krawężniki powodują tylko stres u niektorych kierwców, kiedyś to była droga, którą biegało się trenigowo do Łężan .... a dzisiaj 21 wiek.
Nowe RONDO!!!
Chyba nieco lepiej będzie się po nim krążyć, niż po "mętliku" obok Poczty Polskiej.
to nie krawężnik rozdziela ,tylko z obu stron jest linia ciągła rozdzielająca P2 a po nich nie powinno się jeździc tak więc masz dwie linie i jak to nazywasz krawężnik w środku więc grubo powyżej 20cm,nie wiem po co te krawęzniki ,w dużych miastach są same linie i to wystardza ,ale unas jest tak....
Po zdjęciach "ronda" widać że na nim będzie się działo.
Rondo "turbinowe" jest tylko w przypadku skrętu od VIVO w Sikorskiego. Żeby było turbinowe to z prawego pasa powinno dać się jechać tylko w prawo, a krawężnik rozdzielający powinien z 10cm mieć, żeby nikomu nie przyszło do głowy go przekraczać, jak już jedziesz prawym pasem to musisz zjechać ze skrzyżowania, a nie jak przy poczcie (Piłsudskiego / Legionów / Podwale /...) na siłę zmieniać pas przez krawężniczek, który jest stanowczo za niski.
Jest jeszcze jeden odcinek widmo pomiędzy ul. Witosa a Dmochowskiego. Nawet jeśli PKP upora się ze swoją inwestycją, to w dalszym ciągu nie będzie to jeden wspólny ciąg ulic. Czy coś wiadomo na temat tej inwestycji?
Analizujemy kluczowe inwestycje drogowe i staramy się je wyjaśniać prostym językiem. Możesz wesprzeć nasze dziennikarstwo drobną kwotą: buycoffee.to/krosno24
Takie krawezniki jako linie rozdzielajace widzielem na kilku rondach w Rzeszowie. Namalowane linie powinny byc dla kierowcow jednoznacznie nieprzekraczalne ale dla wielu nie stanowi to problemu. Nie dziwie sie zatem, ze postawili tam fizyczna bariere. Podobniez jest z wieloma innymi przepisami, ze skoro kierowcy je ignoruja to stawia sie fizyczne bariery - jak np slupki, barierki przy chodnikach.