
Pani Wioletta, mieszkanka Krosna, która nabyła nieruchomość, śmieje się, że dom przy ul. Mostowej 5 sam ją wybrał na nową właścicielkę. - Potencjalnych nabywców odstraszało to, że dom wpisano do rejestru zabytków, więc każde prace remontowe muszą być uzgadniane z konserwatorem. Cztery lata temu znajoma podsunęła mi pomysł, żebym kupiła tę nieruchomość. Pamiętała, że kiedyś powiedziałam, że chciałabym mieszkać w takim domu. Zastanawiałam się kilka dni, w końcu się na to zdecydowałam.
Budynek jest obecnie w trakcie remontu.

Jan Gomułka, jak wielu innych mieszkańców Galicji, zdecydował się na emigrację. Gdy powrócił z Ameryki, gdzie pracował jako górnik w kopalni węgla kamiennego, rozpoczął budowę nowego domu. Budynek stanął w 1923 roku w miejscu podobnej, stuletniej chałupy, w której na świat przyszedł w 1905 roku jego syn Władysław. Przyszły I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej pomagał ojcu w budowie. W nowym domu spędził młodość. Mieszkał w nim do swojej wyprowadzki do Drohobycza w 1926 roku, gdzie został etatowym działaczem związkowym.
Prostokątny budynek o powierzchni 70 m2 ma cechy typowego budynku wiejskiego z okresu międzywojennego. Gomułkowie zbudowali go z drewnianych bali na ceglanej podmurówce i oszalowali deskami. Ma kryty dachówką, dwuspadowy dach. Posiada cztery pomieszczenia na parterze, niewielką piwnicę i poddasze.
Obok domu znajdowała się kamienna studnia oraz drewniany ustęp z betonowym szambem. Prąd podłączono dopiero na początku lat 40. XX wieku. Przez wiele lat w domu Gomułków znajdowała się też pracownia krawiecka siostry Władysława, Ludwiki.
- Niewiele pamiętam z ekspozycji, jakieś ubrania towarzysza "Wiesława", jakieś wystawione dokumenty i sprzęty domowe. Jak na muzeum było mocno minimalistyczne – tak swoją szkolną wycieczkę z klasą z technikum mechanicznego do Muzeum Domu Rodzinnego Władysława Gomułki w 1986 roku opisuje Grzegorz Bożek, ekolog oraz sportowiec amator w swojej książce "Krosno na granicy".
Jak to się stało, że muzeum pamiątek po człowieku, który przez prawie 20 lat rządził naszym państwem, urządzono w chałupie nieopodal Wisłoka w niewielkim mieście na południu Polski zamiast we Warszawie?
Otóż Władysław Gomułka pod koniec swojej politycznej kariery nie cieszył się dużą sympatią ani wśród swoich towarzyszy, ani społeczeństwa. Na pewno wpłynęły na to stłumione brutalnie strajki warszawskich studentów i robotników Stoczni Gdańskiej, przez co stracił w 1970 roku władzę. Adam Krzanowski w swojej książce o Władysławie Gomułce opisuje go jako wybitnego działacza państwowego, którego niesłusznie oskarżano o odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne. Autor dodaje też, że Gomułka był poniżany i wyśmiewany przez swoich najbliższych współpracowników i "przyjaciół" – szczególnie w latach 70. i 80. XX wieku. Musimy również pamiętać, że to był czas, kiedy powoli zbliżał się kres komunizmu w Polsce.
Mimo to po śmierci towarzysza Wiesława w 1982 roku na Plenum Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Krośnie przyjęto uchwałę dotyczącą upamiętnienia działalności Gomułki w Krośnie. W 1984 roku na podstawie decyzji Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Miejskiego rodzinny dom Gomułków przekazano Muzeum Okręgowemu w Krośnie.
Na przełomie 1984/85 Krośnieński Kombinat Budowlany wyremontował budynek, który był w bardzo złym stanie. Prace kosztowały ponad 5,8 mln ówczesnych złotych. Zagospodarowano też otoczenie, a pracownicy muzeum opracowali scenariusz ekspozycji. Dom wpisano do rejestru zabytków.
Muzeum Dom Rodzinny Władysława Gomułki otworzono oficjalnie w 80. rocznicę jego urodzin. W uroczystości wzięła udział jego żona Zofia, syn Ryszard Strzelecki, przedstawiciele partyjnych władz wojewódzkich i miejskich z Krosna oraz sekretarz KC PZPR towarzysz Henryk Bednarski.
Zwiedzający wchodzili do budynku wejściem od ulicy Mostowej. Z sieni kierowali się do kuchni. Została ona urządzona w stylu międzywojennym. Odtworzono ją na podstawie relacji żony i syna Gomułki. Na wyposażenie składał się oryginalny kredens kuchenny, łóżko, stół, krzesło, łopaty do podbierania chleba, wieszak na naczynia i maszyna do szycia, które pochodziły ze zbiorów muzealnych lub od sąsiadów. Nie zachowało się oryginalne wyposażenie domu.
Za kuchnią znajdowała sala nr 1 (sypialnia). Następnie przechodziło się ponownie przez kuchnię i sień do przeciwległych drzwi i wychodziło do sadu. Wracając, szło się do sali nr 2 (pokój gościnny). W obu salach urządzono ekspozycje poświęcone biografii i politycznej działalności Władysława Gomułki. Głównie przedstawiono okres jego młodości i II wojny światowej, gdy był jeszcze związany z Krosnem. Pokazano również jego działalność na stanowisku sekretarza generalnego KC PPR w latach 1943-48 oraz I sekretarza KC PZPR w 1956-70. W gablotach znajdowały się pamiątki i osobiste przedmioty Gomułki, reprodukcje zdjęć m.in. z dzieciństwa, początków działalności, rządzenia państwem i pogrzebu oraz ksera dokumentów.
