Znaliśmy się jak, to się mówi, jak lyse konie. Dwa lata wstecz buszowalismy w Gambii i spacerowali z lwami w senegalskiej Fathali. Mnóstwo zdjęć zrobiliśmy, mnóstwo wrażeń przeżyliśmy. Zdjęcia się zachowały....Nie mogę uwierzyć, że już nigdy nie zrobimy razem wypadu. Takiego jak dwa lata temu. Nieplanowanego. Tak szalonego. Żegnaj Witku.
Jola, trzymaj się dzielnie...Wiem, że to trudne...Spróbuj...
K R
Miałem możliwość na chwilkę pozna,ć bo byłem tam w tym zakładzie raz na rozmowie o pracę.