Po pierwsze, centrum ma być budowane za pieniądze inwestorów, a nie miasta. Czyli jak go nie zbudują to i tak na Pużaka dziur nie załatają. Po drugie, i tu jest problem, inwestor chce aż 8 hektarów gruntu na terenie miasta. Problem w tym, że takie grunty można chyba lepiej wykorzystać, np. pod zabudowę mieszkaniową lub strefę przemysłową. Przez "zachłanność" inwestora prawdopodobnie nie doszło do porozumienia z ościennymi gminami w sprawie lokowania inwestycji.