Jestem krośnianką z urodzenia. Bywam w Krośnie i polecam... Otoczenie urokliwe, pamiątki również tylko czas oczekiwania na zamówione dania zniechęcają do odwiedzin. Jedzenie wyśmienite. Bywam teraz rzadko , bo skoro zamówienie przed wizytą na cmentarzu jest trudne do zrealizowania przy powrocie "do Krakowa" to coś jest nie tak. Szkoda.
Bywałem tam, jest estetycznie i smacznie, polecam...
Bmw R12 był produkowany w latach 1935-1942 więc niekoniecznie musiał go dosiadać jakiś żołnierz wermachtu, no chyba że historia tego konkretnego egzemplarza jest dobrze znana. Poza tym "wizyta" powinna być ujęta w cudzysłowie, bo bynajmniej to nie była oczekiwaną i przyjacielska wizyta.
Takie były czasy po zniknięciu PRL że szybko nastąpiła potrzeba takiego lokalu dla trochę bardziej wyszukanych gości, ta potrzeba znikła w 2000 roku około. Skoro kiedyś był nawet generał-kosmonauta to warto było przekonywać aby przyznał się że ziemia jest jednak płaska jak widzi się z wysokości.
"Motocykl z 1939 roku. Pamiątka po wizycie Niemców w Krośnie podczas wojny" aż się łezka w oku kręci, cóż to była za wizyta..
Ten próg na Jagiellońskiej w tym miejscu, wg mnie, nie żadnego uzasdnienia by tam był - ulica tylko jednostronnie zabudowana, nie ma tam szkoły itp. placówki, instytucji uzasdniającej przymusowe zwolnienie, chyba że uznać "Budę" przed którą koniecznie trzeba zwolnić, żeby ją dostrzeć i wejść ku uciesze właścicieli. A może to ta elita za którą się uważają wspomniani goście jest tak wpływowa, że sobie próg zafundowała, żeby w ciemno iść do bryki po drugiej stronie ulicy?
Czytam komentarze i zastanawiam się, skąd w ludziach tyle jadu i bezinteresownej zawiści.
Spędziliśmy weekend w Pensjonacie Buda i jesteśmy oczarowani tym klimatycznym miejscem. Korzystaliśmy z restauracji, jedzenie smaczne z dobrego surowca. Będziemy polecać to miejsce.