Nie podoba mi się ten artykuł, bo wygląda na prywatną napaść w publicznych mediach. Nie rozumiem o co chodzi? Co redaktor Krzanowski zarzuca konsulowi, że pełniąc honorowy urząd bez wynagrodzenia nie prowadził kampanii antyprezydenckiej??? Zasługi i wieloletni wolontariat Pana Zbigniewa Ungeheuera nic nie znaczą? Słowo daję, w tym artykule dostrzegam tylko klasyczną polską zawiść... i czuję zażenowanie