Dwoje dzieci - chłopiec i dziewczynka. Żyją w wielkiej przyjaźni aż do dnia, gdy do oka chłopca dostaje się odłamek roztrzaskanego w przestworzach diabelskiego zwierciadła. Od tego momentu spojrzenie chłopca na świat diametralnie się zmieniło - wszystko co piękne i dobre widzi od tej pory jako złe i brzydkie, a sam grzeczny dotąd chłopiec staje się krnąbrnym, okrutnym i złośliwym dzieckiem. Na domiar złego zostaje zwabiony do nieznajomej kobiety, która ma nad nim pełną władzę. To władczyni lodowatej krainy, wyzbytej uczucia miłości. Na jej prośbę Kaj przywiązał do jej powozu swoje saneczki i odjechał w nieznane - to początek jednej z najpiękniejszych z baśni - "Królowej śniegu" - autorstwa Hansa Christiana Andersena.
Na scenie Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie wystawiono (19.02) baśniowe widowisko w reżyserii Kamili Ziemiańskiej-Staniek. - Wystawiliśmy tę baśń 30 lat temu, ale okazuje się, że po raz pierwszy wystawiona została 50 lat temu, więc teraz to tak naprawdę jest już trzecia jej edycja - mówi Kamila Ziemiańska-Staniek. - W 1982 roku wśród występujących na scenie byli znani dziś piosenkarze i aktorzy, miedzy innymi Iwona Konieczkowska i Robert Rozmus.
Premiera widowiska miała miejsce w grudniu 2011 roku. Od tego czasu odbyły się dwa kolejne spektakle. Za każdym razem widownia RCKP pękała w szwach.
Przedstawienie trwa 90 minut bez przerwy. Łącznie na scenie występuje około 140 osób, aktorów-amatorów i tancerzy. Spektakl przyciąga wzrok kolorowymi strojami, barwną scenografią i grą świateł. - Jesteśmy zachwyceni tą sceną, dlatego obsada jest taka duża - tłumaczyła reżyser.
Młodzi aktorzy Gabriel Wolański (Kaj) i Adriana Lewicka (Gerda) przyznają, że najwięcej kłopotu sprawiła im nauka tekstu. Nie ukrywają też, że trema była spora.
- Czujemy ogromne wzruszenie widząc nasze dzieci na scenie, ale też radość, że mają odwagę, mimo tak dużej widowni, tak dużego obciążenia psychicznego. Grają z taką lekkością, łatwością - mówi Danuta Machoń, asystentka reżysera. - Dzieci bardzo się wciągnęły w przygotowania do spektaklu, chętnie chodziły na próby, zawiązały się nowe przyjaźnie. Już dopytują kiedy będą kolejne spektakle.
Baśń podoba się osobom w każdym wieku, także sam udział w spektaklu łączy pokolenia - na scenie bowiem oprócz dzieci, są też starsi aktorzy. - To był mój debiut - mówi Antonina Krzanowska. - Cieszę się, że mogłam być z młodymi, odmłodniałam przy nich. Ponieważ mam ładny ogród to akurat przypadała mi rola pani ogrodu. Trochę miałam tremę, ale przed wyjściem na sceną tupnęłam nogą, powiedziałam sobie, że musi być dobrze.
- 30 lat temu też grałem zbója, choć - co prawda - innego. Rzadko zdarza się coś takiego, jeszcze w amatorskim przedstawieniu - mówi z kolei Marek Grzybek. - Wtedy była inna muzyka, ludzie się zmienili, ale sztuka została ta sama.
- Baśń jest wzruszająca i cały czas aktualna - podkreśla aktorka młodszego pokolenia - Gabriela Łopatkiewicz (Królowa Śniegu). - Opowiada o tej zimnicy serc, która ciągle jest obecna w dzisiejszych czasach.
Ogromne zainteresowanie inscenizacją "Królowej Śniegu" skłoniło organizatorów do ponownej prezentacji spektaklu 10 marca 2012. RCKP poszukuje aktorów, którzy zarówno 30 lat, jak i 50 lat temu, wystąpili w spektaklu. Mogą liczyć na bezpłatne wejściówki na marcowy spektakl. Po przedstawieniu odbędzie się spotkanie z odtwórcami głównych ról spektakli sprzed lat i roku 2012.