Odnośnie jeszcze podejścia pro rodzinnego w mieście. Zlikwidowali bardzo małą zniżkę dla dużych rodzin. Ale czy dziecko 4-10 letnie produkuje tyle śmieci co dorosły człowiek. Wiem, generalnie nie da się tego policzyć, bo jeden kupuje mnóstwo rzeczy w opakowaniach plastikowych, a do tego zawsze reklamówka ze sklepu, a inny korzysta ze swoich toreb i nie kupuje tyle opakowań. Ale jednak, ta symboliczna zniżka zabrana na duże rodziny, gdzie np. 7 osobowa rodzina musi zapłacić 210zł to jest po prostu chamstwo. Zostaną wam sami emeryci w mieście to będzie płacz. Wogóle z tymi śmieciami to straszna komuna, czy się generuje dużo czy mało, stawka dla każdegotaka sama. To tak jakby w pracy, czy się stoi czy się leży ileś tysiączków się należy.