Biuro, w którym mieściła się firma informatyczna, spłonęło doszczętnie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Pożar wybuchł na 2. piętrze budynku. - Gdyby zadziałały czujniki dymu, straty byłyby mniejsze - uważa jedna z osób wynajmujących w nim biuro

Pożar wybuchł przed godz. 7.30, na 2. piętrze obiektu. Ogień pojawił się w biurze firmy informatycznej, która wynajmuje od krośnieńskiego oddziału banku BGŻ BNP Paribas pomieszczenie o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych.

Według uzyskanych przez strażaków informacji, pracownik firmy, który jako pierwszy wszedł do biura, natknął się na duże zadymienie w pokoju. Podjął próbę gaszenia ognia przy pomocy gaśnicy, jednak ze względu na dym i wysoką temperaturę, wycofał się, zamykając drzwi. Po wyjściu na zewnątrz zaalarmował straż.

Pożar gasiło ponad 20 strażaków

Na miejscu pojawiło się kilka zastępów straży pożarnej, w tym wóz z drabiną. Strażacy prowadzili działania ratownicze w aparatach chroniących drogi oddechowe. Na czas akcji ewakuowali znajdujące się w budynku osoby.

Jak informuje mł. bryg. Krzysztof Marszałek, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej krośnieńskiej straży pożarnej, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Pomieszczenie spłonęło jednak doszczętnie. - Ogień na szczęście zamknięty był w tym jednym biurze i nie rozprzestrzenił się na sąsiednie pomieszczenia. W niewielkim stopniu zniszczony został także korytarz – podsumowuje.

Z pomieszczenia wynajmowanego przez firmę informatyczną nie zostało praktycznie nic. Ocalały resztki dokumentacji i wyposażenia

Przyczyna pożaru nie jest na razie znana. - To było dobrze urządzone, nowe biuro. Właściciele firmy nie trzymali tam żadnych niebezpiecznych materiałów – opowiada właściciel innej wynajmującej pomieszczenie od banku firmy. Jego zdaniem do takiej skali zniszczeń przyczynić się mogły niedziałające czujniki dymu. - Gdyby się uruchomiły, działania ratownicze można by podjąć wcześniej – uważa. Stan techniczny systemu przeciwpożarowego będzie sprawdzany podczas wyjaśniania przyczyn pożaru. Póki co strażacy potwierdzają jedynie, że otrzymali telefoniczne zgłoszenie o zdarzeniu.

Ogień na szczęście nie naruszył sąsiednich pomieszczeń

Pożar nie spowodował żadnych strat w znajdujących się na parterze pomieszczeniach bankowych. Po chwilowych utrudnieniach placówka obsługuje już klientów. Większe problemy mają firmy znajdujące się na wyższych kondygnacjach. Ich biura pozbawione są prądu.

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)