Pijany wypadł z jadącego auta. Jechał bez pasów

O dużym szczęściu może mówić 56-letni krośnianin, który w czasie jazdy wypadł z fiata 126p. Po upadku na jezdnię mężczyzna doznał jedynie ogólnych i niegroźnych potłuczeń. Okazało się przy tym, że był pijany i nie miał zapiętego pasa bezpieczeństwa.
Policjanci wyjaśniają dlaczego podczas jazdy z "malucha" wypadł pasażer, na szczęście tylko się potłukł

Do tego zdarzenia doszło w sobotę (19.08) przed godz. 19.00 na skrzyżowaniu ulic Podkarpackiej i Tysiąclecia w Krośnie. Jak ustalili policjanci, 56-latek był pasażerem fiata, którym kierował jego o rok młodszy znajomy. W chwili, kiedy auto skręcało w lewo, w ul. Tysiąclecia, 56-latek wypadł z kabiny, uderzając o asfalt.

Mężczyzna trafił wprawdzie do szpitala, ale lekarze stwierdzili u niego jedynie ogólne potłuczenia, nie wymagające hospitalizacji.

Okazało się przy tym, że 56-latek był pijany, zaś podczas jazdy nie miał zapiętego pasa bezpieczeństwa. Zastrzeżenia policjantów wzbudził również zły stan techniczny "malucha" i z tego powodu kierowcy zatrzymano dowód rejestracyjny auta.

Wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego zdarzenia zajmują się policjanci ruchu drogowego.

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)