
Inwestor: PWR (Australia) - globalny potentat w dziedzinie zaawansowanych wymienników ciepła i systemów chłodzenia (spółka PWR Poland).
Lokalizacja: Hala Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) przy ul. Kaczorowskiego w Krośnie (strefa inwestycyjna przy lotnisku).
Profil produkcji w Krośnie: Zaawansowane komponenty chłodzące dla sektora lotniczego, kosmicznego i obronnego (m.in. do systemów radarowych i awioniki).
Nakłady finansowe: Ponad 27 mln zł w pierwszym etapie (nowe maszyny, drukarki 3D, technologie). W perspektywie długoterminowej nawet ok. 50 mln euro.
Zatrudnienie: Start produkcji w lutym. Do 20 osób w pierwszym etapie, 30-40 osób w ciągu dwóch lat, a docelowo do 100 miejsc pracy.
Nowoczesna hala produkcyjno-biurowa przy ul. Kaczorowskiego (w strefie ekonomicznej przy lotnisku) została wybudowana przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). O szczegółach tego obiektu pisaliśmy w artykule w 2024 roku: Nowoczesna hala produkcyjna w Krośnie. Są już chętni na wynajem.
Przetarg na 10-letnią dzierżawę budynku (z możliwością przedłużenia) wygrała nowo powołana spółka PWR Poland, należąca do australijskiego giganta PWR. Do dyspozycji inwestora oddano 3500 m2 powierzchni produkcyjnej oraz około 800 m2 zaplecza biurowo-socjalnego i technicznego.
To jednak najprawdopodobniej dopiero początek. Choć produkcja jeszcze oficjalnie nie ruszyła, Australijczycy już rozmawiają z ARP o powiększeniu obecnego budynku o kolejne 1500 m2 oraz rozważają budowę drugiej, bliźniaczej hali po sąsiedzku.
Historia firmy PWR zaczęła się w 1997 roku w Australii. Założył ją Kees Weel wraz z synem Paulem, który był wielkim fanem motoryzacji. Postanowili wspólnie zająć się produkcją chłodnic. Dziś PWR to spółka notowana na australijskiej giełdzie, zatrudniająca ponad 750 osób w trzech dotychczasowych zakładach: w Australii (Gold Coast), USA (Indianapolis) oraz Wielkiej Brytanii (Rugby). Krosno jest ich czwartą fabryką na świecie.
Czym dokładnie zajmuje się firma? Mówiąc najprościej: projektuje i produkuje najbardziej zaawansowane na świecie chłodnice, wymienniki ciepła oraz systemy chłodzenia elektroniki. Działa w czterech głównych branżach:
Krośnieński zakład nie będzie zajmował się produkcją dla motoryzacji, lecz skupi się na najbardziej perspektywicznych i zaawansowanych sektorach: lotniczym oraz obronnym.
- Ten obiekt będzie niezwykle ważnym elementem naszej globalnej działalności. Początkowo skupimy się tu na produkcji komponentów, które będą zasilać nasze pozostałe fabryki w USA, Wielkiej Brytanii i Australii w celu końcowego montażu. Posiadamy wiele kontraktów, w szczególności z rządem Stanów Zjednoczonych, na niezwykle zaawansowane produkty dla lotnictwa i obronności. W przyszłości nasz cel długoterminowy to wytwarzanie w Krośnie również kompletnych, gotowych produktów - wyjaśnia Kees Weel, założyciel PWR.
W hali przy ul. Kaczorowskiego powstawać będą m.in. specjalistyczne płyty chłodzące do elektroniki i radarów oraz wymienniki ciepła. Firma korzysta z unikalnych na skalę światową technologii, w tym z druku 3D z metalu oraz obróbki aluminium, stali nierdzewnej i specjalistycznych stopów metali odpornych na ekstremalne temperatury (tzw. Inconel).
Jak podkreślają przedstawiciele spółki, do Krosna nie trafią żadne używane maszyny z innych fabryk - zakład zostanie wyposażony w całkowicie nowy sprzęt, w tym nowoczesne maszyny CNC, drukarki 3D, spawalnię, stanowiska do lutowania oraz własną oczyszczalnię ścieków. Pierwsze urządzenia mają dotrzeć do hali w ciągu 2-3 tygodni, a start produkcji zaplanowano na luty.
