Krosno pobiegnie już po raz trzeci

"Wiosenny nafciarz", "Zemsta Cześnika", "Czarny kamieniarz" oraz "Zemsta Rejenta" - łącznie ponad 26 km tras i 1,2 km podbiegów. Już w środę 26 kwietnia rusza kolejna edycja "Krosno biega" - cyklu biegów górskich w najpiękniejszych okolicach miasta. Nie zwlekaj z zapisem!
Malownicze trasy, czyste powietrze, miękkie, zdrowsze podłoże oraz czekające na mecie pyszne jedzenie - bieganie po okolicznych górkach ma same zalety, przekonują organizatorzy cyklu "Krosno biega"

Tegoroczny cykl "Krosno biega" rozpocznie się w środę 26 kwietnia w Węglówce. Punktualnie o godz. 18 biegacze wyruszą na liczącą 7,2 kilometra trasę. W drodze do mety będą musieli pokonać 300 metrów podbiegów, z widokami na Suchą Górę. 5 minut po biegaczach marsz na tej samej trasie rozpoczną zawodnicy uprawiający nordic walking.

Oprócz inaugurującego cykl biegu "Wiosenny nafciarz", zawodnicy - biegacze i amatorzy nordic walkingu - będą mieli jeszcze trzy szanse na sprawdzenie swojej formy w terenie górskim: 7 czerwca w Odrzykoniu odbędzie się "Zemsta Cześnika" (6,5 km trasy i 350 m podbiegów), 26 lipca w Czarnorzekach "Czarny kamieniarz" (6,2 km i 200 m), a na koniec, ponownie w Odrzykoniu, "Zemsta Rejenta" (6,5 km i 350 m). - W porównaniu do zeszłego roku biegów jest mniej. W 2016 było ich bowiem 9, więc osoby, które liczyły na powtórkę, mogą czuć niedosyt – przyznaje Krzysztof Gajdziński z Fundacji Ultra, organizator cyklu "Krosno biega". - Przy dużej ilości zawodów było jednak mniej chętnych na każde z nich – tłumaczy.

Biegi odbywać się będą w dni robocze. Nie przypadkowo. Organizatorzy, czynni biegacze, zdają sobie sprawę, że w sezonie biegowym właściwie w każdy weekend organizowane są duże imprezy, ściągające liczne grono zawodników. - Nasz cykl nie byłby w stanie z nimi konkurować. Traktujemy go bardziej jako formę treningu i okazję do spotkania się lokalnego środowiska biegaczy, na luzie, bez "napinki", choć oczywiście element rywalizacji cały czas występuje i dla najlepszych przewidzieliśmy nagrody – opowiada.

Zobacz film z cyklu "Krosno Biega" w 2015 roku:

Krzysztof Gajdziński ma jednocześnie nadzieję, że jak co roku cykl zachęci kolejne osoby do biegania w terenie górskim. Zapewnia przy tym, że tras nie należy się obawiać. - Fakt, nie są łatwe – przyznaje – ale osoby biegające kilka czy kilkanaście kilometrów po płaskim terenie, na przykład w mieście, spokojnie powinny sobie z nimi poradzić. Oczywiście, przebiegnięcie całego dystansu może być trudne, ale w biegach górskich część trasy zazwyczaj się podchodzi, a to daje czas na odpoczynek.

Jedną z największych zalet biegania po górkach jest z kolei mniejsze obciążenie organizmu. - Trasy są miękkie, więc osoby, którym dokuczają problemy z kolanami, będą się na nich czuć lepiej – przekonują organizatorzy.

Gdyby ktoś nadal się wahał, Krzysztof Gajdziński ma w zanadrzu jeszcze dwa argumenty przemawiające na korzyść biegów górskich. - Trasy są o wiele ciekawsze niż w mieście, z pięknymi widokami i świeżym powietrzem – wymienia pierwszy z nich. I zapewnia, że drugi – czekające na zawodników na mecie każdego biegu sałatki, tortille czy zupy przygotowane przez restaurację Posmakuj Krosno – smakuje pysznie.

Uczestnictwo w biegach jest płatne. Koszt udziału w każdym z nich to 20 zł przy wniesieniu opłaty na minimum 3 dni przed biegiem lub 25 zł w dniu zawodów. Można także od razu zapłacić za wszystkie biegi z góry. Cena jest wówczas niższa i wynosi 70 zł. Liczba uczestników jest ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń. 

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)