Liberalistokratyczna obłuda zalewa mózgi wielu młodym ludziom. Chcieliby tylko sami mieć, a innym trzeba zabrać - "bo pisowskim zbuntowanym chamom się nie należy". Materializm i pazerota sięga niebios. A mnie bardzo cieszy, że ludzie mają pracę, do której stać ich dojeżdżać własnymi samochodami. Mieszkają w ładnych dobrze wyposażonych mieszkaniach z pełnym AGD. Stać ich na wszystko. Wystarczy zobaczyć pełniutkie wózki zmierzające do zaparkowanych pod marketami samochodów. Ludzie czego Wy jeszcze chcecie wojny jak na Ukrainie?