Około tygodnia i artykuł nie ma żadnego komentarza, od lat chyba pierwszy raz zdarza się taka sytuacja. Człowiek z pasją, działa naukowo, zajmuje się ciekawymi i istotnymi rzeczami. Ale nie dla czytelników K24. Jak jest artykuł o panach jeżdzących w kółko, opłatach za parkingi, o parasolkach, o pieskach sikających - to komentarzy pełno, to ludzi grzeje, nawalanka na księży. Tutaj zatkało, czyżby za ambitnie?
Przydałaby się w Krośnie lub okolicach jakaś grupa do wspólnych obserwacji kosmosu, a może taka jest? Wiem, przesadzam, pewnie by ich przegoniono z każdego miejsca, tak jak tych co autami się zbierali. Tylko żużel i piwo w ogródku ;)