do carpeTemat mnie bardzo zainteresował, gdyż sama mam koty. Sama mam wątpliwości do którego weterynarza chodzić, bo słychać różne zdania i chciałabym mieć jak najwięcej opinii na ich temat.Po Twoich wpisach nasunęło mi się kilka pytań. Czy możesz na nie odpowiedzieć?1. W jaki sposób Twój weterynarz udowodnił, że kot jest chory właśnie na koci katar? Co było objawem tego strasznego zarobaczenia?2. Piszczesz również o złych szczepionkach. Co to znaczy? Jaką konkretnie ma Pani wpisaną do książeczki? Chcę sprawdzić jakimi moje były szczepione.3. Czy możesz przepisać wpisy z książeczki, co i kiedy było z kotem robione i podawane przed adopcją a co potem robił Twój weterynarz?4. Co masz na myśli pisząc, że "książeczka to żart"? Czy że były podane złe leki? Czy że weterynarz w ogóle ich nie podał kotu a tylko je wpisał?5. Czy po wizycie u swojego weterynarza rozmawiała Pani z poprzednim weterynarzem, żeby skonfrontować te zarzuty? Co on na to powiedział?Z góry dziękuję za odpowiedź. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo o moje koty staram się dbać jak najlepiej i chciałabym korzystać tylko z dobrych weterynarzy.