Gminny Ośrodek Kultury w Korczynie, Gminna Biblioteka Publiczna w Korczynie, Korczyńska Grupa Teatralna „Słoiki” oraz Cukiernia Milana zapraszają na „Poetycką kawkę u Zycha”, która odbędzie się 19 sierpnia (środa) o godz. 18.00. Spotkanie będzie okazją do przypomnienia sylwetki wykazującego się niezwykłą wrażliwością, a pochodzącego w Korczyny poety Jana Zycha. To jemu zawdzięczamy wykonywane przez Marka Grechutę „Kantatę” czy „Gdziekolwiek”. Ten niezwykły poeta był także tłumaczem.
Środowe spotkanie rozpocznie się przy tablicy umieszczonej na budynku biblioteki, gdzie zostanie przypomniana zostanie postać Jana Zycha, zmarłego 21 sierpnia 1995 roku w Meksyku. Następnie uczestnicy przeniosą się do ogródka cukierni na korczyńskim rynku, gdzie odbędzie się wspólne czytanie utworów bułgarskich poetów w tłumaczeniach Jana Zycha.
- Zachęcamy oczywiście nie tylko do czytania, ale także do dyskusji na temat zaprezentowanych wierszy. A może ktoś z Was będzie miał ochotę dołączyć i także, oprócz kawki i ciasteczka, coś przeczytać? - zachęcają organizatorzy. - Bądźmy i pokażmy siłę poezji.
Urodził się w Korczynie (Łazy) 27 grudnia 1931 roku jako pierwsze dziecko w licznej rodzinie średniozamożnego rolnika. Jego rodzeństwo to Kazimierz, Franciszek, Maria, Stanisław, Bronisława, Feliks i Marian. Dzieciństwo Zycha przypadało na ostatnie lata przed wybuchem II wojny światowej. Po ukończeniu szkoły powszechnej w Korczynie kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Krośnie. Po maturze rozpoczął edukację na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Studiował filologię polską, a później południowosłowiańską. Posiadł głęboką znajomość języków obcych i kultur z nimi związanych. Dokonywał przekładów literatury i poezji z rosyjskiego, hiszpańskiego, francuskiego, angielskiego, serbskochorwackiego, czeskiego, macedońskiego, bułgarskiego.
Po studiach nadal związany był z Uniwersytetem. Mieszkał w Krakowie. Podjął pracę w Wydawnictwie Literackim jako redaktor działu poezji. Pierwszy tomik poezji pt. „Zielone skrzypce” wydał Zych w 1955 roku. Debiut ten spotkał się z wysoką oceną zarówno czytelników, jak i krytyki literackiej. Później wydane zbiorki to: „Wędrująca granica” (1961), „Układ serdeczny” (1965), „Pochwała kolibra” (1972), „Wybór wierszy” (1975), „Blizny po świetle” (1978).
Jan Zych przekładał poezję i prozę. Autorzy, których utwory tłumaczył, to np. Aragon, Popa, Alberti, Lorka, Guillcn, Neruda, Gabe, Eluard, Char, Dymitrowa, Marquez, Rulfo. Szczególnie cenił poezję Lorki i Albertiego. W roku 1965 Zych wyjechał do Meksyku, gdzie w ramach przyznanego mu stypendium przez półtora roku studiował na Universidad Nacional Autónoma de México literaturę hiszpańską, iberoamerykańską, a także język hiszpański. Po powrocie do kraju podjął w swojej ukochanej Alma Mater pracę wykładowcy języka hiszpańskiego.
Ponowny wyjazd do Meksyku (1974) i dalsze studia językowe przyniosły Zychowi tytuł doktora. W tym czasie poznał również swoją przyszłą żonę – Celię Hemandes Esteves, z zawodu psychologa. W 1976 roku poeta wrócił z nią do Polski; rok później pobrali się w Krakowie, gdzie przyszła na świat ich córka – Joanna. Jesienią 1977 roku wraz z rodziną wyjechał na stałe do Meksyku. W grudniu 1980 roku urodziła się druga córka – Paulina.
Poeta odwiedzał Polskę, ukochany Kraków, Korczynę, swoją matkę i rodzeństwo. Przez pewien czas pracował w Meksyku jako wykładowca literatury polskiej. Tłumaczył również polską poezję na język hiszpański (Miłosza, Szymborską, Herberta). Zmarł 21 sierpnia 1995 roku. Więcej o Janie Zychu można przeczytać tutaj.