Podróże

"Tam, gdzie kończy się ląd: Patagonia, Horn i Andy" - spotkanie w Korczynie

  • Kolejne spotkanie z cyklu „Punkty styczne”. Gośćmi będą Łukasz Grudysz oraz Kazimierz Rokicki.
  • 18 marca 2026 (środa), godz. 18:00
  • Dwór Szeptyckich (Korczyna, ul. Spółdzielcza 20)
  • Wstęp wolny

Gminny Ośrodek Kultury w Korczynie i Fundacja im. Jana Grudysza zapraszają na kolejne spotkanie z cyklu „Punkty styczne”, podczas którego uczestnicy będą mogli przenieść się w najdalsze zakątki świata i spojrzeć na nie oczami podróżników.

Wydarzenie odbędzie się 18 marca (środa) o godz. 18.00 w Gminnym Ośrodku Kultury – Dworze Szeptyckich (Korczyna, ul. Spółdzielcza 20). Gośćmi będą Łukasz Grudysz oraz Kazimierz Rokicki, którzy zaprezentują temat: „Tam, gdzie kończy się ląd: Patagonia, Horn i Andy”.

Podczas spotkania usłyszymy o niezwykłej wyprawie przez południową część Ameryki Południowej – od bezkresnych przestrzeni Patagonii, przez lodowate wody Kanału Beagle’a, aż po wysokogórskie krajobrazy Andów.

GOK Korczyna

Łukasz Grudysz

Miłośnik podróży, fotografii i filmu. Najlepiej czuje się z plecakiem, aparatem i kamerą, z dala od utartych szlaków. Podczas swoich wypraw stara się pokazywać świat takim, jakim jest naprawdę – bez filtrów i turystycznych stereotypów. Na swoim koncie ma m.in. ponad 54 tysiące kilometrów podróży samochodem offroadowym wzdłuż Jedwabnego Szlaku, wyprawy do Ameryki Południowej, spływ Amazonką od jej górskich źródeł aż po Atlantyk, a także liczne podróże przez Bliski Wschód i Afrykę.

Mimo dalekich wypraw najbliższe pozostają mu Karpaty – góry, do których zawsze wraca i gdzie czuje się najbardziej u siebie. Fascynacja tym regionem zaprowadziła go również na studia kulturoznawcze o profilu kultura krajów karpackich, gdzie zgłębiał historię, tradycje i codzienne życie ludzi zamieszkujących ten niezwykły fragment Europy. Swoje fotograficzne i filmowe fascynacje często realizuje właśnie w Karpatach.

Łukasz Grudysz na spotkanie w Dworze Szetyckich zaprosił towarzysza wielu wspólnych wojaży Pana Kazimierza Rokickiego. Dwóch podróżników, obserwatorów i uczestników wypraw w rejony, gdzie codzienność definiują surowy klimat, izolacja lub dynamika zmian społecznych.

- Zamiast inscenizacji wybieramy obecność tam, gdzie obraz wymaga cierpliwości i fizycznej wytrzymałości. Wspólnie przemierzając trudne obszary – od odizolowanych pasm górskich, przez dorzecza wielkich rzek – skupiamy się na budowaniu relacji opartej na zaufaniu. Dokumentujemy życie społeczności lokalnych w sposób dyskretny i samowystarczalny, dbając o to, by Nasza obecność nie naruszała naturalnego rytmu miejsc, do których docieramy - podkreślają goście spotkania. - Wieloletnia droga przez bezdroża Azji, Ameryki Południowej oraz praca w ekstremalnych warunkach morskich ukształtowały w nas postawę pokory wobec natury i logistyki. Prezentowane kadry to zapis drogi, którą przeszliśmy razem – świadectwo adaptacji, trwania i relacji jednostki z wymagającym otoczeniem, utrwalone z perspektywy bezpośrednich świadków.

Wyprawa

Ponad 17 tysięcy kilometrów samochodem i 590 mil morskich na pokładzie Selma Expedition – tak wyglądała ich droga przez południową część Ameryki Południowej. Podróż rozpoczęła się i zakończyła w São Paulo, ale po drodze prowadziła przez jedne z najbardziej legendarnych i surowych tras kontynentu.

Przemierzali Argentynę wzdłuż słynnych dróg Ruta 3 i Ruta 40 – tysięcy kilometrów pustki, wiatru i bezkresnych przestrzeni Patagonii. Na południowym krańcu kontynentu wsiedli na pokład Selma Expedition, aby wyruszyć na wody Kanału Beagle’a. Z poziomu morza mogli obserwować dziką Patagonię z zupełnie innej perspektywy – strome, ośnieżone góry schodzące wprost do lodowatej wody, kolonie ptaków morskich i surową przyrodę, która w tym miejscu wciąż pozostaje niemal nietknięta przez człowieka. W trakcie rejsu opłynęli także Przylądek Horn, jeden z najbardziej legendarnych punktów żeglarskich świata, mijając go lewą burtą na styku dwóch oceanów.

Po powrocie na ląd ruszyli dalej na północ, w stronę Andów. Podczas tej części wyprawy wjechali samochodem na wysokość blisko 5000 m n.p.m., przemierzając surowe, wysokogórskie krajobrazy. W Boliwii, w mieście Potosí, zeszli także do wnętrza słynnej góry Cerro Rico – dawnego źródła ogromnych ilości srebra, które przez wieki zasilało skarbce hiszpańskiego imperium.

Ostatni etap podróży prowadził przez gorący i rzadko odwiedzany Paragwaj, a następnie z powrotem do Brazylii, gdzie po tysiącach kilometrów dróg, oceanicznych mil i niezliczonych krajobrazów zamknęli swoją pętlę w São Paulo. Była to wyprawa przez skrajne oblicza Ameryki Południowej – od lodowatych wód na "krańcu świata" po wysokogórskie przestrzenie Andów i rozgrzane słońcem równiny interioru.

- Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników podróży, fotografii i opowieści z dalekiego świata. To wyjątkowa okazja, aby posłuchać o wyprawie, która prowadziła przez jedne z najbardziej niezwykłych miejsc naszej planety – i zobaczyć je oczami człowieka, który naprawdę lubi schodzić z utartych szlaków - zachęcają organizatorzy spotkania.

WIĘCEJ INFORMACJI