Elektryk charytatywnie: trzeba pomóc Grześkowi

W niedzielę (18.12) w Regionalnym Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie będzie miał miejsce Kiermasz Świąteczny. Na jednym ze stoisk ręcznie wykonane ozdoby będą sprzedawać uczniowie krośnieńskiego "Elektryka". W ten sposób chcą zebrać pieniądze dla swojego ciężko chorego kolegi Grzegorza Mraza. Chłopiec przeszedł operację usunięcia guza umiejscowionego w mózgu, od sierpnia jest nieprzytomny.
18-letni Grzegorz Mraz z mamą Jolantą. Podczas gdy chłopiec leży w szpitalu, jego rówieśnicy zbierają pieniądze na dalszą terapię

Grzegorz Mraz pochodzi z Haczowa, jest uczniem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Krośnie, w tym roku miał pisać maturę. Nie zdążył jednak wraz z rówieśnikami rozpocząć roku szkolnego, bo latem zdiagnozowano u niego nowotworowy guz robaka móżdżku.

Od 10 sierpnia jest nieprzytomny. Nie wybudził się od czasu operacji, którą przeprowadzono w Klinice Neurochirurgii w Warszawie. Aktualnie leży na oddziale paliatywnym krośnieńskiego szpitala.

- Grześ do ostatniego dnia był zdrowy, w maju jeszcze grał w piłkę, nawet skręcił nogę. W lipcu miewał pobolewania głowy, ale nie zwracał na nie uwagi, potem doszły poranne wymioty - opowiada Jolanta Mraz, mama Grzegorza. - Pierwszego sierpnia po tomografie i rezonansie było rozpoznanie - niestety guz złośliwy. Kilka dni później byliśmy już w Warszawie, czekaliśmy tydzień na zabieg. Udał się w tym sensie, że guz został usunięty w całości, ale Grześ do dzisiaj nie odzyskał przytomności. Operacja była bardzo ciężka, trwała 12 godzin. Guz był duży, lekarze przypuszczają, że najprawdopodobniej podczas operacji uszkodzony został pień mózgu, ale tak naprawdę nie wiadomo co się stało.

Po półtora miesiąca Grzegorz został przetransportowany samolotem z Warszawy do Rzeszowa, stamtąd do Krosna. Zdaniem mamy, mimo wszystko od tego czasu jego stan się poprawił: - Kiedy wracaliśmy z Warszawy nie otwierał nawet oczu. Teraz po 4 miesiącach otwiera je, ma takie okresy czuwania, mimowolnie rusza palcami. Sami uczymy się tych gestów na nowo.

Grzegorz odczuwa bodźce bólowe, źrenice reagują na światło, samodzielnie oddycha. Konieczna jest jednak pomoc w jego dalszym leczeniu i rehabilitacji w ośrodkach w kraju, ale nie jest też wykluczony wyjazd do prywatnej kliniki w Berlinie. Choć jeszcze nie wiadomo o jakiej kwocie jest mowa, bo trwa analiza dokumentacji medycznej pacjenta, pewne jest, że przekroczy ona możliwości finansowe rodziny. Dlatego bliscy i przyjaciele zbierają na ten cel pieniądze.

Całą akcję pomocy prowadzi szkoła, do której chodził Grzegorz, czyli "Elektryk". Jest w kontakcie z kliniką w Niemczech, zajmuje się profesjonalnym tłumaczeniem dokumentacji medycznej. Pomaga dyrekcja, nauczyciele, inni pracownicy, a także młodzież - koledzy i koleżanki chłopca.

Kolejna odsłona wsparcia ze strony szkoły już w najbliższą niedzielę (18.12). - Na organizowanym przez RCKP Kiermaszu Świątecznym będziemy mieli swoje stoisko. Będziemy sprzedawać wykonane przez siebie ozdoby bożonarodzeniowe, a zebrane pieniądze włączone będą do puli na wyjazd Grześka na terapię - mówi Przemysław Habrat z klasy Grzegorza, prywatnie jego kuzyn.

Tego samego dnia, za zgodą arcybiskupa Józefa Michalika, koledzy będą zbierać pieniądze pod kościołami. Planują już kolejne akcje charytatywne.

- Grzegorz to uczeń cieszący się wielką sympatią nauczycieli i całej klasy. Młodzież jest ogromnie zatroskana o jego los - mówi Hanna Piechota, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Krośnie. - Cała szkoła włączyła się do pomocy w sposób, który przy moim optymistycznym postrzeganiu ludzi, przechodzi najśmielsze wyobrażenia. Tak ogromne zaangażowanie całej społeczności szkolnej pokazuje, że otaczają nas ludzie, którzy mają wielkie serca.

- Szkoła i młodzież stanęła na wysokości zadania. Sami się tym wszystkim zajmują, a skoro wszyscy walczą, jak ja mogę się poddać - mówi mama Grześka. On sam pokonuje wszelkie przeciwności losu, walczy z innymi przypadłościami. Poza tym, nadzieja umiera ostatnia. - Rezonans nie wykazał wznowy guza. Mamy nadzieję, że mózg mimo wszystko się zregeneruje i że uda się wybudzić Grzesia. Szukamy pomocy wszędzie.

Grzegorz jest podopiecznym Fundacji Otwartych Serc im. Bogusławy Nykiel-Ostrowskiej w Krośnie. Na jej konto można wpłacać dla niego darowizny: Banku ING nr: 58 1050 1458 1000 0022 8442 0169, z dopiskiem "dla Grzegorza".

KOMENTARZE
Brak wyróżnionych komentarzy.
WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)