Podobno ktoś poleciał tu kiedyś na odległość 29 metrów i właśnie to jest rekord krośnieńskiej skoczni. Jedni pamiętają ją jako ruinę, drudzy wspominają ciarki i pot, który oblał im plecy na sekundy przed pierwszym skokiem. Jeszcze inni nic o jej istnieniu nie wiedzieli.