W najbliższy piątek (26 czerwca) o godz. 18:00 w Sanatorium „Maria” w Rymanowie-Zdroju (ul. Wyspiańskiego 5) odbędzie się spotkanie autorskie z dr. Tadeuszem Łopatkiewiczem, publicystą, wyspianologiem, regionalistą oraz autorem autorem książki „Między nadzieją a rezygnacją. Stanisław Wyspiański w Rymanowie-Zdroju latem 1901 i 1903 roku”.
- Będzie to wyjątkowa okazja do poznania fascynującego fragmentu historii naszego uzdrowiska i jego związków z jednym z najwybitniejszych polskich artystów - zachęca Małgorzata Szeliga, Prezes Zarządu Uzdrowisko Rymanów S.A.
„Między nadzieją a rezygnacją. Stanisław Wyspiański w Rymanowie-Zdroju latem 1901 i 1903 roku” to najnowsza publikacja Wydawnictwa Naukowego Pigonianum Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie, autorstwa dra Tadeusza Łopatkiewicza.
Książka poświęcona jest początkom uzdrowiska w Rymanowie-Zdroju, a przy tym kulisom dwukrotnego pobytu Stanisława Wyspiańskiego na leczeniu w rymanowskim Zakładzie Kąpielowym w lecie 1901 oraz 1903 roku. To już druga publikacja wydana w tej serii przez dra Tadeusza Łopatkiewicza, po opublikowanym przed cztery laty tomie VII – "Najwcześniejsze relacje konserwatorskie o zabytkach Krosna i powiatu oraz ich autor Ludwik Mieczysław Lubicz Potocki (1810-1878)".
"W lipcu 1901 roku lekarze krakowscy zaordynowali Stanisławowi Wyspiańskiemu uzdrowiskowe leczenie wodami jodowo-bromowymi w Rymanowie-Zdroju. Wraz z całą rodziną – ciężarną żoną i trójką dzieci – Artysta przybył koleją z Krakowa do stacji Rymanów. Następnie – powozem konnym – udał się do wynajętego mieszkania w domu dla gości, należącym do Mikołaja Śliwki, w północnej części Deszna, wsi graniczącej od południa z uzdrowiskiem. Wyspiańscy przebywali tu ponad miesiąc, do 24 sierpnia 1901. Artysta odbywał codzienne kąpiele mineralne w Łazienkach, pił wodę Tytus, dręczyła go jednak świadomość marnowania czasu, czego ani nie lubił, ani do czego nie nawykł. O tym, co robił, o czym myślał i co planował, zaświadczają dzisiaj zachowane listy, które Wyspiański wysyłał z Rymanowa do swych krakowskich znajomych. Wiemy zatem, że rozmyślał nad inscenizacją mickiewiczowskich „Dziadów”, że mając ze sobą egzemplarz „Legendy” podjął w Rymanowie-Zdroju śmiałą decyzję o gruntownej przeróbce tego dramatu, że pracował nad korektą składu drukarskiego drugiego wydania sztuki „Legion. Scen dwanaście”. W dniu wyjazdu do Krakowa, uproszony przez kuracjuszkę, wpisał jej się jeszcze do sztambucha znanym dziś wierszem „Hej, las rymanowski za mgłą…" - czytamy we fragmencie publikacji.
Nowa książka spotkała się z bardzo chwalebną recenzją wydawniczą prof. dra hab. Franciszka Leśniaka, który pisze w niej m.in.:
"Doktor Tadeusz Łopatkiewicz potwierdził w niniejszej książce najlepsze cechy swego pisarstwa naukowego – merytoryczną rzetelność, znakomity warsztat naukowy, wysoki stopień wyzyskania źródeł, a także dbałość o stronę stylistyczną tekstu.
[…] Walorem książki jest wartka narracja, zyskująca literacko przez zabieg przeplatania informacji źródłowych komentarzami odautorskimi. Rymanowską codzienność Artysty ilustruje Łopatkiewicz analizując jego zachowane listy wysyłane ze Zdroju, adresowane do krakowskich przyjaciół. W korespondencji Wyspiańskiego pojawiają się zapomniane już nieco sylwetki Adama Chmiela, prof. Juliana Nowaka, Stanisława Witkiewicza, Janiny Stankiewiczowej, ks. Konstantego Czajkowskiego, Leona Stępowskiego, Adama Grzymały-Siedleckiego czy też Mieczysława Orłowicza i zdrojowych lekarzy: Jana Regieca i Eugeniusza Wajgla.
[…] Książka Tadeusza Łopatkiewicza jawi się jako istotny przyczynek w badaniach nad biografią Stanisława Wyspiańskiego. Zainteresuje z pewnością literaturoznawców i historyków sztuki, a także miłośników twórczości Artysty. Postrzegam ją jako dzieło odkrywcze, rzetelne, przemyślane i ze wszech miar interesujące."