Wszystkie pieniądze należy dać na stadion żużlowy, żeby prywaciarze zarządzający i gawiedź miała radochę. Piszę cynicznie.
A teraz tak na poważnie, ponad połowa krośnieńskich ulic nadaje się do generalnej wymiany nawierzchni bitumicznej. Ulice: Lewakowskiego, Okulickiego, Magurów, Lwowska Popiełuszki, Wyszyńskiego, Żwirki i Wigury, oraz wiele innych, przypominają kartoflisko po wykopkach. To samo odnośnie malowania znaków poziomych. To są kompletne kpiny, żeby w mieście gdzie działa WORD i zjeżdżają tutaj ludzie chcący zdać egzamin na prawo jazdy nie było widać przejść dla pieszych, linii i strzałek kierunkowych. Żeby znaki drogowe zasłaniały konary i liście drzew? Może urzędnicy z magistratu ruszyliby tyłki i zobaczyli na mieście co trzeba zrobić. I proszę nie rzucać haseł, że stoją znaki pionowe. One w wieku miejscach są mało widoczne, lub nadgryzione zębem czasu. Może szanowny pan prezydent miasta zwróci uwagę swoim urzędnikom, którzy do południa nie robią nic, a popołudniu mają wolne. Pozdrawiam wszystkich Jurek ogórek.