ale o co chodzi generalnie w tym artykule? ze niby konsul honorowy nie jest honorowy? jego zaslugi nie podlegaja dyskusji w kontekscie relacji z wegierskim biznesem i wegierskim spoleczenstwem powiazanymi z Krosnem i Podkarpaciem. Komu tak naprawde przeszkadza to co on robi? Przeciez nie uprawial polityki tylko reprezentuje Polske, Podkarpacie i Krosno - Wegrzy to nie Orban to miliony ludzi ktorzy widza w Polakach przyjaciol i Pan konsul to wlasnie soba reprezentuje pelniac swoja nieodplatna funkcje