
Są miasta w Polsce, które mają swoje charakterystyczne "wizytówki". Głównie są to niewielkie rzeźby, które stają się symbolem, promocją i turystyczną atrakcją. Często poprzez swój kształt czy kolorystykę opowiadają i edukują o historii danego miejsca. Jeśli jest ich sporo, mogą tworzyć szlak turystyczny, zachęcając do spacerów nie tylko turystów, ale też mieszkańców. Na przykład we Wrocławiu spotkamy krasnale, w Krakowie – smoki, zaś w Gdańsku – lwy heweliony.
Krosno wciąż "poszukuje" swojej "wizytówki". Rok temu pojawił się pomysł stworzenia KROSNOludków, czyli figurek krasnali, które miały prezentować krośnieńską historię, postacie i tradycje. Była to koncepcja inspirowana figurkami z wrocławskich ulic, ale nie przyjęła się. Pisaliśmy o niej tutaj.
Teraz pojawił się kolejny pomysł, który wydaje się bardziej interesujący i świeży, chociażby przez to, że nawiązuje do szklanego dziedzictwa Krosna. Mozaika to technika zdobnicza. Jest to obraz stworzony z kawałków np. kamieni, szkła czy ceramiki umieszczonych na specjalnym podłożu np. zaprawie wapiennej, cemencie czy żywicy.
Mozaiki jako atrakcję turystyczną można zobaczyć w kilku polskich miastach, m.in. w Szczecinie, Łodzi czy Bytomiu. Kompozycje mozaikowe zdobią tam elewacje kamienic, budynki instytucji czy wnętrza lokali. Są to zarówno dekoracje z okresu PRL-u, jak i stworzone współcześnie. W Szczecinie powstała też Mapa Mozaik Szczecińskich w wersji papierowej i cyfrowej.
Nowe mozaiki, które pojawiły się w Krośnie, poprzez swoje kształty symbolicznie nawiązują do historii i hutniczego dziedzictwa naszego miasta. Powstały z kawałków ceramiki i płytek pozyskanych od mieszkańców, salonów płytek i firm. Zostały umieszczone na elewacjach budynków, więc zostaną z nami na pokolenia, ale w razie prac remontowych będzie można je zdemontować i zamontować raz jeszcze.
Pierwsza dekoracja w postaci lampy naftowej znalazła swoje miejsce na murku przy schodach prowadzących do Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza przy ul. Kolejowej 1. Nawiązuje do postaci Ignacego Łukasiewicza i historii przemysłu naftowego na ziemi krośnieńskiej. Tę mozaikę postanowiono umieścić w tym miejscu, bo kiedyś znajdował się tutaj Dom Kultury Górnika Naftowca.
Ostatnia mozaika w kształcie balonu została umieszczona na budynku Lotniska Krosno przy ul. Żwirki i Wigury 8. Nawiązuje do jednej z najbardziej prestiżowych imprez balonowych, które odbywają się w Krośnie – Górskich Zawodów Balonowych.
Nowe mozaiki to efekt pracy uczestników warsztatów, które poprowadziła artystka Paulina Garbiec w Regionalnym Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie. Zorganizowano je w ramach „Kierunek: Inicjatywa!”, czyli programu grantowego realizowanego przez RCKP, który wspiera oddolne inicjatywy kulturalne i rozwój kreatywności, a także aktywizuje lokalną społeczność.
Mozaiki docenili internauci, nazywając je "nieoklepanym" i "świetnym pomysłem". Pozytywne przyjęcie sprawiło, że pracownicy RCKP chcą, aby powstało więcej tego rodzaju realizacji w miejskiej przestrzeni. - Gdyby mozaik przybywało z każdym kolejnym rokiem, to można byłoby stworzyć mozaikowy szlak i mapę. Kolorowe kompozycje same w sobie są piękne i interesujące, przykuwają wzrok. Byłyby ciekawym elementem publicznej przestrzeni. Turyści wędrowaliby od mozaiki do mozaiki i poznawali miasto. Byłoby idealnie, gdyby stały się czymś takim dla Krosna jak krasnale dla Wrocławia – mówi Ksenia Bołd z RCKP.
W naszym mieście przetrwało kilka mozaik z czasów PRL-u. Dwie zdobią budynek stołówki huty szkła przy ul. Tysiąclecia. Tę na zewnątrz wykonał Marian Fugiel, projektant związany z Krośnieńskimi Hutami Szkła na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Do jej stworzenia użył ceramiki i szkliwa. Przedstawia kieliszki, wazony i inne szklane formy.

Natomiast druga znajduje się w środku - w pomieszczeniu, gdzie kiedyś znajdowała się sala weselna. Przedstawia różne kształty, jeden z nich może przypominać planety lub kulę dyskotekową – wszystko zależy od interpretacji.
Kolejna mozaika widnieje na starym magazynie "Ksero" z 1926 roku przy ul. Kościuszki obok Biura Obsługi PGNiG przy ul. Lewakowskiego. Jest ukryta za konarami drzew, przedstawia scenę z bajki na dobranoc "Gąska Balbinka" z lat 50. i 60. XX wieku. Widnieje na niej tytułowa bohaterka i jej sepleniący przyjaciel, kurczak Ptyś. Została wykonana z kawałków ceramicznych płytek i potłuczonych butelek.
Czwarta znajduje się w jednym z pomieszczeń tzw. "dyrektorówki" przy ul. Grodzkiej za pasażem handlowym przy ul. Niepodległości (dawniej Huta Szkła gospodarczego "Krosno I"). Był to niegdyś budynek administracji hut, a teren, na którym stoi należał do posiadłości Cecylii z hr. Potockich Kaczkowskiej. Mozaikę zakryła boazeria. Według planów znajdowała się w pokoju dyrektora. Odkrył ją właściciel obiektu. Mozaika składa się z wielu, prawdopodobnie szklanych prostokątów w różnych kolorach i pokrywa ścianę ostatniego pomieszczenia po lewej stronie. Obecnie jest niewidoczna dla przechodniów.
O niektórych mozaikach pisaliśmy tutaj.