kontrowersje

Po 22.00 piwa w sklepie nie kupisz. "Władze uległy krzykliwej mniejszości"

Radni miejscy przegłosowali (31.08) zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w godz. 22.00-6.00. Zdecydowali o tym na podstawie 213 głosów mieszkańców, czyli 0,6% ogółu dorosłych krośnian. Ograniczenie wejdzie w życie na przełomie września i października. Co teraz będzie?
Adrian Krzanowski
Sklep Żabka przy Pl. Monte Cassino w Krośnie
EDYTA GONET

Uchwała radnych jest krótka: „Wprowadza się zakaz prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży na terenie Krosna w godzinach od 22.00 do 6.00”. Uchwała nie przewiduje żadnych wyjątków.

Dłuższe było uzasadnienie – miało dwie strony. Urząd Miasta powołuje się w niej na nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która dopuszcza wprowadzenie ograniczenia w sprzedaży alkoholu przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży między godz. 22.00 a 6.00.

Urząd wcześniej prowadził konsultacje społeczne w tej sprawie. Wzięło w nich udział 311 osób (tj. 0,8% z 38 366 dorosłych mieszkańców Krosna). Na nic się zdała zachęta w portalu, aby Czytelnicy wyrazili swoje zdanie - artykuł na ten temat przeczytano 8157 razy, ale ankietę przez Internet wypełniło raptem 40 osób.

Jeden z Czytelników opowiedział nam o sytuacji na jednym z osiedli:

Stały panie z jakiegoś kółka parafialnego i rozdawały ankiety. To byli skrajni przeciwnicy sprzedaży alkoholu, skupieni wokół Kościoła.

Za ograniczeniem sprzedaży opowiedziało się w sumie 213 osób. - Dla większości sprzedaż w godzinach nocnych nie jest problemem – podkreślał Bronisław Baran, zastępca prezydenta Krosna, ale mimo wszystko w uzasadnieniu do uchwały rekomendował jej poparcie: „(…) ograniczenie godzin sprzedaży napojów alkoholowych w godzinach nocnych powinno przyczynić się do poprawy ładu i porządku publicznego oraz sprzyjać poprawie wizerunku miasta Krosna”.

Dyskusja na sesji nie była zbyt długa. Wszystko ustalono wcześniej na klubach, czyli wewnątrz poszczególnych frakcji Rady Miasta.

Adam Przybysz (PiS) mówił: - Dla mnie jest to jedno z najważniejszych głosowań. Pochylamy sie nad sferą niewymierną, jak wychowanie. Czas pokaże, czy przyniesie to jakąś diametralną zmianę w zakresie poczucia bezpieczeństwa. Skoro większe miasta wprowadzają takie ograniczenia, to widocznie widzą w tym sens.

Sławomir Bęben (niezależny): - Jestem generalnie przeciwko wprowadzaniu odgórnych regulacji, jeśli chodzi o działalność gospodarczą, ale tutaj jest kwestia związana z alkoholem.  Może się okazać, że skierujemy nocnych klientów na restauracje, a to wpłynie na bardziej kontrolowane spożycie alkoholu.  Być może będzie mniej osób, które będą się plątać pod sklepami i zatruwać nam życie – argumentował.

- Regulacje w formie zakazów i nakazów nie są dobrym rozwiązaniem, ale proszę o przyjęcie tej uchwały, ponieważ będziemy mieli jasną sytuację w Krośnie. Zobaczymy, jakie będą tego efekty. Będziemy monitorować skutki – mówił Bronisław Baran, zastępca prezydenta Krosna.

W głosowaniu 17 radnych było "za". Nikt nie był przeciw. Wstrzymali się radni: Tomasz Biały (PO), Piotr Grudysz, Robert Hanusek, Anna Dubiel (Klub Samorządowy).

Tylko 4 radnych wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciwny. Większość głosowała "za"
adrian krzanowski

Uchwała wejdzie w życie po zatwierdzeniu jej przez Wojewodę Podkarpackiego (to przedstawiciel rządu w województwie), a następnie po 14 dniach od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Podkarpackiego. Może to potrwać ok. 1-1,5 miesiąca. Wszystkie sklepy handlujące alkoholem (bez względu na godziny otwarcia) zostaną pisemnie poinformowane o tym przez Urząd Miasta.

Jaka będzie skala ograniczenia? Dotyczyć ona będzie wszystkich punktów sprzedaży na terenie miasta czynnych dłużej niż godz. 22.00. Są to:

Według informacji z Urzędu Miasta, nie ma już w Krośnie całodobowych sklepów z alkoholem.