W pierwszym etapie PWR Poland zadeklarowała inwestycję w wysokości dokładnie 27 mln 650 tys. zł (głównie w maszyny i nowoczesne technologie). W związku z tym podczas uroczystości w hali ARP wicedyrektor mieleckiego oddziału Agencji wręczył firmie decyzję o wsparciu. Pozwoli ona inwestorowi na zwolnienie z podatku dochodowego w wysokości połowy zainwestowanej kwoty (czyli ponad 13 mln zł) w ciągu najbliższych 15 lat.
Plany Australijczyków sięgają jednak znacznie dalej. - W perspektywie długoterminowej nasze inwestycje w Krośnie mogą sięgnąć około 50 milionów euro - zapowiada Kees Weel.
Jak będzie wyglądać zatrudnienie? Firma chce rozwijać kadrę metodą małych kroków:
Rekrutacja już ruszyła. Kogo poszukuje australijska firma? - Zdecydowanie poszukujemy wykwalifikowanych pracowników: operatorów maszyn, programistów maszyn CNC i specjalistów o podobnym profilu z zaawansowanymi umiejętnościami technicznymi - wyliczają przedstawiciele firmy.
Co ważne dla przyszłych pracowników, praca w Krośnie będzie wiązała się z międzynarodowymi szkoleniami. Do Polski będą przyjeżdżać specjaliści z zagranicznych oddziałów PWR, a krośnieńscy pracownicy będą wysyłani na szkolenia do fabryk w Wielkiej Brytanii, USA czy Australii.
Jak to się stało, że firma z drugiego końca świata wybrała akurat Krosno? Podczas konferencji wielokrotnie podkreślano, że ogromną rolę odegrali tu lokalni przedsiębiorcy z branży lotniczej - Jan i Piotr Wietechowie, właściciele krośnieńskiej firmy Wietpol Aerospace. To oni jako pierwsi rozmawiali z Australijczykami, ściągnęli ich do Krosna i skontaktowali z władzami miasta.
Drugim kluczowym czynnikiem byli ludzie. - W Australii mamy duży problem ze znalezieniem pracowników o tak wysokich kwalifikacjach technicznych. Dostępność wykwalifikowanej kadry w tym regionie była jednym z głównych powodów, dla których wybraliśmy Polskę i Krosno - tłumaczy założyciel PWR.
Dziennikarze dopytywali inwestorów wprost: czy nie bali się ulokować fabryki na Podkarpaciu, tuż przy granicy z ogarniętą wojną Ukrainą? - Rozumiemy sytuację, ale wierzymy, że wojna wkrótce się zakończy, a my inwestujemy tutaj z myślą o przyszłości. Ryzyko istnieje zawsze, jednak uważamy, że tutaj jest ono bardzo niewielkie. Czujemy się w Krośnie i w Polsce bezpiecznie, nie mamy żadnych realnych obaw. Konflikty na świecie zawsze będą się pojawiać, ale nie możemy czekać – musimy realizować inwestycje teraz - odpowiedział Kees Weel.
Obecność tak zaawansowanego technologicznie inwestora to duży zastrzyk prestiżu i pieniędzy dla Krosna. Oprócz nowych, dobrze płatnych miejsc pracy i wpływów podatkowych, inwestycja ma przynieść wymierne korzyści lokalnej edukacji.
Przedstawiciele PWR odwiedzili już otwarte niedawno przy "Mechaniku" Branżowe Centrum Umiejętności (BCU) dla branży lotniczej (pisaliśmy o tym tutaj) i byli pod dużym wrażeniem wyposażenia sal warsztatowych. Firma zadeklarowała ścisłą współpracę ze szkołami technicznymi oraz uczelnią.
- W Australii prowadzimy własną akademię szkolącą młodych ludzi. Chcemy kontynuować tę ideę tutaj, w Krośnie, oferując uczniom i absolwentom zdobywanie doświadczenia oraz rozwój umiejętności - zapowiedział Wayne Rogers, dyrektor generalny PWR Europe, który będzie nadzorował rozwój krośnieńskiej fabryki.
Zadowolenia z finału kilkunastomiesięcznych negocjacji nie kryją władze Krosna. - To, co wydarzyło się przez te kilkanaście miesięcy kontaktu z firmą PWR, utwierdziło nas w przekonaniu, że decyzja podjęta 15 lat temu o lokalizacji tej strefy tutaj, przy lotnisku, była bardzo dobrym posunięciem. Sprawiła ona, że jesteśmy atrakcyjni dla partnerów zagranicznych. Jesteśmy też otwarci na rozwijanie nowych kierunków kształcenia w BCU, tak by dostosować je bezpośrednio do potrzeb inwestora - podkreślił prezydent Krosna Piotr Przytocki.