Zaginioną 28-letnią mieszkankę Krosna od czwartku (09.09) poszukiwali sanoccy policjanci, strażacy oraz ratownicy WOPR. Tego dnia wieczorem o jej zniknięciu powiadomił 31-letni mieszkaniec Krosna, który biwakował wspólnie z nią oraz jej 40-letnim konkubentem nad zalewem w Sieniawie.
- Z jego relacji wynika, że w nocy ze środy na czwartek (8/9.09) pomiędzy parą doszło do sprzeczki, po czym kobieta oddaliła się od rozbitego namiotu, a mężczyźni poszli spać. Cała trójka wcześniej spożywała alkohol - informuje mł. asp. Anna Zdziebko, oficer prasowy policji w Sanoku. - Rano, gdy się obudzili, kobiety nadal nie było. W ciągu dnia przeszukiwali pobliski teren, jednak jej nie znaleźli.
Policja została powiadomiona przez mężczyzn dopiero około godz. 19.00. - Na pytanie dlaczego zrobili to tak późno odpowiadali, że byli mocno pijani i nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji - relacjonują policjanci. Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie do czasu wytrzeźwienia i złożenia wyjaśnień.
W sobotę przed południem z zalewu wyłowiono kobietę. Ciało przy brzegu dostrzegli strażacy-ochotnicy z OSP Odrzechowa około godz. 11.00.
Okoliczności śmierci krośnianki wyjaśnia policja.