Kogo nie będzie dotyczyć nowe ograniczenie? Wszystkich lokali gastronomicznych – alkohol będzie można nadal wypić na miejscu. Nie będzie można kupić w nich alkoholu na wynos, bo zabrania tego koncesja dla lokalu.

A co np. z Festiwalem Win Węgierskich, na którym można kupić butelkę wina po 22.00 i wziąć do domu? – Takie imprezy są wyjęte spoza tego ograniczenia, bo obowiązuje na nich koncesja na jednorazową sprzedaż – mówi Beata Penar z wydziału polityki społecznej i zdrowia Urzędu Miasta.

Co na to sklepy? - Jesteśmy bardzo zawiedzeni i smutni. Nie chcemy tego ograniczenia – mówią zgodnie sprzedawcy. – Gdybyśmy wiedzieli, że konsultacje tak się potoczą, podjęlibyśmy inne działania.

Sklep Alkoteka przy ul. Sikorskiego istnieje od 10 czerwca br. W swojej ofercie ma szeroki  wybór piw regionalnych, win i mocnych alkoholi. Jest czynny w tygodniu do 2.00 w nocy, w piątki i soboty do 7.00 rano, w niedzielę do 24.00.

Paulina Kryla z Alkoteki nie kryje rozczarowania decyzją radnych
adrian krzanowski

– My bazujemy na nocnej sprzedaży – mówi Paulina Kryla, współwłaścicielka sklepu. – W nocy przyjeżdżają do nas głównie klienci, którzy właśnie  skończyli pracę na nocnych zmianach. To pracownicy dużych zakładów: huty, BWI, Eurocashu, Tropicany. Chcą sobie kupić piwo po ciężkim dniu.

Paulina Kryla opowiada, że przez 3 miesiące funkcjonowania sklepu, nic niebezpiecznego nie wydarzyło się w jego otoczeniu: - Raz ktoś przesiadywał na osiedlowym placu zabaw w nocy. Przyjechała straż miejska, ale chyba niczego nie stwierdziła. Raz doszło do kradzieży czteropaka piwa, przyjechała ochrona. Klienci wchodzą do nas z uśmiechem na twarzy, nikt nie grandzi. Nie tolerujemy tego. Obsługujemy normalnych ludzi.

- Po wejściu w życie ograniczenia będziemy zamykali sklep o 22.00. Wówczas czeka nas redukcja jednego etatu. Handel przeniesie się do szarej strefy, dopiero wtedy będzie strach przejść pomiędzy blokami – prognozuje Paulina Kryla.

Taki napis znajduje się wewnątrz sklepu Alkoteka przy ul. Sikorskiego
adrian krzanowski

Sprzedawcy w sklepach Żabka nie wyobrażają sobie nowej sytuacji. – Najprawdopodobniej nasze sklepy nadal będą czynne do 23.00, ale alkohol będziemy mogli sprzedawać do 22.00 – informuje jedna z ekspedientek.

Sprzedawcy z Żabek boją się reakcji klientów, którzy przyjdą po tej godzinie: - Mamy zakryć piwa, które stoją na półce? A co będzie, jeśli ktoś wybierze piwo o 21.55, ale kolejka będzie taka, że przy kasie stanie o 22.01? Wystarczy, że ktoś doniesie i już mamy kontrolę na głowie. Policja będzie stać pod sklepem i kontrolować paragony?

Sklep Margo na ul. Grodzkiej jest czynny w dni powszednie do 2.00, a weekend do 4.00 w nocy. Można w nim kupić nie tylko alkohol, ale także podstawowe artykuły spożywcze. Jedna z ekspedientek, która pracuje w nim już 7 lat mówi:  - Nie wyobrażam sobie, jak nasz sklep będzie funkcjonować po wejściu tej uchwały w życie. Być może dojdzie do jego zamknięcia.

Sklep Centrum przy ul. Tysiąclecia
adrian krzanowski

Sklep Centrum przy ul. Tysiąclecia jest czynny do godz. 22.30. Tuż po 22.00 zjeżdżają się tutaj ludzie, którzy skończyli nocną zmianę w okolicznych zakładach pracy, m.in. z huty. Robią zakupy spożywcze, ale do koszyka wkładają także piwo. – Mam ciężką pracę, to i piwo mi się należy – mówi jeden z hutników. – Słyszałem o ograniczeniu. Władze miasta uległy krzykliwej mniejszości, ale zapomnieli o racjonalnej większości.

Beata Penar z Urzędu Miasta: - Wyślemy informacje do sklepów, aby się dostosowały do ograniczenia. Sklepy same muszą zdecydować, jak się zorganizować. Na pewno będą trudne sytuacje. Wszyscy będziemy musieli się nad tym pochylić.

ZOBACZ TEŻ W ARCHIWUM PORTALU: