Pewnie powstanie druga pijalnia alkoholi rzadkich po tej Lubatówkowej. Oby zbierali i sprzątali po sobie butelki i puszki.
Kolejna trafiona inwestycja tak jak i te światła na Korczyńskiej. Ciekawe kto oprócz wieczornych pijaczków będzie tamtędy chodził.
Super. W takie rzeczy powinny być inwestowane pieniądze, a nie w jakiś klubik żużlowy, który już po roku zlatuje ligę niżej.
Wreszcie! A wyobraźcie sobie Państwo taką trasę z Krosna, wzdłuż Wisłoka, aż do Sanu, a przynajmniej do Rzeszowa. Byłoby szybciej niż pociągiem... ech, marzenie