Obok sali nr 2 znajdowało się pomieszczenie dla pięcioosobowej obsługi filii. Z muzeum wychodziło się drzwiami od ulicy Mostowej.
Liczono na to, że skromne zbiory będą uzupełniane i wzbogacane, ale Muzeum przetrwało niecałe pięć lat. W tym czasie odwiedzały go nie tylko szkolne wycieczki z Krosna, ale też z innych miejscowości. Byli to uczniowie i dorośli. Przyjeżdżali zarówno z bliskich okolic (Rymanów, Miejsce Piastowe, Sanok, Lesko czy Rzeszów), jak i z dalszych (Kraków, Bielsko-Biała, Poznań, Katowice, Lublin, Wrocław, Łódź czy Olsztyn). Łącznie w latach 1985-86 to miejsce odwiedziło 570 grup, co dało ok. 21 tys. osób.
Muzeum było czynne we wszystkie dni z wyjątkiem poniedziałków, Nowego Roku, Święta Pracy, Narodowego Święta Odrodzenia Polski (22 lipiec), Wszystkich Świętych, Bożego Narodzenia i pierwszego dnia Wielkanocy.
Schyłek komunizmu w Polsce był też końcem Muzeum Domu Rodzinnego Władysława Gomułki. W 1990 roku podjęto decyzję o likwidacji ekspozycji. Doszło do tego rok później. Rodzina nie próbowała odzyskać pamiątek i rzeczy po Władysławie, więc zasiliły one muzealne magazyny. Obecnie znajdują się w archiwach Muzeum Podkarpackiego w Krośnie.
Łukasz Kyc, kierownik Działu Historycznego zaznacza, że eksponatów po I sekretarzu pozostało niewiele. – Rodzina przekazała drobnostki: legitymacje, ołówki, długopisy, gumki i papierośnicę, którą podarowali mu pracownicy Fabryki Samochodów Osobowych Polmo na Żeraniu w Warszawie. Poza tym mamy jego płaszcz, kapelusz, rękawiczki, okulary, przybory do golenia, chusteczkę z materiału, ksera fotografii i dokumentów. Łącznie 240 eksponatów. Pozostał jeszcze scenariusz ekspozycji, ale nie wiemy, kto go napisał.
Wśród eksponatów jest też podarowany Gomułce medal Antoniego Blikle, założyciela cukierni i kawiarni Blikle. Przekazał mu go wnuk Jerzy Blikle.
Niestety w muzealnych magazynach nie zachowały się fotografie z otwarcia placówki. Pozostała za to kronika z wpisami żony i syna.
- Władysław Gomułka był człowiekiem, który prowadził ascetyczny tryb życia – mówi Sławomir Pelczar z Muzeum Podkarpackiego. - Po nim tych przedmiotów wiele nie zostało, bo używał ich przez wiele lat. Nie kupował nowych ubrań, garniturów czy przyborów. Był człowiekiem, który nie przywiązywał się do materialnych rzeczy.
Po zamknięciu muzeum w budynku przez kilka lat Zdzisław Gil prowadził Pracownię Konserwacji Metalu, Lamp Naftowych i Ceramiki. Obok niego rezydował Tadeusz Gomułka (zbieżność nazwisk z politykiem przypadkowa), który prowadził dział Historii Przemysłu Szklarskiego. - Dwa razy w tygodniu odwiedzał nas dyrektor, a czasami przychodzili ludzie, którzy interesowali się historią rodziny Gomułków. Mieliśmy tam oazę spokoju – mówi były wojewódzki konserwator zabytków.
Wspomina też, że był pomysł, aby odkupić budynek dla Związku Artystów Plastyków i urządzić w nim pracownię. Ale te plany nie zostały zrealizowane. Pan Zdzisław zajmował ten budynek do 1996 roku.
W 1996 roku dom odkupiła od miasta pani Barbara, nauczycielka muzyki w Szkole Muzycznej w Krośnie. Mieszkała w nim do swojej śmierci. Dwa lata później, w 2021 roku budynek zyskał nowych właścicieli.
- Dom czeka na wymianę dachu. Prace musi wykonać specjalizująca się w tym firma, bo jest to zabytek. Do tej pory wykonaliśmy elewację, wymieniliśmy okna, zrobiliśmy wylewki. W środku znajduje się kuchnia, łazienka, dwa pokoje. Parter chcemy urządzić w starym, dworskim stylu z okresu międzywojennego - stare meble, komody, szafy. Planujemy też zaadaptować poddasze na sypialnię, garderobę i toalety – opisuje pani Wioletta.
Dodaje, że w zewnętrznym ustępie powstanie sauna, a w chlewiku pracownia. - Dom ma bardzo przyjemny klimat. W zimie trzyma ciepło, a w lecie jest tak, jakby była zamontowana klimatyzacja. Planujemy wprowadzić się w lecie przyszłego roku.
Subik Piotr, Setna rocznica urodzin towarzysza Wiesława (05.02.2005),
Bożek Grzegorz, "Pierwszy sekretarz Władysław Gomułka" [w:] "Krosno na granicy", Krosno 2024, s. 307 - 318,
Bieniek Eugeniusz., "Działalność Muzeum Okręgowego w Krośnie w latach 1983-1986" [w:] Studia i Materiały Muzeum Okręgowego w Krośnie, s. 193 - 227,
Wójtowicz Zygmunt (pod red.), "Muzeum Dom Rodzinny Władysława Gomułki w Krośnie", Krosno 1986,
Krzanowski Adam, "Przegrana gra, słodko-gorzki smak władzy. Władysław Gomułka „Wiesław” w sto dwudziestą rocznicę urodzin", Biuletyn specjalny nr 3, Krosno 2025