Osiedle w Turaszówce, ciekawe jak zamierzają rozwiązać sprawę drogi przy zwiększonej liczbie mieszkańców? Gdzie ledwo dwa auta się mijają, do tego brak chodników od całej Turaszówki aż po Polankę. Już widzę ten sznur aut, który obecnie i tak jest spory - wystarczy wyjść na spacer. Do tego problem z prądem, miganie światła w domu od zwiększonej liczby użytkowników, który na pewno ten problem nie odciąży.
I najważniejsza kwestia: kto będzie chciał tu mieszkać. Żadna młodzież nie widzi tutaj przyszłości ani żadnych perspektyw, brak pracy zwłaszcza dla kobiet.
Krosno jest po prostu nudne...